Mieszkam

Inteligentne domy to nie SF. Co już dziś znajdziemy w sklepach?


  • 0
Fot. Flickr/pnwra/Lic. CC by

Fot. Flickr/pnwra/Lic. CC by

Popkulturowa koncepcja inteligentnego domu eksploatuje zazwyczaj pewien utarty schemat. Samoświadoma maszyna kontroluje w nim wszelkie aspekty życia mieszkańców, sprawdzając się raczej w roli nadzorcy niż pożytecznego udoskonalenia ekspresu do kawy. Wbrew pozorom inteligentne domy nie należą jednak do przyszłości – gotowe rozwiązania są już dostępne na rynku.

Pomiędzy ponurą wizją walczącego z ludźmi Skynetu a stojącym w kuchni tosterem jest ogromna przestrzeń. Swoje miejsce znajdą tam urządzenia, z którymi wprawdzie nie utniemy sobie pogawędki o zasadzie nieoznaczoności Heisenberga ani nawet o postawie podmiotu lirycznego w wierszach Herberta, ale z pewnością ułatwią nam one życie.

Czym jest dziś inteligentny dom? Inteligencja nie oznacza w tym przypadku wypełnienia go supernowoczesnymi urządzeniami o nazwach i funkcjach, których szybkie wymówienie czy nawet zapamiętanie przekracza nasze możliwości poznawcze. Inteligencja tkwi w połączeniu różnych domowych sprzętów w jeden spójny system.

Nie jest to bynajmniej złowrogie rozwiązanie znane z filmów science fiction, które najpierw przejmie kontrolę nad naszym życiem, a później zacznie się buntować. Inteligencja w wydaniu sprzętów AGD czy domu nie ma nic wspólnego z samoświadomością.

To raczej zestaw funkcji uruchamianych według ustalonego schematu lub w reakcji na warunki otoczenia. W dużym uproszczeniu można porównać go do filtrów w programie pocztowym wykonujących jakąś czynność (np. usunięcie e-maila) po spełnieniu określonych warunków.

Które z dostępnych na rynku urządzeń można wykorzystać w inteligentnym domu? W filmie „Wyspa” główny bohater, grany przez Ewana McGregora Lincoln Sześć Echo, każdego dnia poddawany jest szczegółowym badaniom podczas porannej toalety.

Sprzęt bliski filmowej fikcji to na przykład Cybertecture Mirror – lustro, które na pozór nie różni się od typowego wyposażenia łazienki, a w rzeczywistości może być ekranem z najnowszymi wiadomościami ze świata, zaawansowaną wagą czy asystentem treningu.

Użyte w roli przykładu lustro to jednak tylko pojedynczy element. Choć nie sposób odmówić mu zaawansowania, w gruncie rzeczy jest niczym więcej niż robiącym wrażenie, technologicznym gadżetem. Wprawdzie pozwala na wysyłanie danych do Sieci, jednak wciąż brakuje tu drobnego, ale niezwykle istotnego elementu – interakcji i współdziałania z innymi urządzeniami.

Przyziemne, ale bardziej przydatne

Mniej efektowny, ale zdecydowanie bardziej zaawansowany system współdziałających urządzeń przedstawił Electrolux. Widoczne w poniższym filmie rozwiązania ograniczają się do kuchni.

Choć niewątpliwie taki ekosystem sprzętów ułatwia życie, wciąż pozostaje jedynie ciekawym zestawem praktycznych i dobrze wyglądających urządzeń o zbliżonej stylistyce. To za mało, by mówić o inteligentnym domu.

Funkcje poszczególnych urządzeń są istotne, jednak w układance brakuje jeszcze jednego, kluczowego elementu. Do rangi Świętego Graala urasta tu nie przestarzały atrybut władzy, jakim stał się telewizyjny pilot, ale smartfon (lub tablet). To właśnie telefon, który po zainstalowaniu odpowiednich aplikacji łączy się z domowymi sprzętami i pozwala zdalnie je kontrolować, stanowi współczesne, osobiste centrum sterowania.

