Bez kategorii

(Po)wolne miasta


  • 0
Logo Cittaslow

Logo Cittaslow

Żyją nieśpiesznie, wbrew mainstreamowi. Starają się dbać o środowisko. Wybierają lokalne produkty spożywcze. Promują rzeczy wytwarzane w manufakturach. Kto? Nie, nie hipsterzy, ale mieszkańcy slow cities.

„ŻYĆ POWOLI: inna strona nowoczesności”

Małe miasta, choć zawsze znajdowały się gdzieś na uboczu zabieganych, głośnych, anonimowych metropolii, często miały ambicje, aby je dogonić. W pewnym momencie, a dokładnie w 1999 roku, Paolo Saturnini, burmistrz Greve w Chianti, powiedział “stop”. W jego głowie narodził się pomysł stworzenia idealnych miejsc do życia. Miały być to miejsca, w których żyje się bez pośpiechu i wielkomiejskiego stresu, gdzie rozwijane są koncepcje przyjaznych przestrzeni publicznych, gdzie pielęgnuje się lokalne dziedzictwo i dba o środowisko naturalne oraz promowane są ekologiczne i lokalne produkty.

Tą trochę utopijną wizją udało się zarazić włodarzy innych włoskich miasteczek: Bra, Orvieto i Positano. To one stały się zaczynem ruchu slow cities, który w niespełna dekadę rozrósł się w międzynarodową sieć kilkudziesięciu miast rozsianych po całym świecie (w tym sześć w Polsce).

Ruch Cittaslow narodził się przede w opozycji do turystyki masowej, w której promuje się hasła: szybko, głośno, dużo, powierzchownie. Że nie o to w wypoczynku chodzi, zorientowano się już w latach 80. Powstało wtedy pojęcie tzw. łagodnej turystyki (soft tourism), której podstawą jest harmonia między potrzebami turystów, środowiska naturalnego i lokalnych społeczności. Jednak dopiero „powolne miasta” zaczęły konsekwentnie tę koncepcję wdrażać.

Greve in Chianti

Greve in Chianti (Wikipedia Commons)

Pierwszym warunkiem, który trzeba spełnić, aby stać się członkiem sieci Cittaslow, jest wielkość miasta. Nie może mieć ono więcej niż 50 tys. mieszkańców. Poza tym miasta zobowiązują się do osiągnięcia oraz przestrzegania ponad 50 celów i zasad. Najważniejsze z nich koncentrują się wokół działań proekologicznych (m.in. stworzenie systemu kontroli jakości powietrza i wody, promocja alternatywnych źródeł energii, rozwój organicznego rolnictwa).

Drugi ważny element filozofii Cittaslow to rozwój przyjaznej infrastruktury miejskiej, np. tworzenie publicznych obszarów zieleni, rewitalizacja historycznej tkanki miejskiej, redukcja graffiti i niepożądanego rozwieszania plakatów, promowanie alternatywnych środków transportu czy nawet istnienie call center dla mieszkańców chcących zgłosić uwagi dotyczące „dobrej jakości życia”. Kolejnym elementem tej układanki są turyści. Miasta zobowiązują się do wdrożenia “polityki sprawiającej, że stają się one gościnne i zachęcające gości do brania udziału w wydarzeniach i uroczystościach”.

Wolno jak we Włoszech

Międzynarodowa sieć miast Cittaslow skupia ponad 150 miast z 25 krajów, w tym np. 10 miast południowokoreańskich, 3 australijskie, a także jedno chińskie. Najwięcej oczywiście jest miast włoskich (69). Siedziba ruchu znajduje się we włoskim Orvieto. Jest to stare etruskie miasto położone w regionie Umbria, które zbudowano na płaskim szczycie wulkanicznego wzgórza. W mieście znajduje się kilkanaście zabytkowych pałaców i kościołów. Centrum Orvieto jest dostępne tylko dla pieszych, a zamiast samochodów jeżdżą w nim elektryczne autobusy. Aby poprawić publiczną służbę zdrowia, w mieście rozwijany jest interdyscyplinarny program Zdrowia i Trwałości . A co na przykład z energią? Jest ona czerpana z wody i słońca.

Orvieto

Orvieto (Wikipedia Commons)

Z kolei niemieckie miasteczko Hersbruck do ogrzewania wykorzystuje innowacyjne metody spalania trocin. Aby promować lokalne produkty, wprowadzono tam bezpośrednie umowy między restauratorami a rolnikami. Każde miasto jest slow na swój sposób. W końcu o to w tym wszystkim chodzi, aby popularyzować wyjątkową lokalną specyfikę. I dlatego też Chiavenna we włoskich Alpach swoim atutem uczyniła violino, kozią szynkę, która dojrzewa w pobliskich jaskiniach. A polski Biskupiec stawia na pierogi. Miejscowy przysmak stał się podstawą corocznej Warmińskiej Uczty Pierogowej.

W poszukiwaniu światowego centrum smaku należałoby udać się do Piemontu. Tam znajduje się miasteczko Bra, które jest jednym z miast założycieli ruchu Cittaslow. I w sumie nie mogło być inaczej, bo to tu urodził się Carlo Petrini, twórca ruchu Slow Food, będącego inspiracją dla „powolnych miast”.

Petrini, słynny dziennikarz kulturalny, wypłynął w 1989 roku. Wtedy to na Piazza di Spagna w Rzymie otwierano restaurację McDonald’s. Włoch zaprotestował i rzucił hasło: precz z fast foodami. I taki był początek ruchu, który promuje jedzenie tradycyjne, przyrządzane z naturalnych składników. Tu liczy się smak i jakość, a nie niska cena i czas przygotowania.

Reszel

Reszel (Wikipedia Commons)

Wolne miasto Reszel

W naszym kraju do tej pory do slow cities przyłączyło się 6 miast, 5 z nich leży w województwie warmińsko-mazurskim (Reszel, Bisztynek, Biskupiec, Nowe Miasto Lubawskie, Lidzbark Warmiński), jedno w Wielkopolsce (Murowana Goślina). Pierwszy był Reszel. Historia tego niespełna pięciotysięcznego miasteczka sięga XIII wieku. Reszel miał wiele szczęścia, ominęły go zawieruchy wojenne i do dziś zachował on zabytkowy charakter, nad którym czuwa konserwator zabytków. W mieście nie ma ani hipermarketu, ani fastfoodowej sieciówki, bo jest to sprzeczne z głównymi założeniami ruchu. Zamiast tego można spróbować tradycyjnego chleba, który wypiekany jest w piecu pamiętającym czasy pradziada obecnych właścicieli, lub odwiedzić tamtejszy zamek, w którym mieści się m.in. restauracja serwująca dania regionalne wpisane do rejestru Europejskiej Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Warmii, Mazur i Powiśla.

Władze miasta dbają nie tylko o turystów. Aby poprawić jakość życia w Reszlu, wszystkie urzędy opierają swoją działalność na zintegrowanym systemie zarządzania bazującym na polityce jakości i polityce środowiskowej.Systematycznie mierzony jest także poziom zanieczyszczenia powietrza, wody oraz gleby. Monitoruje się również poziom hałasu.

O status Cittaslow ubiegają się kolejne polskie miasta: Lubawa, Olsztynek, Węgorzewo, Gołdap, Ryn i Iława (woj. warmińsko-mazurskie) oraz Koronowo (woj. kujawsko-pomorskie).

 

 

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Bez kategorii
Jak w przyszłości będziemy sterować komputerami?
Bez kategorii
Najdziwniejsze osiedla na świecie i stojące za nimi koncepcje
Bez kategorii
Charles Dickens – dekorator wnętrz