Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Równowaga na wigilijnym stole – FiGeneration
Żyję

Równowaga na wigilijnym stole


Przyznacie, że gdy spadnie śnieg, robi się na tyle bajkowo, że jedną nogą i wieloma myślami jesteśmy już przy stole wigilijnym. Tak, już najwyższa pora zaplanować, co znajdzie się w naszym świątecznym menu. I jak zachować równowagę, przygotowując to nie tylko kulinarne  misterium.


Czymże jest drapanie szyb o poranku w temperaturze – 10 st. w stosunku do miłej perspektywy widoku, a później pałaszowania smakołyków, pod którymi ugina się świąteczny stół? Zanim zaserwujemy pyszne propozycje , warto zadbać o wystrój mieszkania  oraz oczywiście głównego bohatera świątecznej przygody, przy którym skrzyżują się sztućce, padną uśmiechy i ciepłe słowa. Myślę o stole, który ma nie tylko unieść ciężar dwunastu potraw, ale również wprowadzić w odpowiedni nastrój.

Posiłki świąteczne powinny być kulinarnymi misteriami – świętością i chwilą relaksu, bo jedzenie jest posiłkiem nie tylko dla ciała, ale też dla ducha. Gustowna porcelana, zapachowe świece, kolorowe lampiony, wytworne szkło i naczynia, srebrna zastawa, spokojne dźwięki natury, to wszystko może odegrać w kolacji świątecznej ogromną rolę. Elegancja i luksus nakrycia stołu to podstawa kulinarnego misterium. Także sposób podania potrawy jest ważny. Estetyka w tej kwestii odgrywa istotną rolę. Dania pięknie przybrane i pachnące pobudzają apetyt i lepiej smakują.

cookie-594151_960_720

Niezwykle ważna jest atmosfera przy stole. Spotkania rodzinne dostarczają zawsze wielu emocji. I pewnie wszyscy chcielibyśmy, aby były to emocje pozytywne. Każdy na rodzinne spotkanie przyjeżdża z bagażem doświadczeń, problemów i stresów, których nabawił się w życiu zawodowym czy osobistym. Dawne konflikty, skomplikowane relacje oraz problematyczne tematy mogą nas podzielić i zepsuć wszystkim nastrój. Ciocię z wujkiem, którzy pokłócili się trzydzieści lat temu o talerz po babci, warto usadzić na odległość większą niż rzut nożem:), ewentualnie otumanić makiem lub kapustą z grzybami. A najlepiej unikać tematów grząskich jak bajoro. Przy wigilijnym stole zapomnijmy na chwilę o grubości portfela, o polityce i politykach. Wypominanie innym, że przytyli, zmienili się, itp. też nie jest najlepszym pomysłem, tak samo jak poruszanie spraw sercowych i zadawanie tuzina pytań np. siostrzenicy: Kiedy ślub, dzieci, itd. ?

Skoro ma być miło, to niech padają miłe i jednocześnie niewymuszone słowa pod adresem innych. Może warto już teraz zrobić sobie podsumowanie roku i spisać miłe wspomnienia z udziałem rodziny, żeby na pytanie „ Co dobrego słychać? – z zaskoczenia nie zadławić się rybną ością.

wigilia

Ponieważ reklamy z każdej strony bębnią, że jest „tajm for Krismas”, ba zaczęliśmy już sezon wałkowania piosenki „Last Christmas” grupy Wham, pora pomyśleć o menu, które pozwoli nam w radosnej atmosferze przetrwać cudowne chwile z najbliższymi, bez znamion ascetyzmu, jednocześnie nie będąc hedonistyczną zachcianką. Złapmy równowagę.

Nie traktujmy Bożego Narodzenia jako czasu bezkarnego objadania się, pamiętając, że podczas kilku dni przy obfitym stole możemy przytyć nawet do pięciu kilogramów. Na zrzucenie tej wagi potrzebować będziemy później ze cztery tygodnie wyrzeczeń i wzmożonej aktywności fizycznej. Gdyby perspektywa wysiłku poświątecznego nie skutkowała, zawsze pozostaje wizja sukni sylwestrowej opiętej na nowopowstałych fałdkach tłuszczu i i mocowanie gumki w spodniach od garnituru przy rozporku.