Ekonomicznie i ekologicznie

Dostrzegła to m.in. firma LG, proponująca system inteligentnych urządzeń o nazwie Smart ThinQ. Jest to rozwiązanie łączące zaawansowane wyposażenie domu z centrum sterowania w postaci smartfona i, co nie mniej istotne, z umiejętnym zarządzaniem energią.

http://www.youtube.com/watch?v=d2NvPFO6sTw

System zakłada nie tylko komunikowanie się urządzeń i informowanie właściciela np. o pustce w lodówce, ale również samodiagnostykę, automatyczne powiadamianie centrum serwisowego i optymalne wykorzystanie prądu.

Przykładem może być pralka, która uruchomi się automatycznie w optymalnej z punktu widzenia cen energii porze, a gdy wymusimy wcześniejszy start, zaproponuje ekonomiczny cykl prania. System LG jest bliski ideału, jednak na razie łączy przede wszystkim urządzenia RTV i AGD. Pełnoprawny inteligentny dom, poza koordynowaniem współdziałania różnych urządzeń, musi oferować dodatkowe możliwości.

Należą do nich m.in.: reagowanie na aktualne warunki pogodowe; system kontroli dostępu i monitoringu, pozwalający sprawdzić, kto i w jakiej części domu się znajduje; możliwość personalizacji, oferująca oddzielne profile oświetlenia i optymalnej temperatury dla każdego z domowników.

Integrację na takim poziomie umożliwia m.in. coraz popularniejszy standard KNX, który od 2006 roku stał się międzynarodową normą systemów automatycznego sterowania budynkami. Dzięki temu standardowi można zdefiniować, jak w określonych sytuacjach mają działać różne sprzęty, a za pomocą aplikacji w smartfonie lub tablecie da się ręcznie sterować wszystkimi funkcjami domu.

Przyszłość inteligentnego domu

Co czeka nas w bliższej i dalszej przyszłości? Choć inteligentne domy przestały być domeną futurologów i pisarzy science fiction, błędem byłoby przekonanie, że w tej kwestii wynaleziono i wymyślono już wszystko, a jedynie kwestią czasu pozostaje masowe wdrożenie istniejących koncepcji.

Otaczające nas sprzęty w coraz mniejszym stopniu są wyłącznie pralkami, telewizorami czy lodówkami, a coraz bardziej stają się urządzeniami peryferyjnymi komputera. Pierwsza dekada XXI wieku przyniosła spełnienie przewidywań XX-wiecznych wizjonerów twierdzących, że komputer stanie się centralnym urządzeniem, domowym węzłem, z którym komunikują się używane przez nas sprzęty.

Proces ten nadal postępuje, tyle że w większej skali; do elektronicznych gadżetów dochodzą duże sprzęty AGD. W dłuższej perspektywie dołączy do nich cały dom, z urządzeniami w postaci np. inteligentnych ścian, które dzięki istniejącym już rozwiązaniom są w stanie produkować energię, a przy okazji przepuszczać światło lub – w zależności od potrzeb – stawać się nieprzezroczyste.

Znając nasze profile i zbierając dane o nas i naszym otoczeniu, można przewidzieć, jakich zakupów potrzebujemy, kiedy trzeba wezwać hydraulika, jaki program ustawić w pralce i kiedy umówić wizytę u dentysty. Z upływem lat możemy spodziewać się coraz większej autonomii domowych sprzętów, a dalekosiężnym celem takich rozwiązań jest wyeliminowanie z naszego życia prozaicznych, ale koniecznych czynności, które pochłaniają czas i energię.

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Mieszkam
Czy rzeka przepływająca przez miasto jest problemem czy atutem?
Mieszkam
Konkurs architektoniczny na koncepcję osiedla? Dlaczego nie!
Mieszkam
Cywilizowanie reklamy