Pracuję

Gary Fisher – wynalazca roweru górskiego


  • 5
Gary Fisher – ojciec roweru MTB (Fot. Bicycling.com)

Gary Fisher – ojciec roweru MTB (Fot. Bicycling.com)

Tak jak myśląc o „Czterech pancernych i psie”, mamy przed oczami Janka Kosa, omawiając prąd zmienny, mówimy o Nikoli Tesli, analizując wynalazek ruchomej czcionki, wspominamy Gutenberga, tak samo poruszając temat kolarstwa górskiego, musimy opowiedzieć o legendzie i twórcy tego sportu. Kim jest Gary Fisher i skąd wziął się pomysł na kolarstwo górskie?

Prehistoria MTB i kolarstwa

Rowery, choć wydają się nieskomplikowanymi pojazdami, w gruncie rzeczy są starsze od samochodu o zaledwie kilkadziesiąt lat. Wprawdzie już w czasach antycznych tworzono „maszyny do biegania”, składające się z dwóch sztywno połączonych kół, jednak wiele wskazuje na to, że przez wieki nikomu nie przyszło do głowy, by je sensownie udoskonalić.

Dokonał tego dopiero w 1816 roku Karl von Drais de Sauerbrun, który jedno z kół umocował za pomocą obrotowego, połączonego z kierownicą widelca, a całą maszynę wyposażył w siodełko. Odpychając się nogami od podłoża, można było na tym wehikule osiągnąć prędkość 10-15 km/h, a na cześć wynalazcy praprzodek roweru został nazwany drezyną.

Niedługo potem, w 1837 roku, Szkot Kirkpatrick MacMillan opracował pierwszy napęd rowerowy. Co prawda średnio sprawdzał się on w rowerze (choć sam wynalazca wybierał się na długie, liczące nawet 200 kilometrów przejażdżki), ale za to półtora wieku później został wykorzystany w przyrządzie do ćwiczeń, orbitreku, nazywanym również rowerem eliptycznym.

Współczesne orbitreki wykorzystują pomysł z 1837 roku! (Fot. 101exercises.com)

Współczesne orbitreki wykorzystują pomysł z 1837 roku! (Fot. 101exercises.com)

W 1861 roku Francuzi, ojciec i syn Pierre i Ernest Michaux, skonstruowali rower z korbami w przedniej piaście. Zaproponowane przez nich rozwiązanie, choć przełomowe, zapoczątkowało krótką, ale malowniczą epokę monstrualnie wysokich rowerów z wielkimi przednimi kołami. Nie ułatwiało to ruszania z miejsca czy wjazdu na niewielkie nawet wzniesienie, ale większe koła oznaczały większą prędkość roweru.

Rower przybiera współczesny kształt

Rower znany nam współcześnie, z napędem przekazywanym z korb na tylne koło za pomocą łańcucha, opracował w 1879 roku Anglik Harry John Lawson. Współczesny kształt z jednakowymi kołami i romboidalną ramą nadał mu w 1885 roku John Starley, który rozpoczął produkcję swoich pojazdów pod marką Rover.

Kilkanaście lat później powstały kolejne niezbędne w rowerze komponenty, jak wolnobieg (Fichtel & Sachs, 1900 r.) uwalniający korby od szaleńczych obrotów, wykonywanych razem z rozpędzonym kołem, czy przerzutka (James Archer i Henry Sturmey, 1902 r.).

Schematy wolnobiegów rowerowych (Fot. Wikimedia Commons)

Schematy wolnobiegów rowerowych (Fot. Wikimedia Commons)

Choć podzespoły potrzebne do skonstruowania współczesnych rowerów istniały od początku wieku, na narodziny kolarstwa górskiego trzeba było czekać jeszcze przez kilkadziesiąt lat. Na początku lat 30. Ignaz Schwinn opracował model Schwinn Excelsior, z wytrzymałą ramą, płaską kierownicą i szerokimi oponami. Przeznaczeniem tego roweru była nie rozrywka, ale transport ciężkich przedmiotów.

Rower ten, w przeciwieństwie do wielu innych konstrukcji, miał jednak pewną niezwykle istotną cechę – był bardzo wytrzymały i odporny na uszkodzenia.

Innowacyjne, modne i zaawansowane technologicznie? To musi być z Kalifornii!

Jak wiele świetnych wynalazków rower górski powstał w światowej stolicy innowacji – Kalifornii. Popularną rozrywką młodych Kalifornijczyków były wówczas motorowe wycieczki na górę Mount Tamalpais w hrabstwie Marin.

Góra Mount Tamalpais – to tu narodziło się kolarstwo górskie (Fot. Free-Extras.com)

Góra Mount Tamalpais – to tu narodziło się kolarstwo górskie (Fot. Free-Extras.com)

Najazd dzikich hord, które wrzeszcząc i smrodząc spalinami straszyły wszystko wokół, przy okazji rozjeżdżając część parku narodowego, nie mogła przypaść do gustu lokalnym władzom. Zarząd parku narodowego wydał wówczas zakaz wjeżdżania na jego teren motocyklami. Zakaz, choć na chwilę ukrócił dobrą zabawę, okazał się bardzo inspirujący.

Natura nie znosi próżni. Zamiast motorowych wycieczek amatorzy wrażeń zaczęli dowozić na szczyt ciężarówkami rowery – tanie i powszechnie dostępne, a przy okazji niezniszczalne Schwinny Excelsiory. Aby odrobinę zwiększyć szanse przeżycia podczas zjazdu, rowery były modyfikowane. Stosowano w nich m.in. hamulce bębnowe z motocykli, proste kierownice i dodatkowe wzmocnienia konstrukcji ramy i przedniego widelca.

Rowery te otrzymały pieszczotliwą nazwę Clunker Classic (klasyczny klekot), co było zarazem ich najlepszą charakterystyką.

