Korzystam

Najładniejsze zamki w południowej Polsce


  • 2
Zamek w Niedzicy (Fot. Wikipedia/Łukasz Śmigasiewicz/Lic. CC by-sa 3.0)

Zamek w Niedzicy (Fot. Wikipedia/Łukasz Śmigasiewicz/Lic. CC by-sa 3.0)

Czorsztyn i Niedzica w Pieninach, Ojców i Pieskowa Skała w Ojcowskim Parku Narodowym, Będzin na Śląsku, Łańcut i Krasiczyn na wschodzie, zamki Szlaku Orlich Gniazd pod Częstochową. W południowej Polsce jest nie mniej urzekających zamków niż we Francji czy nad Renem. Które są szczególnie warte zobaczenia?

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Każdy z nas słyszał to powiedzenie, ale mało kto wolałby wczasy na Mazurach zamiast słonecznej Hiszpanii czy Włoch. Prawda jest jednak taka, że w naszym kraju naprawdę nie brakuje miejsc do zwiedzania. Coraz więcej zabytków odbudowuje się bądź gruntownie remontuje, czasem za pieniądze państwa, czasem z prywatnych funduszy.

Na weekend majowy polecam wyprawę do najciekawszych zamków południowej Polski. Niektóre z nich to tylko ruiny wspaniałych budowli, których dawnych kształtów można się domyślać na podstawie tablic informacyjnych. Ale nie brakuje też świeżo odnowionych zamków, które dzięki malowniczemu położeniu i łatwemu dojazdowi z dużych miast śmiało mogą konkurować o weekendowego turystę.

Jeśli więc Wasza znajomość polskich zamków zaczyna się i kończy na Wawelu, Zamku Królewskim i Malborku, zapraszam do Małopolski, w okolice Częstochowy, Przemyśla, Rzeszowa, Kielc, a nawet na Górny Śląsk.

Perły Pienin – Czorsztyn i Niedzica

Nad Zalewem Czorsztyńskim górują dwie wspaniałe warownie – w Niedzicy i Czorsztynie. Stojący na stromej skale zamek w Niedzicy powstał w XIV wieku i przez wieki był własnością węgierskich rodów (Niedzica wróciła do Polski dopiero po zakończeniu I wojny światowej). Jest świetnie zachowany, a w środku znajduje się muzeum, w którym można zobaczyć komnaty rodu Salamonów, salę myśliwską czy izbę tortur. Na dziedzińcu jest wykuta w skale, głęboka na ponad 60 metrów studnia, którą według legendy wykopali tatarscy jeńcy. Z zamkiem wiąże się zresztą więcej ciekawych opowieści – jedna z nich mówi, że w więzieniu zamkowym przetrzymywano Janosika.

Jeśli wpadliście do Pienin na więcej niż kilka godzin, koniecznie przepłyńcie się na drugą stronę jeziora, aby zobaczyć zamek. Nie jest on obecnie tak wspaniały jak jego sąsiad zza wody, ale historię ma równie bogatą, także sięgającą XIV wieku. Czorsztyn odegrał dużą rolę w historii Polski – w czasie potopu szwedzkiego ukrywał się tu król Jan II Kazimierz, który pozostawił w zamku skarb koronny. Upadek tej świetnej gotyckiej budowli rozpoczął się w XVIII wieku. Obecnie trwają prace konserwacyjne mające na celu zachowanie zamku w postaci trwałej ruiny.

Spędzając czas w Pieninach, nie można zapomnieć o wejściu na zaporę na Jeziorze Czorsztyńskim. Rozciąga się z niej urzekający widok na oba zamki.

