Doświadczam

Moda na odchudzanie – kiedy się zaczęła i jakie przyjmuje dziś formy


  • 2
Fot. Flickr/lululemon athletica/Lic. CC by-sa

Fot. Flickr/lululemon athletica/Lic. CC by-sa

Były już rubensowskie kształty, ideały przy kości, a teraz mamy wysyp rozmiarów XS. Wzory żeńskiej i męskiej urody zmieniają się wraz z upływem czasu. W wielu poprzednich epokach za atrakcyjne uznawano osoby wyglądające zdrowo, a więc zaokrąglone, rumiane i uśmiechnięte. Dzisiejsze ideały znacznie odbiegają od tego wzorca.

Szczypta historii

Ideał wyglądu się zmienia, zależy m.in. od kultury, środowiska, mody. Dawniej trendy wyznaczało malarstwo (nie tylko wspomniany Rubens) i literatura (choćby Petrarka czy nasz wielki Jan Kochanowski). Obecnie – jak wiemy – powielamy głównie obrazy z gazet, telewizji i Internetu.

Historia wskazuje, że kobieta jako taka była różnie odbierana do XX wieku. Często odmawiano jej godności, traktowano bardziej przedmiotowo niż podmiotowo. Była po prostu gorsza od mężczyzny, jej wygląd był ważny (czasami opiewany) tylko w niektórych sytuacjach i środowiskach (np. twórczych).

Na przełomie XIX i XX wieku panie traktowano coraz lepiej, miały swoje (ważne) miejsce w społeczeństwie. W tym okresie atrakcyjna kobieta musiała być zdecydowanie okrągła – mieć pełny biust, okrągłe biodra, spory brzuszek. Świadczyło to o tym, że jest dobrze odżywiona, zdrowa – nadaje się na żonę i płodną matkę.

Okres wojen oczywiście nie był dobrym czasem na kształtowanie ideałów piękna. Sytuacja zmieniła się dopiero w 2. połowie lat 40., kiedy to po raz pierwszy z taką mocą wzorem zaczęły stawać się gwiazdy, głównie aktorki. Najpopularniejsze: Ava Gardner i Ingrid Bergman, były kobietami z krwi i kości – pełne kształty, naturalne stylizacje. Ważna jednak była talia osy.

Podobnie było w latach 50., których królową na zawsze zostanie Marilyn Monroe – kobieta o sporym biuście i udach. Dziś nikt by się za nią nie obejrzał na ulicy.

Przełom lat 60.

Już w latach 50. kanony piękna zaczęła wyznaczać telewizja, rozkwitały pokazy mody, pojawiały się gwiazdy. Lata 60. to czas promowania szczupłej sylwetki. Twiggy, uznawana przez wielu za najsłynniejszą modelkę tej dekady, miała wymiary 79-56-81. Pojawił się więc ideał 80-60-80.

Modelka ważąca zaledwie 40,5 kg wpędzała w kompleksy dziewczęta o innych kształtach. Ona i inne gwiazdy pokazów mody (względnie: filmu, muzyki) wypromowała nowy ideał ciała kobiecego. Odtąd panie musiały zacząć się starać, by ich sylwetka była jak najbliżej rozmiaru 34. Potem doszedł również wymóg wzrostu. Lata 70. i późniejsze to zatem nieprzerwana aż dotąd era kobiet wysokich i chudych.

Jak zbliżyć się do ideału?

Oczywiście mało którą kobietę natura obdarzyła drobną budową ciała i szczupłą sylwetką. Aby więc stać się modną, panie od dawna stosują różne sposoby na odchudzanie. To samo dotyczy oczywiście mężczyzn, ale trzeba przyznać, że ci własną wagą zaczęli się martwić chyba dopiero w XXI wieku.

