Bez kategorii

Najbardziej nietypowe muzea w Polsce


  • 0
Turystka (Fot. Flickr/ sean_hickin/Lic. CC by-nd)

Turystka (Fot. Flickr/ sean_hickin/Lic. CC by-nd)

Polskie muzea to nie tylko obrazy wojaków na koniach, historyczne dokumenty i martyrologia. Jest wiele placówek, w których znajdują się zbiory dziwne, nietypowe, wywołujące uśmiech na twarzy. Które z nich warto odwiedzić?

Zapałki, guziki, tanie wina, PRL-owskie dobranocki. Nie do wiary, że ktoś mógł wpaść na pomysł uhonorowania tego wszystkiego; nie do wiary, że ktoś potrafił zebrać wystarczająco dużo eksponatów, aby stworzyć muzeum – a jednak! Ciekawe zbiory można znaleźć wszędzie, jak Polska długa i szeroka, w dużych miastach i w malutkich miejscowościach turystycznych.

Dla czcicieli ognia i wielbicieli wody ognistej

Byliście w Częstochowie? Prawie każdy był w Częstochowie. I mało kto wystawił nos poza Jasną Górę i w najlepszym razie aleje. Tymczasem Częstochowa ma malutkie, obecnie remontowane Stare Miasto, przepiękny, choć popadający w ruinę stary browar, a zaraz za nim, na ul. Ogrodowej, znajduje się Muzeum Produkcji Zapałek.

Placówka składa się z dwóch sal wystawowych, w których można zobaczyć dokumenty związane z przemysłem zapałczanym i etykiety pudełek po zapałkach. Jeszcze ciekawsza jest druga część muzeum, czyli wciąż działająca fabryka Częstochowskich Zakładów Przemysłu Zapałczanego SA, wykorzystujących linię technologiczną z lat 30. poprzedniego wieku. Można tu podejrzeć, jak powstają zapałki – od momentu przygotowania drewna aż po ich zapakowanie do pudełek. W fabryce produkowane są popularne zapałki Black Cat.

Czciciele ognia, którym zapałki zdecydowanie nie wystarczą, koniecznie powinni zwiedzić Muzeum Filumenistyczne (muzeum ognia) w Bystrzycy Kłodzkiej. Mieści się ono w XIX-wiecznym kościele ewangelickim i szkole parafialnej, a oglądać w nim można takie eksponaty, jak lampy oliwne, etykiety zapałczane, krzesiwa i najróżniejsze zapalniczki. Wiele z nich to absolutnie unikatowe, oryginalne przedmioty, o zaskakującym kształcie i wykonaniu.

Ogień i wino (Fot. Flickr/ gfpeck/Lic. CC by-nd)

Ogień i wino (Fot. Flickr/ gfpeck/Lic. CC by-nd)

A jeśli już znajdujecie się w Polsce południowo-zachodniej, warto zajrzeć w Karkonosze, do Szklarskiej Poręby. To urocze miasteczko turystyczne oprócz licznych atrakcji związanych z pięknych położeniem ma dla odwiedzających fantastyczną ciekawostkę: znajdujące się w Starej Walońskiej Chacie Muzeum Tanich Win. Czyli po prostu popularnych jaboli, takich jak Mocna Zośka, Dziki Zachód, Sen Sołtysa, Wino Patyk. Niektórym łza się w oku zakręci na widok etykiet i plakatów, inni, mniej obyci, mają szansę spróbować tych zacnych trunków. Muzeum oferuje bowiem również degustację.

W miejscowości Gołąb koło Puław znajduje się z kolei młode, bo założone w 2007 roku prywatne Muzeum Pijaństwa. Wśród zbiorów są liczne nietypowe butelki po alkoholu, pochodzące głównie z prywatnych zbiorów pana Józefa Majewskiego, kustosza muzeum.

Żaby, guziki, gwizdki i narzędzia tortur

Trzy tysiące eksponatów pochodzących z sześciu kontynentów podziwiać mogą w Muzeum Żaby w Kudowie Zdroju wielbiciele tego płaza (lub po prostu wszyscy ci, którzy lubią ciekawostki). Są tu zarówno ropuchy zatopione w formalinie, jak i rozmaite przedmioty związane z żabami: maskotki, broszki, znaki drogowe, skarbonki. Wszystko, co zawiera wizerunek żaby, może trafić do zbiorów muzeum.