Zamek Czorsztyn (Fot. Wikipedia/saja/Lic. CC by-sa 2.5)

Zamek Czorsztyn (Fot. Wikipedia/saja/Lic. CC by-sa 2.5)

Ojcowski Park Narodowy, a w nim…

W Ojcowskim Parku Narodowym, do którego łatwo dojechać i z Krakowa, i z Górnego Śląska, wrażenie robią nie tylko dzieła natury, ale też zabytki architektoniczne. Na tym stosunkowo niewielkim terenie znajdują się dwa zamki – w Ojcowie i Pieskowej Skale. Warownia w Ojcowie powstała w połowie XIV wieku i, podobnie jak niemal wszystkie zamki Jury Krakowsko-Częstochowskiej, zawdzięczamy ją Kazimierzowi Wielkiemu. W czasie potopu zamek służył Szwedom jako magazyn broni i żywności, dlatego nie ucierpiał. Zrujnowały go dopiero czasy zaborów, kiedy to głównie stał i niszczał.

Inaczej potoczyły się losy zamku w Pieskowej Skale, również zbudowanego za czasów Kazimierza Wielkiego. Przetrwał mnóstwo zniszczeń – począwszy od potopu szwedzkiego, poprzez przypadkowe pożary, aż po rosyjski ostrzał w czasie powstania styczniowego. Dziś Pieskowa Skała wygląda świetnie, a w środku znajduje się muzeum. Tuż obok zamku można podziwiać słynną Maczugę Herkulesa.

Pięknie odnowione Niepołomice

W okolicach Krakowa znajduje się jeszcze jeden, mniej popularny wśród turystów zamek. Gigantyczna warownia zbudowana na planie czworoboku za czasów Kazimierza Wielkiego. I on, i Władysław Jagiełło, i kolejni królowie Polski przebywali w niej często, przy okazji polując w Puszczy Niepołomickiej. Na początku XVI wieku Zygmunt Stary rozpoczął przebudowę tej imponującej budowli w stylu renesansowym. Jej zmierzch zaczął się w czasie potopu szwedzkiego i trwał do lat 90. XX wieku. Przez ostatnie kilkanaście lat gmina Niepołomice wyłożyła sporo na odbudowę gmaszyska – i trzeba przyznać, że efekty robią wrażenie (mimo że tu i ówdzie wciąż stoją rusztowania).

Zamek w Niepołomicach (Fot. Wikipedia/tobol/janmad/public domain)

Zamek w Niepołomicach (Fot. Wikipedia/tobol/janmad/public domain)

Ogrodzieniec, czyli zamek z „Zemsty”

W Podzamczu, w gminie Ogrodzieniec, w woj. śląskim, znajduje się zamek, w którym kręcono „Zemstę” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Jest on już niestety trochę bardziej zrujnowany, niż można by sądzić po obejrzeniu filmu, ale to wciąż jeden z największych skarbów Szlaku Orlich Gniazd. Powstała na przełomie XIII i XIV wieku warownia została zniszczona w pierwszej połowie XIV wieku, najprawdopodobniej podczas walk Władysława Łokietka z Wacławem II Czeskim. Równie interesujące jak zamek są widoki z jego „okien” na otaczające go jurajskie wzgórza.

Olsztyn, Mirów i Bobolice – piękne ruiny pod Częstochową

Zamki w Olsztynie, Mirowie i Bobolicach miały mniej szczęścia niż Ogrodzieniec, ale i tak odwiedzają je tłumy turystów. Je również zawdzięczamy królowi Kazimierzowi Wielkiemu, który „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”. Zamek w Olsztynie podupadł podczas potopu szwedzkiego i nigdy nie wrócił do dawnej świetności. Okoliczni mieszkańcy dopełnili dzieła zniszczenia – przez lata służył im on jako źródło budulca. Zamek w Olsztynie jest słynny z jeszcze jednego powodu: międzynarodowych pokazów pirotechnicznych, na które zjeżdżało się tu nawet po 200 tys. ludzi.

W położonych tuż obok siebie Mirowie i Bobolicach znajdują się ruiny dwóch innych zamków Szlaku Orlich Gniazd. Podobnie jak Olsztyn ucierpiały podczas najazdu Szwedów na Polskę. W Bobolicach w XIX wieku znaleziono skarb, w związku z czym pojawili się poszukiwacze bogactw, którzy zaczęli wszystko rozkopywać. Chodzą słuchy, że skarb wciąż tam się znajduje, w tunelu łączącym oba te zamki. Zamek w Bobolicach ma swojego ducha – białą damę, która do dziś straszy na murach warowni.