Moda na szczupłe ciało oczywiście łączy się z modą na odchudzanie. Mniej więcej od przełomu XX i XXI w. odchudzanie samo w sobie stało się trendy. Dążenie do wymarzonej wagi to proces długotrwały, pół życia może więc trwać bycie na diecie, a już z pewnością do nawyków powinno należeć chodzenie na basen, na siłownię, uprawianie pilatesu, zdrowe odżywianie.

Fot. Flickr/The U.S. Army/Lic. CC by

Fot. Flickr/The U.S. Army/Lic. CC by

Człowiek współczesny poczucie własnej wartości buduje na podstawie oceny innych. Od wielu lat mamy jasno określone, jak „powinniśmy” wyglądać. Większość z nas jest jednak daleka od ideału, co pomaga tworzyć nieoficjalne grupy wsparcia i kółka zainteresowań skupione na… odchudzaniu.

Można powiedzieć, że odchudzanie często bywa celem samym dla siebie. Człowiek karmi się myślą, że gdzieś tam na końcu czeka na niego wymarzona sylwetka, jednak właśnie to dążenie do niej pozwala mu być na czasie. Warto znać zbilansowane diety, orientować się w ofercie pobliskich siłowni i mieć wykupiony karnet na pływalnię.

Kto się odchudza i dlaczego

W zasadzie media i społeczeństwo każdego próbują przekonać, że powinien być fit. Minęła już moda na pulchne niemowlęta (co akurat cieszy), obecnie już gimnazjalistki stają się młodymi kobietkami, które chcą być zgrabne i ponętne (!). Chłopcy swoim wyglądem zaczynają się przejmować zwykle dopiero w szkole średniej.

Oczywiście najbardziej podatne na wpływy i ocenę z zewnątrz są nastolatki. I to właśnie wśród nich moda na odchudzanie przybiera nieraz drastyczne, chorobliwe formystatystyki dotyczące anoreksji i bulimii są zatrważające. Odchudzanie dla osób chorych nie jest modą, tylko psychiczną koniecznością.

Walka z wagą i sylwetką to jednak domena osób ze wszystkich właściwie kategorii wiekowych. Siłownie i pływalnie pełne są oczywiście młodych kobiet, dla których wygląd zewnętrzny ma szczególną wartość. Coraz więcej osób w takich miejscach to także 40-, 50- czy nawet 60-latkowie. W zdrowym ciele zdrowy duch!

Odchudzanie to zwykle sposób na zyskanie bardziej atrakcyjnego wyglądu. Do tego dążą często osoby szukające swojej drugiej połowy, ale też – na szczęście – coraz częściej partnerzy w stałych związkach. Świetna sylwetka to też niezaprzeczalnie świetny nastrój. Zdobywanie celu umacnia poczucie własnej wartości, czyni nas szczęśliwymi i bardziej pewnymi siebie.

Czasami także modne obecnie odchudzanie pomoże osobom, dla których zrzucenie wagi jest ostatnią deską ratunku. Otyłość i związane z nią powikłania widoczne są zwłaszcza w USA, kraju fast foodów. Na szczęście są osoby, które się w porę opamiętały i dzięki samozaparciu zdołały uratować nie tylko swoją wagę, ale też zdrowie.

http://www.youtube.com/watch?v=ODgkCQ4Uink

Sposoby na odchudzanie

Sposobów i form jest mnóstwo, bezcelowe byłoby wymienianie ich wszystkich. Odchudzanie to z jednej strony diety (np. te popularne: Dukana, kapuściana, Kwaśniewskiego), z drugiej strony – aktywność fizyczna. Do tego dochodzą oczywiście zdrowe nawyki żywieniowe, ekologiczny styl życia.

Należy pamiętać, że wiele diet jest tak naprawdę źle skomponowanych. Dietetycy z prawdziwego zdarzenia i lekarze zachęcają po prostu do racjonalnego odżywiania się, opartego na piramidzie żywieniowej. Długotrwałe stosowanie diet wykluczających jedne składniki, a faworyzujących inne (np. dieta jajeczna, owocowa itp.) prowadzi do niedoborów składników w organizmie. Więcej rzetelnej wiedzy o złych stronach diet znaleźć można w serwisie www.antydieta.com.

