Mieszkam

Dom pasywny. Jak żyć w zgodzie z naturą?


  • 5
Fot. Flickr/Lauren Wellicome/Lic. CC by

Fot. Flickr/Lauren Wellicome/Lic. CC by

Świat lubi modę. Zachód w każdej dziedzinie znajdzie coś, co nazwie modnym, trendy. Ostatnio na topie jest ekologia. Wkracza do domów np. w postaci segregacji śmieci, a od pewnego czasu również nowych form ogrzewania. Wiadomo przecież, że paliwa kopalne kiedyś się skończą. Ich wydobycie zagraża środowisku naturalnemu. Zachód znalazł jednak rozwiązanie tego problemu.

Minęło już 16 lat od wybudowania pierwszego domu pasywnego. W Polsce ta idea jest nadal rzadko spotykana. Ogólnie można powiedzieć, że budynek pasywny to taki, który umożliwia znacznie tańszą eksploatację, zwłaszcza w zakresie ogrzewania przestrzeni mieszkalnej oraz dostarczania ciepłej wody.

Określenie „budynek pasywny” tak naprawdę odnosi się do pewnego standardu budowania mieszkań. Co ciekawe, nie ma jednoznacznych wytycznych, pomysł nie jest też opatentowany. Istnieją jednak instytuty certyfikujące, które wyznaczają standardy dla tej formy budownictwa. Jakiś czas temu powstał nawet Polski Instytut Budownictwa Pasywnego, którego głównym zadaniem jest wydawanie odpowiednich certyfikatów firmom budującym w zgodzie z zasadami tej sztuki.

Czym charakteryzuje się dom pasywny?

Dom pasywny ma przede wszystkim świetną izolację ścian. W zwykłych budynkach wymiana ciepła odbywa się bardzo swobodnie właśnie przez ten element. Niezależnie od pory roku tracą na tym mieszkańcy – zimą ucieka ciepło, latem chłód.

Zjawisko wymiany ciepła można jednak wykorzystać w innym celu. W domu pasywnym często używa się tzw. pompy ciepła. W dużym uproszczeniu układ taki działa na zasadzie ogrzewania bądź chłodzenia krążącej wody. Pompa jest wkopana kilkanaście metrów w głąb ziemi, a gleba na takim poziomie pozostaje obojętna na temperaturę powietrza. Co za tym idzie – zimą ma o wiele wyższą temperaturę, niż panuje na powierzchni, latem – zdecydowanie niższą.

Wymuszenie obiegu wody np. w instalacji mat grzejnych w podłodze pozwala na łagodną regulację temperatury w domu. Latem jest to po prostu praktycznie darmowa klimatyzacja, zimą – tanie dogrzewanie.

Często wykorzystywanym pomysłem w pasywnych budynkach są panele słoneczne. Najczęściej używa się takich, które nie zamieniają energii słonecznej w prąd, ale podgrzewają przepływającą przez nie wodę. Również w tym przypadku działa zasada transferu energii poprzez idealne medium, jakim jest woda.

Właśnie – woda. Coraz droższa, coraz trudniej dostępna. Jaki pomysł mają na to twórcy domów pasywnych? Studnie głębinowe. Kolejne rozwiązanie, które podczas realizacji wydaje się drogie, jednak już po kilku latach zaczyna zarabiać samo na siebie. Woda głębinowa nie dość, że jest czysta i zdrowa, to jeszcze prawie darmowa.

Czy za coś się płaci?

W tym miejscu pojawia się kluczowy element, przez który w naszym kraju dom pasywny ciągle nie jest do końca ekologiczny. Idea przewiduje bowiem używanie energii zewnętrznej tylko w postaci prądu. Według optymistycznych prognoz za kilka lat prąd będzie uzyskiwany tylko ze źródeł odnawialnych (wiatr, słońce, nurt wody). Niestety, w Polsce nadal dobrze się mają ogromne, nieekonomiczne elektrociepłownie na węgiel kamienny i brunatny.

Wyliczenia pokazują jednak, że przeciętne zapotrzebowanie domu pasywnego na energię jest około 8-krotnie niższe niż porównywalnego budynku wykonanego klasycznie. Biorąc pod uwagę koszty budowy takiego budynku, które w realiach naszego kraju są maksymalnie 35% wyższe niż koszty budowy klasycznego domu, łatwo policzyć, że technologia zacznie dawać efekty już po paru latach od wybudowania.

Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę takie czynniki, jak: powierzchnia użytkowa, przeznaczenie obiektu, liczba mieszkańców, strefa klimatyczna i szereg innych uwarunkowań. Jednak co do jednego można mieć pewność: dom po pewnym, stosunkowo krótkim czasie amortyzacji kosztów budowy zacznie przynosić zauważalne zyski.

Dom pasywny w Polsce

W Polsce budowanie domów pasywnych dopiero raczkuje. Na palcach obu rąk można zliczyć firmy, które oferują usługi projektowania takich obiektów, nie mówiąc już o wykonawcach mających odpowiednie certyfikaty.

Skoro więc idea budynku pasywnego jest w tak oczywisty sposób korzystna dla użytkownika, dlaczego w Polsce praktycznie się o niej nie słyszy? Czy cały Zachód popełnia błąd, inwestując coraz większe pieniądze właśnie w takie budownictwo? Czy w naszym kraju tak spektakularne projekty, jak choćby opisany w ostatnim numerze „Muratora” eksperymentalny dom czy zainwestowanie 37 mln zł w pasywny biurowiec w Katowicach, to po prostu pomyłki?

