Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Trening w domu – jak się zmobilizować, gdy wokół tyle rzeczy do zrobienia? – FiGeneration
Żyję

Trening w domu – jak się zmobilizować, gdy wokół tyle rzeczy do zrobienia?


Trening w domu, zwłaszcza pod okiem instruktorów typu Ewa Chodakowska, Tomek Choiński czy Anna Lewandowska, to, obok biegania, coraz chętniej wybierany sposób na pracę nad sylwetką i szlifowanie formy. Argumentów przemawiających na korzyść ćwiczenia we własnych czterech kątach jest wiele, ale mankamentów też nie brakuje. Największym jest dziwny zbieg okoliczności, który sprawia, że gdy przychodzi czas treningu, nagle mamy tysiące innych rzeczy do zrobienia. Jak nie ulec pokusie odpuszczenia sobie ćwiczeń?

active-19413_960_720

Trening w domu ma zalety…

Trening w domu ma mnóstwo zalet, z czego najważniejsze to oszczędność czasu i pieniędzy. Nie musisz dojeżdżać do klubu fitness i tracić czasu na powrót do domu, kupować drogich karnetów lub wejściówek. W domu rozkładasz matę, stawiasz potrzebne Ci przyrządy i zaczynasz ćwiczyć, a po wysiłku migiem prysznic, posiłek potreningowy i już siedzisz na kanapie z dobrą książką w ręku lub oglądając ulubiony serial. Nikt cię nie widzi, więc nie musisz inwestować w drogie i oryginalne ubrania popularnych marek sportowych – możesz trenować w sprzęcie „no name”, czyli tym, co masz. Jednak praca nad sylwetką i kondycją w domowym zaciszu to również spore wyzwanie.

…ale też wady

Naszych poczynań nie śledzi czujne oko instruktora, co sprawia, że jesteśmy bardziej skłonni sobie nieco odpuścić i zrobić o kilka powtórzeń mniej. Niepilnowani zwykle w mniejszym stopniu przykładamy się też do techniki ćwiczeń, bo głowę zaprzątają nam już inne myśli: „Za chwilę zacznie się ulubiony serial”, „Ziemniaki powinny już być dobre”, „Dlaczego w pokoju dziecięcym jest taka cisza?”, „Skąd się wzięła ta plama?” itp.  Niestety źle wykonywane ćwiczenie może spowodować dolegliwości bólowe lub, w najgorszym przypadku, skończyć się drobnym urazem lub poważniejszą kontuzją. Istotnym minusem braku instruktora jest również to, że nikt nas nie chwali, nie skoryguje naszych błędów, ani też nie krzyknie, aby zmotywować nas do mocniejszego przyłożenia się do treningu. Gdy w domu są dzieci, istnieje duże prawdopodobieństwo, że po dziesięciu minutach ćwiczeń wpadną do pokoju z natychmiastową potrzebą zjedzenia lub wypicia czegoś lub z „ważnym” pytaniem. Zwykle to oznacza koniec zajęć.

Wszystko tylko nie trening

Innym minusem domowego treningu jest to, że… najczęściej się on nie odbywa z powodu braku czasu. Nawet gdy przed powrotem postanowimy sobie „trening o 20.00”, to już po przekroczeniu progu domu lista rzeczy do zrobienia nagle znacząco się wydłuża i gdy w końcu zdołamy wykonać wszystkie zadania, jest północ i ćwiczenia stają się jedyną nieodznaczoną pozycją z listy. Niby wypominamy sobie, że się nie udało zdążyć, ale w głębi ducha często cieszymy się, że jednak z treningu wyszły nici, bo w sumie to nie za bardzo mieliśmy ochotę się męczyć. Jeśli takie przypadki zdarzają się rzadko, to nic nie szkodzi – każdy ma gorszy dzień. Jednak nagminne robienie wszystkiego innego, aby tylko uniknąć ćwiczeń już nie jest w porządku. Rozwiązaniem jest, albo wykupienie karnetu i zapisanie się na zajęcia grupowe (wydasz pieniądze, zapiszesz się, wzrośnie motywacja, aby iść do klubu fitness lub na siłownię) albo wdrożenie kilku nawyków, które pomogą się zmobilizować do treningu w domu.