Wiem i rozumiem, że na pierogi z kapustą, karpia, barszcz z uszkami, kapustę z grzybami, kutię czy makówki czekamy czasem cały rok, bo też czekam i niewiele pomysłów mam na to, jak sobie odmówić takich rarytasów podczas Wigilii i kilku dni świąt! Może nie trzeba sobie odmawiać, jedynie zaopatrzyć się w zdrowy rozsądek? I dzięki temu nie ponosić konsekwencji świątecznego rozpasania. Wystarczy nałożyć na talerz mniej niż zwykle i jeść dłużej – po prostu zamiast wcinania, delektować się smakiem potrawy. I jest duża szansa, że nam się to uda, pod warunkiem, że do kolacji wigilijnej coś lekkiego zdążymy zjeść, bo głodnemu nie tylko chleb na myśli, ale również wielki stos pierogów na talerzu.

Żebyśmy się nie ugięli pod ciężarem dodatkowych kilogramów, proponuję dania, które po pierwsze pozwolą bez wyrzutów sumienia świętować ten boski czas z najbliższymi, a po drugie nieco odmienią świąteczne menu.

Uszka w barszczu są kochane, gdyby nie ciasto i często tłustszy, niż ustawa przewiduje, farsz – ten team niestety może dać nieźle po brzuchu. Wyjściem z niefortunnie opasłej sytuacji jest rozwałkowanie ciasta tak cienko jak się tylko da w przypadku uszek, a farsz należy przygotować wg następującego przepisu:
FARSZ DO USZEK:
• 80 g suszonych grzybów
• cebula
• pieprz
• sól
• odrobinę bułki tartej
PRZYGOTOWANIE:
Grzyby moczymy przez noc w wodzie. W tej samej wodzie je gotujemy do miękkości, następnie odcedzamy. Na wywarze z grzybów możemy zrobić pyszny postny barszcz czerwony, dodając koncentrat z buraków, czy – jak w moim przypadku – wodę z zaprawionych buraków oraz odrobinę soku z cytryny, cukru, soli i pieprzu.

Ugotowane grzyby przepuszczamy przez maszynkę razem z cebulą. Dodajemy sól i pieprz do smaku oraz odrobinę bułki tartej, gdyby farsz był za luźny… i gotowe. Bez smażenia, zbędnych dodatków i bez tłuszczu mamy genialny i niepowtarzalny w smaku farsz, na który przepis dała mi moja babcia, a jej …jej babcia.

Dla odmiany proponuję menu mniej tradycyjne i mniej czasochłonne niż lepienie uszek, a równie smaczne jak wcześniej wspomniane. Flan borowikowy z orzechami laskowymi jest doskonały jako przystawka, świetny z kromką pełnoziarnistego pieczywa lub popity barszczykiem.
SKŁADNIKI NA 4 PORCJE:
• 250 g borowików lub mieszanych grzybów leśnych (mogą być mrożone)
• 1 ząbek czosnku
• 2 łyżki świeżej natki pietruszki
• 2 łyżki oliwy
• 4 jajka
• 100 ml chudego mleka
• 1 łyżka startego ementalera typu light
• 1 łyżka rozdrobnionych orzechów laskowych
• sól, pieprz

PRZYGOTOWANIE:
Piekarnik rozgrzej do temperatury 180st.C. Borowiki oczyść. Czosnek obierz i posiekaj. Natkę pietruszki drobno pokrój. Na patelni rozgrzej oliwę. Przesmaż na niej grzyby, dodaj czosnek i pietruszkę. Zawartość patelni lekko zmiksuj (żeby czuć było, że jemy grzyby), dodaj roztrzepane jajka (najlepiej je chwilę ubijać mikserem) i mleko. Dopraw solą i pieprzem. Masę rozmieść w 4 kokilkach i piecz w piekarniku ok. 30-40 minut. 5 minut przed zakończeniem pieczenia, posyp flan serem i orzechami.