Żaba (Fot. Flickr/CMMooney/Lic. CC by)

Żaba (Fot. Flickr/CMMooney/Lic. CC by)

Wśród nietypowych placówek bardzo popularne jest Muzeum Guzików w Łowiczu. Ostatnio wzbogaciło się ono o niezwykły eksponat: guzik ks. Jerzego Popiełuszki, który dołączył do bogatej kolekcji guzików personalnych, czyli związanych ze znanymi ludźmi. Wśród nich są np. guziki gen. Sikorskiego, ks. Popiełuszki, Heleny Modrzejewskiej, Wisławy Szymborskiej, Marka Edelmana, sześciu prezydentów Polski. I spinka do koszuli Stanisława Witkacego, od której to wszystko się zaczęło. Odwiedzając muzeum w Łowiczu, możemy się przekonać, jak ważnym i niebanalnym przedmiotem jest guzik.

Inna zdecydowanie niedoceniana rzecz, która dorobiła się swojego muzeum, to gwizdek. W Gwizdałach koło Wyszkowa mieści się jedyne na świecie Muzeum Gwizdka. Mimo że to placówka młoda, bo istniejąca od 1999 roku, może poszczycić się kilkoma tysiącami eksponatów, które zachwycą zwłaszcza dzieciaki. Gwizdki gliniane i plastikowe, odpustowe koguciki, gwizdki milicyjne, gwizdki z parowozów i gwizdki od czajników. Jest tu absolutnie wszystko, co gwiżdże.

A jeśli dzieci wolą coś straszniejszego niż gwizdki, warto je zabrać do Muzeum Dawnych Tortur (część Muzeum Ziemi Lubuskiej) w Zielonej Górze. Zgromadzono w nim liczne przedmioty, za pomocą których zmuszano ludzi do przestrzegania prawa albo po prostu zwyczajnie, bez większego powodu, torturowano, czy w końcu mordowano. Kołyska Judasza, hiszpański osioł, fotele czarownic, kamienie, hańbiące dyby, topory, miecz katowski – jest tu absolutnie wszystko.

Sentymentalna podróż w przeszłość

Muzeów, w których są rozmaite pamiątki związane z PRL-em, w Polsce nie brakuje. Będąc w Rzeszowie, warto odwiedzić Muzeum Dobranocek PRL-u. Jego zbiory powinny zainteresować wszystkich, którzy pamiętają takie hity telewizyjne, jak „Bolek i Lolek”, „Miś Uszatek”, „Koziołek matołek”, „Żwirek i Muchomorek” czy „Pszczółka Maja”. Są w nim zabawki, oryginalne lalki z filmów, gry, plakaty, płyty, karty telefoniczne i inne przedmioty związane z PRL-owskimi dobranockami. Twórcy muzeum nie zapomnieli o mniej już dzisiaj popularnych bohaterach naszego dzieciństwa, jak Plastuś, Gąska Balbinka czy Jacek i Agatka. Wielu z nich ma w muzeum własne sale, a liczba eksponatów jest po prostu niesamowita. Niejednemu twardzielowi łezka zakręci się w oku, niejedno dziecko wychowane na „Teletubisiach” się zdziwi.

Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie

Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie

Muzeum Przestróg, Uwag i Apeli to również coś dla wielbicieli sentymentalnych podróży do lat młodości. Znajduje się ono w podziemiach dawnej Kopalni Złota w Złotym Stoku. Zgromadzone w nim eksponaty dziś co najwyżej bawią, choć kiedyś nie zawsze wywoływały taką reakcję. „Wejście do toalety tylko za okazaniem książeczki zdrowia”, „Rolników obsługujemy szybko, sprawnie i życzliwie” – to tabliczki związane z BHP, najzabawniejsza chyba część ekspozycji. Ale nie brakuje też plakatów propagandowych, tablic informacyjnych i ostrzegawczych, i wszystkiego tego, co czyniło życie w Polsce Ludowej tak zabawnym, że aż strasznym. Dla młodzieży takie napisy to totalna abstrakcja, dla nieco starszego pokolenia podróż do przeszłości, której w gruncie rzeczy nie wspominamy źle, w końcu byliśmy wtedy wszyscy piękni i młodzi.

Oryginalnych muzeów, które warto zwiedzić w wakacje, w Polsce nie brakuje. Wiele z nich powstało w ostatnich latach i zawdzięczamy je prywatnym osobom, które znalazły czas i pieniądze na realizację swoich pasji. Nawet jeśli muzea nie są Waszą ulubioną wakacyjną rozrywką, czasem warto się przełamać i dać się wciągnąć w specyficzny świat ludzi pozytywnie zakręconych.

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Bez kategorii
Ukryty czar blokowisk
Bez kategorii
Powiedz, jakiej muzyki słuchasz, a powiem ci, kim jesteś
Bez kategorii
Supersamochód w Polsce? Chyba żartujesz!