Myślę

Poszukiwanie prawdziwej miłości w świecie Internetu


  • 2
(Fot. Flickr/ charisse joy photography  /Lic. CC by)

(Fot. Flickr/ charisse joy photography /Lic. CC by)

W świecie powszechnej konsumpcji, szybkiego tempa życia, coraz to wyżej stawianej poprzeczki w niemal każdym aspekcie naszego życia dobrze jest mieć oparcie w drugiej osobie. Ludzie łączą się w pary, mogą na sobie polegać i nie czują się samotni w tym świecie, który potrafi być bardzo agresywny. Jednak nie każdy ma to szczęście, by trafić na bratnią duszę ot tak.

Samotność – wybieramy ją czy ona nas wybiera?

Kto z nas nie marzy o wielkiej miłości, która zawróci w głowie i pozwoli przeżyć życie w doborowym towarzystwie. Porozumienie dusz i ciał. Najwyższa forma przyjaźni. Uczucie, które można opisać na miliony sposobów i które jest pożądane od początku istnienia świata. Niestety, nie wszystkim udaje się bezboleśnie znaleźć swoją drugą połówkę. W dzisiejszych czasach bardzo często zdarza się tak, że ludzie pozostają samotni. Nie zawsze jest to ich świadomy wybór. W wielu przypadkach dzieje się tak wbrew ich woli. Tryb życia, nieśmiałość czy po prostu zwykłe zrządzenie losu uniemożliwiają im poznanie odpowiedniej osoby.

Trudna droga na szczyt

Ludzie często skupiają się na wszystkich innych płaszczyznach życia: pracy, hobby, zainteresowania, oddając sprawy sercowe przypadkowi. Wiadomo, zdarza się, że ten system się sprawdza. Ludziom mimochodem, nie wiedzieć kiedy i jak, udaję się zakochać, spotkać miłość swojego życia. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie dotyczy to wszystkich. Pozostaje gros osób, którym mimo upływu lat niedane jest spotkać odpowiedniej osoby. Mogą one pozostać bierne lub spróbować zmienić swoją postawę i nastawienie. Nie jest to jednak prosta sprawa. Nie wystarczy powiedzieć „teraz, już jestem gotowy – miłości przybywaj”. Niestety, nasz świat tak nie działa.

(Fot.worldmag.com)

(Fot.worldmag.com)

XXI wiek a kwestia miłości

W dobie dostępności i rozległości Internetu naturalne stało się szukanie potencjalnych partnerów właśnie przez to medium. Oprócz powszechnych portali społecznościowych do dyspozycji pozostaje ogrom portali randkowych i platform, których głównym celem jest poznawanie nowych ludzi, potencjalnych życiowych partnerów. Bardzo często ludzie rezygnują z „analogowych” form umożliwiających spotkanie miłości. Oddają się w ręce specjalistów, którzy projektują specjalne formularze pozwalające określić profil psychologiczny czy charakterologiczny i tym samym pomóc w znalezieniu odpowiedniej osoby. Dość drastycznym przykładem obrazującym rezygnację społeczeństwa XXI wieku z samodzielnego szukania własnego szczęścia jest reklama jednego z portali randkowych:

Korekta osobowo-cielesna na potrzeby profilu

Serwisy randkowe, mimo że mają służyć poznawaniu nowych ludzi i odnajdywaniu bratnich dusz, zapewniają użytkownikom dużą dozę anonimowości. Nie ma możliwości rzetelnej weryfikacji informacji udzielanych przez zalogowanych użytkowników. Daje to osobom tworzącym swój profil duże pole do popisu. Można popuścić wodze fantazji: niższa waga, większy wzrost, bardziej prestiżowa praca i obowiązkowo modne zainteresowania. To trochę tak jak lepienie siebie z plasteliny.

Obraz rzeczywisty nie zawsze idzie w parze z tym, jak my sami siebie postrzegamy – jacy chcielibyśmy być. Logując się do portalu, podświadomie czujemy presję wpasowania się w ogólnie przyjęte standardy. Wykreowanego sztucznie ideału. Subtelnie wyretuszowana prawda o nas samych tak naprawdę jest kłamstwem. Wynika z tego, że nasz potencjalny związek zaczniemy budować na fałszywym fundamencie. Oczywiście są osoby, które potrafią rzetelnie skonfrontować indywidualny pogląd na temat samych siebie ze stanem faktycznym. Niestety nie gwarantuje im to, że inni również są do tego zdolni. Dlatego też bardzo często ludzie korzystający z tego typu platform są rozczarowani.