Bez śledzia ani rusz

Wiele potraw można sobie wyobrazić na wigilijnym stole. Braku śledzia natomiast wyobrazić sobie nie można.

Choć trzeba przyznać, że był taki czas, kiedy śledzia nie kochano. Jak napisała Pani Ula Duda-Szelińska na łamach jednego z miesięczników, w Średniowieczu Kościół nakazywał pościć aż 150 dni w roku, a śledzie najpopularniejsze, dostępne, a po zasoleniu łatwe do przechowywania – podawano bez przerwy, aż do znudzenia i przejedzenia.

Ale też nastały takie czasy, kiedy śledź był przedmiotem kultu – mieszkańcy Boulogne modlili się do Świętego Śledzia w podzięce za uratowanie od klęski głodu.

Mój stosunek do śledzia określił się dosyć wcześnie, tak zresztą jak do pozostałych ryb. Ojciec był miłośnikiem rybnych specjałów, więc siłą rzeczy miłośniczką zostałam i ja. Na Święta Bożego Narodzenia w zasadzie tylko ozdób na choinkę nie robiliśmy ze śledzia.

Śledzie najzwyklej przyrządzone z olejem, octem i cebulką, przez śledzie w przyprawach korzennych, w sosie tatarskim, musztardowym, marynowane i opiekane w zalewie octowej.

Tata wiedział co robi, faszerując rodzinę śledziami. Dobry śledź to bowiem jedna z najzdrowszych ryb. Zawiera pełnowartościowe i łatwo przyswajalne białko oraz niezwykle cenne nienasycone tłuszcze, kwas Omega-3 i witaminy A, D, E, B6 i B12. Ryba, choć tłusta, nie jest jakąś bombą kaloryczną – 100 g to tylko 160 kcal.

Co ważne, śledź nie tylko na imieninach u cioci przy wódzi, poprawia nastrój. Generalnie po zjedzeniu tego specjału zwiększa nam się poziom serotoniny w organizmie, przez co zdecydowanie mamy lepsze samopoczucie i jest szansa, że się z ciocią nie pokłócimy.

Najlepsze śledzie to oczywiście holenderskie matiasy. Mamy również piklingi – to śledzie solone i wędzone w wysokiej temperaturze w gorącym dymie. Brytyjskie maleńkie śledziki wędzone na zimno to z kolei kipery.

Nie tylko w oleju i w śmietanie

Jak już kupować śledzie, to niech to będą płaty jak najjaśniejsze i najgrubsze. Ponieważ są mocno solone, więc by pozbawić je chlorku sodu, moczymy w wodzie , najlepiej lekko gazowanej wodzie mineralnej lub w mleku, wówczas są delikatniejsze.
Żeby bez wyrzutów sumienia zjeść śledzika, wystarczy nie sięgać po te w oleju, w śmietanie, majonezie, sosie tatarskim. Lepiej zaprzyjaźnić się ze śledziem z zalewy octowej, zjeść płat z kleksem jogurtu lub skusić się na śledzie z wiśniami lub w sosie śliwkowym.

ŚLEDZIE Z WIŚNIAMI
Składniki na 4 porcje
• 4 filety śledziowe
• 300 g wiśni (mogą być mrożone)
• 4 łyżki miodu
• sok z cytryny
• 2 łyżki oliwy
• koperek
• łyżka sosu Worcester

PRZYGOTOWANIE:
Filety wymoczyć w wodzie, a następnie osuszyć. Wiśnie wrzucić do rondelka, zalać miodem, dodać sok z cytryny, łyżkę oliwy i sos Worcester. Następnie pogotować kilka minut, aż cześć płynu odparuje. Ze śledzi zrobić ruloniki, skropić je oliwą, zalać sosem wiśniowym i posypać koperkiem.

Related Post

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Żyję
Small talk – o niczym?
Żyję
Stanisława Celińska: Darzę ludzi ogromną życzliwością, bo wiem jak trudne jest życie
Żyję
Koniec mody na brody – nadchodzą księcioseksualni!