Będzin – warownia pośród kominów

Górny Śląsk nie kojarzy się z zabytkami, co nie znaczy, że ich tam nie ma. W Będzinie znajduje się zamek, który wciąż jest w niezłym stanie, lepszym niż ruiny w okolicach Częstochowy. On również powstał za czasów Kazimierza Wielkiego i wygląda podobnie jak zamki jurajskie. Był on kilkakrotnie niszczony i odbudowywany, dziś jednak wygląda całkiem dobrze i stanowi atrakcję turystyczną nie tylko dla Ślązaków.

Imponująca warownia w Chęcinach

W Chęcinach (woj. świętokrzyskie) znajduje się widoczna z daleka warownia, niestety dziś już zrujnowana. Powstała już pod koniec XIII wieku, a w XIV wieku rozbudował ją Kazimierz Wielki. Przez wieki zamczysko plądrowali kolejni najeźdźcy, a także okoliczna ludność, która uznała ruiny za źródło budulca. Dopiero w XX wieku pozostałości zamku zabezpieczono i dziś stanowią one imponujący widok, zwłaszcza z odległości kilku kilometrów. Chęciny to zdecydowanie obowiązkowy punkt w planie wycieczki w Góry Świętokrzyskie.

A co na południowym wschodzie?

Położony niedaleko Przemyśla zamek w Krasiczynie jest jednym z najpiękniejszych zabytków architektury renesansowo-manierystycznej w Polsce, a kto wie, może i w Europie. Wybudowany na planie czworoboku zamek wieńczą cztery wspaniałe baszty. Znajdująca się w baszcie Boskiej kaplica to prawdziwy skarb, porównywany z kaplicą Zygmuntowską na Wawelu. Ale wielkim skarbem jest cała ta ogromna warownia, robiąca wrażenie tak z zewnątrz, jak i w środku.

Zamek w Krasiczynie (Fot. Wikipedia/Piott/GNU LWD)

Zamek w Krasiczynie (Fot. Wikipedia/Piott/GNU LWD)

Nie mniej urzekający jest Zamek Kazimierzowski w Przemyślu, który – o czym chyba mało kto wie – jest najstarszą zachowaną rezydencją królewską w Polsce. Kilkakrotnie rujnowany i odbudowywany, obecnie znajduje się na dobrej drodze do odzyskania dawnej świetności.

Z kolei w Łańcucie można odwiedzać świetnie zachowany zamek będący dawną rezydencją magnacką (Lubomirskich i Potockich). Wspaniałe zbiory muzealne, ogrody, bogate sale, uroczy park otaczający budynki. Do Łańcuta naprawdę warto przyjechać.

A jakie są Wasze doświadczenia z podróżowaniem po Polsce? Czy są jakieś miejsca, które chcielibyście szczególnie polecić na weekend majowy?

[FM_form id="2"]
Korzystam
Przed premierą – „Roman Polański: moje życie”
Korzystam
Społeczność online – wylogowani z życia
Korzystam
Najbardziej nietypowe muzea na świecie
  • Jolanta Honkisz

    Świetny temat! Dodałabym jeszcze kilka pereł zamkowych w tym rejonie Polski od siebie 😉 Polecam każdemu, kto narzeka, że w Polsce nie ma co robić. Zwiedzanie ruin i odrestaurowanych zabytków to urzekająca przygoda. A czasami trzeba się zdrowo naszukać zamku, o którym wiemy, że jest np. 2 km na lewo od drogi nr X, ale jeszcze przed miejscowością Y – czasem nawet miejscowi nie wiedzą, a potem wielkie: „łałłłłł”!

  • Polecam zamek w Mosznej (dzieciom przypomina zamek z czolówki Disneya) oraz Zamek Piastów Śląskich w Brzegu – taki Wawel II 🙂