Czarne dla nas, ciemnobiałe dla innych – różne postrzeganie ról

Kobiety są piękne, wykształcone, mężczyźni wysportowani i obowiązkowo z wyszukanym hobby. Bardzo łatwo zatracić samego siebie, gdy chce się przypodobać wszystkim. Nie da się stworzyć idealnego profilu – coś takiego nie istnieje. Decydując się na korzystanie z dobrodziejstw Internetu w tej kwestii, musimy być świadomi potencjalnych konsekwencji.

Ludzie bardzo różnie postrzegają role w związku i relacje międzyludzkie. To, co nam może wydawać się oczywiste i naturalne, dla nowo poznanej osoby może być nieznane. Grunt to szczerość i otwartość. Kiedy ludzie potrafią się ze sobą komunikować, nie ma takiej przeszkody, której nie udałoby się pokonać. Portale randkowe powinny być miejscem dla tych, którzy nie chcą oszukiwać siebie, ani tym bardziej innych.

Miłość a Coca-Cola

W dzisiejszych czasach lepiej mają osoby żyjące w związkach: wspólne rozliczenia podatkowe, zniżki OC, nawet darmowa Coca-Cola. Wszystko to dla tych, którzy ułożyli sobie życie we dwoje. Z okazji walentynek firma Coca-Cola ustawiła w jednym z ruchliwych centrum handlowym w Stambule specjalny dystrybutor, który wydawał puszki tego napoju tylko osobom, które okazały sobie miłość. Zamontowana kamera rejestrowała okazywanie sobie uczuć i nagradzała zaangażowaną parę dwiema puszkami. Nie dość, że człowiek mógł się przytulić lub pocałować, to jeszcze otrzymywał napój gratis.
Naprawdę aż miło popatrzeć.

Go for it!

Korzystanie z serwisów randkowych to nie manifestacja swojej życiowej porażki. To po prostu jedna z dostępnych form poznawania nowych ludzi. Warto zauważyć, że jest to forma coraz bardziej powszechna. Internet ułatwił nam w życiu tak wiele, dlaczego więc nie miałby pomóc również w ułożeniu sobie życia uczuciowego?

A Wy jak uważacie: warto szukać drugiej połówki po drugiej stronie ekranu? Czy może lepiej rozglądać się za nią po prostu po drugiej stronie ulicy?

[FM_form id="2"]
Myślę
Co by się stało z cywilizacją, gdyby nagle wyłączono prąd?
Myślę
Ala ma kota, a Tomek tygrysa
Myślę
Współczesne ikony designu
  • marek bogacki

    Fajny artykuł. Po raz kolejny podkreślam fakt, że piszecie dokładnie o tym o czym chciałbym przeczytać 🙂 Dla mnie portale randkowe mają pewne wady, dlatego nigdy z nich nie będę korzystał. Po pierwsze : wydaje mi się, że przeglądając takie ogłoszenia uprzedmiotawia się ludzi. Przebieramy w ludziach jak w towarach. Mimo iż być może łatwiej się dobrać po względem charakteru, bo przecież są zazwyczaj pola takie jak „O sobie”, „Zainteresowania” czy chociażby „Religia” to jednak nie zbyt często ich zawartość pokrywa się z prawdą. Kolejną wadą jest brak „chemii”, zdjęcia nie oddadzą błysku w oku, zapachu, gracji poruszania się czy chociażby tonacji głosu. Uważam, że w pewne miejsca nie powinna wkradać się technologia, a sprawy sercowe (choć tak naprawdę coraz mniej wierzę w istnienie „bratniej duszy”) są jednym z takich miejsc.

    P.S. Ta reklama z kupidynem jest rewelacyjna.

    •  Dzięki Marku. Reklama z Kupidynem jest koszmarna. 🙂 Nie wiem czy kogoś zachęciła.