Prezes PIBP, Gunter Schlagowski, mówi otwarcie o głupocie społeczeństwa, które nie myśli o swojej przyszłości. Być może nie należy wydawać aż tak ostrych opinii. Może po prostu Polacy dopiero uczą się myśleć długofalowo? Widać na przykład stopniowy wzrost zainteresowania różnymi dodatkowymi – poza ZUS-em – formami oszczędzania na starość. W naszej świadomości dopiero zaczynają się kształtować koncepcje patrzenia w przyszłość.

Przez długie lata odmienny ustrój nie pozwalał nam bowiem na myślenie perspektywiczne. Przemiany, w które tak naprawdę dopiero teraz wkracza Polska, niosą na szczęście powiew świeżości. Dają możliwość decydowania o swoim losie. Jednocześnie zrzucają na nas dużą odpowiedzialność – za siebie i za swoje dzieci.

Dlatego też prędzej czy później przyjdzie nam zmierzyć się z ideą domu pasywnego. Duża część społeczeństwa nie wyobraża sobie mieszkania w bloku, na osiedlu. Ale wkrótce mało kogo będzie stać na utrzymanie dwustumetrowego domu. Niestety, takie są fakty. Ogrzewanie pochłania dużą część budżetu polskich rodzin. Gaz i węgiel drożeją co rok. Osoby planujące budowę domu będą więc coraz częściej interesować się nowoczesnymi koncepcjami.

[FM_form id="2"]
Mieszkam
Pod klucz czy jednak urządzone samodzielnie – na jakie mieszkanie się zdecydować?
Mieszkam
10 najbardziej niezwykłych mieszkań na świecie
Mieszkam
Otoczenie ma znaczenie
  • Anonim

    Brawo! wreszcie dobry temat (kolejny, żeby nie było -)) ale ten naprawdę jest wartościowy.

  • Tobias Meiner

    Od kiedy elektrownie węglowe są nieekonimiczne? Należą do jednych z najbardziej wydajnych (zaraz po atomowych), zwłaszcza w porónaniu z mało wydajnymi ogniwami słonecznymi i elektrowniami wiatrowymi. Poza tym, niezaprzeczalną ideą elektrowni węglowych/gazowych i atomowych jest to, że mogą działać wszędzie, podczas gdy elektrownie wiatrowe, słoneczne i wodne wymagają odpowiednich warunków. Polska jest krajem o średnim nasłonecznieniu, niezbyt dużej ilości rzek i niespecjalnie imponującej sile wiatru. Dlatego źródła odnawialne mają ekonomiczny sens wyłącznie w niektórych rejonach kraju (np.: na Pomorzu, gdzie faktycznie powstają nowe farmy wiatrowe). Oczywiście zastosowanie paneli słonecznych _obok_ energii pozyskiwanej z innych źródeł oraz minimalizowanie niepotrzebnych strat zawsze ma bardzo dużo sensu.

    Poza tym, niby dlaczego ludzi ma być nie stać na ogrzewanie dużego domu? Przyczyny ubożenia społeczeństwa w tym względzie są głównie natury politycznej. Odkrycie na terenie Polski bogatych źródeł gazu powinno spowodować spadek ceny tego surowca (przynajmniej w dłuższej perspektywie). Ponadto, Polska jest bardzo dużym producentem węgla (35% w skali Europy, 2% w skali świata), więc na niedobory (a wiec wysoką cenę) surowca nie powinniśmy narzekać (wzrost cen może być związany z niegospodarnością, gdyż różnica pomiędzy kosztem wydobycia a ceną detaliczną węgla wynosi 350-400%]). Pewnie, oszczędzać zawsze warto, niezależnie od okoliczności, ale należy zastanowić się również, czy inni nie marnują naszych pieniędzy (mało kto wie, że ceny gazu i prądu bywają w Polsce wyższe niż w wielu krajach UE, pomimo że u nas zarabia się kilka razy mniej niż tam).

    I jeszcze jedna uwaga – dlaczego w Polsce budowa pasywnych domów jest mało popularna? Otóż dlatego właśnie, że Polacy nie są ludźmi bogatymi i wciąż mały odsetek ludzi w ogóle stać na budowę własnego domu wolnostojącego. Stąd i odsetek ludzi, którzy chcą mieć dobry (czytaj: oszczędny) dom jest również niska. A patrząc na obecny stan ekonomiczny państwa, obawiam się, że w najbliższym czasie lepiej raczej nie będzie.

    • wszytko sie zgadza. pasywny i oszczędny dom jest zarazem kosztowny w zbudowaniu. Tak jak wszystko co eko. Najpierw trzeba drogo zapłacić aby długo czekać na zwrot inwestycji. 
      Po za tym myślałem ze w tym artykule doczytam sie takich rozwiązań jak akumulacyjne ściany, które w dzień nagrzewają sie od słońca a nocą oddają ciepło do domu itp. Szukałem bardziej takich detali konstrukcyjnych aby wybudować tani dom i do tego tani w utrzymaniu, a nie faszerowanie ociepleniami i drogimi, nowymi instalacjami, które wymagają fachowych drogich firm do ich montażu. Pompy ciepła,  instalacje podłogowe, baterie słoneczne, wiatraki ogrodowe- dodać mogę rekuperatory (wymienniki ciepła powietrze-powietrze), radiatory rurowe zakopane w ziemi, którymi pobiera sie powietrze do wentylacji domu itp. itd. tylko to wszytko kosztuje, a ludzie budują dom i nawet go nie tykając bo kasy szkoda.

  • Pingback: Dziecięcy szpital idealny? [wideo] | RichWood.cz - Interiér - Exteriér - Design - Architektura - Vizualizace()

  • Pingback: Dziecięcy szpital idealny? [wideo] « Gadżetomania.pl()