Z drugiej strony wzrastająca wciąż moda na aktywność fizyczną ma dobry wpływ na społeczeństwo. Coraz więcej ludzi uprawia sport – pływanie, wspinaczkę, tenis. Kobiety chętniej korzystają z zajęć typu aerobik, a nawet z do niedawna „męskiej” siłowni. Aktywne są nawet matki z niemowlętami (trzeba szybko wrócić do formy sprzed ciąży!) i panowie na emeryturze. Ludzie aktywni są dotlenieni, weseli, zdrowsi.

Fot. Flickr/Keith Allison/Lic. CC by-sa

Fot. Flickr/Keith Allison/Lic. CC by-sa

Sposoby na odchudzanie promowane są też w mediach. Zwykłe płatki zastępujemy tymi z napisem „fit”, mleko kupujemy odtłuszczone, śmietana powinna być light, chleb – chrupki, a wafelek bez cukru. Wszystkie te magiczne sposoby mają zapewnić nam świetną sylwetkę i dobre samopoczucie. Już sam zakup jednego z dietetycznych produktów pozwala odetchnąć pełną piersią i powiedzieć: „Uf, dbam o siebie”.

Z drugiej strony często te same koncerny uparcie reklamują inne produkty – ale już z pełną zawartością tłuszczu, obłędnie słodkie czy syte i ciężkie. Grupy docelowe nieraz są te same, co napędza popyt na oba typy towarów. Jeśli zjem kaloryczne spaghetti, to już lepiej na kolację wypiję tylko lekki jogurcik.

Nie wszyscy chcą być szczupli

Moda jak moda – dotyka wielu, ale nie wszyscy ślepo za nią podążają. Są osoby, które dobrze czują się ze swoją wagą – nawet jeśli odbiega od tej, którą uznaje się za idealną. Zapewne w samoakceptacji pomaga dystans do siebie i świata oraz poczucie humoru. Temu tancerzowi chyba obu tych cech nie brakuje:

Trzeba też pamiętać, że część panów wciąż za kobiece uznaje pełne piersi, spore pośladki. Modelki są przez nich nazywane wieszakami. Paniom trudniej zdystansować się wobec sylwetek, które obserwują na wybiegach. Trzeba jednak pamiętać, że modeling to nie tylko uśmiechnięte buzie i piękne stroje – to przede wszystkim harówa, głodówka i rywalizacja.

Popatrzmy na siebie z sympatią. Moda na odchudzanie może nas ogarnąć w każdym wieku. Pewnie, że warto dbać o wygląd i dobre samopoczucie. Każdy z nas jest jednak inny, a dzięki temu wyjątkowy. Nie odbierajmy sobie drobnych przyjemności. Trochę boczku czy tabliczka czekolady nas nie zabiją.

A może niebawem przyjdzie moda na puszystość? Znów wrócimy do opinii, że co grube, to zdrowe i piękne? Panie będą próbowały tyć na wyścigi, panowie legalnie zasiądą z chipsami przed TV? Myślicie, że w naszym fit świecie czeka nas puszysta rewolucja?

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Jadalne kwiaty – zdrowie na talerzu
Doświadczam
Tradycyjne rzemiosło – czy jesteśmy świadkami jego końca czy złotej ery?
Doświadczam
Zygzakiem Przez Świat- gościnnie na FiGeneration
  • Podobno biegając 30 km tygodniowo, można zrzucić wagę nie zmieniając diety. Polecam wszystkim taki tryb 🙂
     

  • Jak dotąd wielu się jeszcze Marylin Monroe przypatruje i jeszcze wielu żałuje,że na tej ulicy już nie można się za nią obejrzeć. Zatem to zdanie w artykule jest nazbyt subiektywne.