Urozmaicaj treningi

Ćwiczenia w domu mają ten plus, że to Ty decydujesz, na czym danego dnia chcesz się skupić oraz jak mocno chcesz się zmęczyć. Jeśli ostatnio cały czas robisz serię tych samych ćwiczeń, wyłącznie na brzuch, i nie możesz się zmobilizować do treningu, bo już Cię nudzi, to dobry czas na wypróbowanie czegoś nowego. Pamiętaj, że mięśnie przyzwyczajają się do ćwiczeń i gdy katujesz je cały czas w ten sam sposób, nie będziesz widzieć efektów, co również nie działa motywująco. Ewa Chodawkowska i Anna Lewnadowska to nie jedyne „domowe” instruktorki. Włącz YouTube i poszukaj filmików z propozycjami ćwiczeń od Tiffany, Natalii Gacki, Melanie C, Sylwii Wiesenberg czy Joanny i Dariusza Brzezińskich. Możesz też pobrać aplikację mobilną z zestawami ćwiczeń na konkretne partie ciała, które dodatkowo odmierzają czas ćwiczenia oraz liczbę spalonych kalorii.

Ćwicz mimo niechęci

Wyznacz sobie konkretną godzinę treningu i choćby nie wiadomo co się działo – ćwicz. Nie musisz zrobić całego treningu, nie musisz trzymać szybkiego tempa. Chodzi o to, aby się przełamać. Jeśli uda Ci się tak kilka razy zebrać w sobie, uwolnić endorfiny i udowodnić, że mimo przeciwności, potrafisz się zmotywować, to przestaniesz szukać wymówek na kolejny trening.

Zmieniaj godziny treningów

Jeśli dotychczas trenowałeś wieczorami, spróbuj to zmienić i zacznij ćwiczyć rankiem. Po wstaniu z łóżka łatwiej jest zmobilizować się do wysiłku niż po ciężkim dniu w pracy.

Postaw sobie mniej wygórowane cele

Wyznaczanie sobie niezbyt realnych celów również może powodować zniechęcenie. Zwłaszcza, gdy nie widzimy rezultatów wykonywanych ćwiczeń. Stawiaj przed sobą mniej wygórowane cele, a osiągnięcie końcowego rezultatu ustaw jako zadanie długoterminowe.

trening w domu

Motywujące przypomnienie

Możesz ustawić sobie na telefonie przypomnienie o treningu wraz ze zdjęciem swojej sylwetki z najlepszego okresu lub twojego ideału. Jedno spojrzenie na taki motywator powinno Cię zmobilizować do podjęcia wysiłku.

Znajdź towarzysza do ćwiczeń

Mąż, sąsiadka, przyjaciółka, a nawet Twoje dziecko – wystarczy, że znajdziesz ochotnika do wspólnego treningu w twoim domu, ustalisz godzinę i już nie będzie odwrotu.

Ćwicz przy muzyce

Znasz to uczucie, kiedy słyszysz ulubioną piosenkę? Aż chce się wówczas działać! Wykorzystaj to! Ułóż kilka playlist z utworami, które lubisz i puszczaj je przy każdych ćwiczeniach.

Harmonogram uwzględniający trening

Na lodówce zawieś listę rzeczy do zrobienia z orientacyjnym czasem wykonania. Zacznij od priorytetów, w tym treningu – umieść go w pierwszej „trójce”, i wykonuj je po kolei.

Ćwicz z dala od rzeczy, które rozpraszają

Telewizor zachęca, aby wygodnie rozłożyć się na kanapie i go włączyć, lodówka kusi ostatnią porcją lodów, łóżko aż prosi, aby się na nim położyć i zasnąć, a w salonie masz schowek ze słodyczami? Aby zmotywować się do ćwiczeń, pozbądź się elementów rozpraszających uwagę. Jeżeli nie będziesz ich mieć w zasięgu wzroku/rąk, nie zadziałają demobilizująco.

I przede wszystkim, aby zmobilizować się do treningu w domu, przestań szukać wymówek!

A  Wy macie własne sposoby zmobilizowania się do treningu w domu?

 

 

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Żyję
Wyzwanie H2O – wyrób w sobie zdrowe nawyki
Żyję
Wiosna to dobry czas na podróżowanie. Czekają na Ciebie najpiękniejsze miasta Europy
Żyję
Piknik
  • Do biegania polecam Spotify Running. Świetnie motywuje! 🙂

  • jeromal

    Czasami ciężko jest zmobilizować się do ćwiczeń mając karnet na siłownię, a w domu to już w ogóle. Staram się, ale nie zawsze wychodzi