Clunker Classic i udoskonalenia Gary’ego Fishera

Pójście na łatwiznę, jakim było oddanie napędzania roweru grawitacji, nie przypadło do gustu Gary’emu Fisherowi. Był to urodzony w 1950 roku, utalentowany kolarz crossowy. Mimo sukcesów został w 1968 roku odsunięty od startów w zawodach – organizatorzy powoływali się na przepis zabraniający uczestnictwa kolarzom z długimi włosami.

Gary, któremu w 1972 roku cofnięto głupi zakaz, postanowił przerobić rower tak, aby można było na nim nie tylko zjechać z góry, ale również wjechać na nią o własnych siłach. Wyzwanie, jakie sobie postawił, było ambitne i wymagało skonstruowania roweru niemal od podstaw.

Rama Schwinna Excelsiora ze współczesnym osprzętem (Fot. Mombat.org)

Rama Schwinna Excelsiora ze współczesnym osprzętem (Fot. Mombat.org)

Wiekowy Schwinn Excelsior został wyposażony w hamulce cantilever, 15-biegową przerzutkę i manetkę obsługiwaną kciukiem. Zastosowano również znaną z motorów płaską, prostą kierownicę. Gary zamontował też zacisk pozwalający na łatwe regulowanie wysokości siodełka. Chodziło o to, aby po wjechaniu na górę dało się szybko zmniejszyć jego wysokość i podczas zjazdu łatwiej dociążyć tylne koło.

Gary Fisher zjeżdża na swoim Schwinnie. Nie wszystkie opisane zmiany zostały wprowadzone (Fot. Bikeloves.com)

Gary Fisher zjeżdża na swoim Schwinnie. Nie wszystkie opisane zmiany zostały wprowadzone (Fot. Bikeloves.com)

Otrzymany w wyniku tych zabiegów rower nadawał się do jazdy w każdym terenie, a jego powstanie oznaczało narodziny nowej dziedziny kolarstwa – MTB (od mountain biking). Mankamentem była spora waga sprzętu, sięgająca 25 kilogramów.

Klekot zmienia się w rasowy rower górski

Problem ten rozwiązał Joe Breeze, który zmodyfikował ramę Schwinna tak, by zmniejszyć jej wagę i zmienić geometrię. Ważną innowacją było zastosowanie zamiast miękkiej stali bardziej wytrzymałego stopu.

Przypadek sprawił, że podczas prac przy jednym ze zleceń Joe poprosił o pomoc Toma Ritcheya, który zainspirowany wprowadzonymi zmianami, postanowił skonstruować własne ramy. Jedną z nich sprzedał Gary’emu Fisherowi i po krótkim czasie panowie zdecydowali rozkręcić rowerowy biznes.

Tom planował produkować jedynie ramy, a Gary chciał sprzedawać kompletne rowery. Do spółki dołączyła inna legendarna postać ze świata MTB, Charles Kelly. Dzięki wsparciu Johna Finnleya Scotta powstała wówczas firma MountainBikes Inc. Jej kolejne konstrukcje były coraz doskonalsze i coraz lżejsze za sprawą nowych materiałów, w tym m.in. aluminium.

Projekt został szybko skopiowany przez firmę Specialized. Widząc rosnące zainteresowanie pojazdami tego typu, dwie japońskie firmy, Suntour i Shimano, opracowały kompletne grupy osprzętu do rowerów górskich. Ich produkcja stała się dzięki temu łatwiejsza, a same rowery znacznie tańsze.

Gary Fisher (Fot. Oskarbluesbrewsbikes.Blogspot.com)

Gary Fisher (Fot. Oskarbluesbrewsbikes.Blogspot.com)

Choć drogi twórców pierwszych rowerów górskich szybko się rozeszły i każdy rozpoczął produkcję sprzętu pod własną marką, zapoczątkowana przez nich rewolucja zmieniła oblicze kolarstwa. Jej efekty możemy obserwować podczas krótkiej przejażdżki. Większość rowerów widzianych na ulicach to „górale” lub wehikuły, które bardzo chciałyby za rowery górskie uchodzić. Dzieło Gary’ego Fishera okazało się wyjątkowo uniwersalne.

Sam Gary, którego firma jest obecnie jednym z największych producentów wysokiej klasy rowerów, nie spoczął na laurach. Nie tylko pozostał aktywnym kolarzem, wygrywając m.in. w 1998 roku morderczy, 8-dniowy wyścig TransAlp, ale ma na koncie wprowadzenie do kolarskiego świata kolejnych innowacji. Należą do nich m.in. geometria ram Genesis czy promowane przez niego jako nowy, lepszy standard 29-calowe koła.

[FM_form id="2"]
Pracuję
Zły fotograf? [wywiad]
Pracuję
Depeche Mode – krótka historia legendy
Pracuję
Nie tylko faceci potrafią rozśmieszać. Świat rozrywki podbijają zabawne kobiety
  • Tesla to prąd zmienny! To właśnie oszust Edison chciał go zdyskredytować i urządzał czarny PR demonstrując działanie prądu przemiennego krzesłem elektrycznym.
    Tesla wymyślił system energetyczny trójfazowy jaki mamy do dziś. Ten system jest po prostu genialny.

  • Szkoda, że tak wiele producentów lansuje swoje własne standardy i czasem ciężko złożyć własny rower bez różnych dziwnych perypetii 🙂

  • Marka gary fischer obecnie nie istnieje , wykupił ją trek, po czasie rowery raczęły wychodzić z logiem treka a nie garego. Ot i jeszcze pare niedociągnięć

  • marysia

    jest to fajna sprawa na zadanie dzienki

  • marysia

    hallo to jest sssssuuuupppppeeerrrrr