Mieszkam

Balkon – prywatna przestrzeń na publicznym widoku


  • 0
(Fot. Flickr/jenny downing photography /Lic. CC by)

(Fot. Flickr/jenny downing photography /Lic. CC by)

Duża część społeczeństwa zamieszkuje przestrzenie w mieście w najpopularniejszych zabudowaniach, jakimi są bloki mieszkalne. Ich rodzaje, kształty są bardzo różne. Jednak elementem wspólnym dla zdecydowanej większości jest wysunięty poza formę balkon.

Dla tych szczęśliwców, którzy go mają, stanowi namiastkę wolności w mieście. Pełni różne funkcje, począwszy od miniogródka, przez suszarnię, palarnię, graciarnię, aż po dodatkową lodówkę podczas mroźnych zim. Prawda jest taka, że ile ludzi, tyle pomysłów na wykorzystanie powierzchni balkonowych.

Cichy zakątek czy widoczni jak na widelcu

Często ludziom wydaje się, że skoro balkon należy do ich mieszkania, mogą się na nim czuć równie swobodnie jak w środku. Czy to prawda? Czy rzeczywiście nic nie ogranicza naszej „balkonowej autonomii”? Jak powszechnie wiadomo, balkon jako architektoniczny element budynku wystawiony jest na ogólnodostępny widok. To, że należy do nas, nie zmienia faktu, że może być obserwowany przez bardzo wiele osób, które zamieszkują w sąsiedztwie lub najzwyczajniej w świecie spacerują, przyglądając się okolicy.

Wtedy nasza prywatność nie jest już taka oczywista… Osobiście jestem gorącą fanką pań i czasem również panów, którzy gdy tylko rozpocznie się sezon na opalanie, wylegają swobodnie w skąpych strojach lub, o zgrozo, bez nich na swoje minibalkonowe plaże. Tam, nie pamiętając o spojrzeniach obcych, rozpoczynają słoneczną kąpiel bez wychodzenia z domu. Czy mają do tego prawo? Czy powinni za swoje bezwstydne zachowanie zostać ukarani? Uważam, że wszystko, co leży w granicach rozsądku, jest do przyjęcia. Jednak naszą balkonową swobodą nie powinniśmy krępować innych. Grunt to zachować równowagę współistnienia.

(Fot. Flickr/jenny downing photography /Lic. CC by)

(Fot. Flickr/jenny downing photography /Lic. CC by)

Inny świat w miniaturze, czyli indywidualizm na niewielkiej powierzchni

Możliwości aranżacji balkonu jest ogrom. Świat, jaki można tam wyczarować, zależy tylko od naszej kreatywności i upodobań. Mimo że dostępna przestrzeń zwykle nie jest największa i trzeba się wykazać nie lada pomysłowością, żeby zmieścić wszystkie wymarzone elementy. Warto podjąć wyzwanie i nadać balkonowi niepowtarzalny, a przede wszystkim indywidualny charakter.

Drobne, ale ważne sprawy

Kreując nasz mały świat, musimy pamiętać o kilku istotnych sprawach. Po pierwsze – jak nasz zamysł designerski będzie się sprawdzał w innych porach roku. To, co na wiosnę i w lecie prezentuje się świetnie, może nie wytrzymać mniej sprzyjających warunków jesienno-zimowych. Trzeba się też zastanowić, jaką część doby będziemy spędzać najczęściej na balkonie. Na przykład jeśli zwykle będzie to pora wieczorna, warto przy projektowaniu skupić się na odpowiednim oświetleniu. Jeśli mieszkamy w okolicy podatnej na silne wiatry, musimy dokładnie przemyśleć, jak pozostawione na balkonie elementy zniosą takie warunki atmosferyczne. Tak aby zaraz po urządzeniu tego małego miejsca nie być zmuszonym do poszukiwań przedmiotów, które przegrały starcie z silnym wiatrem i, chcąc nie chcąc, zmieniły miejsce pobytu.

Ogrodowo – śniadaniowo

Najczęściej z balonem kojarzą się donice z pelargoniami i surfiniami, ewentualnie sznurek na pranie. Jednak czasami można sobie pozwolić na więcej. Jeśli widok z balkonu nie budzi w nas zgrozy i jest całkiem przyjemny, dlaczego nie zjeść tam na przykład sobotniego śniadania? Odejście od stołu w kuchni czy jadalni to na pewno miła odmiana.

(Fot. Flickr/jenny downing photography /Lic. CC by)

(Fot. Flickr/jenny downing photography /Lic. CC by)

Potrawy spożywane na świeżym powietrzu zawsze smakują inaczej. Tak samo jest z miniogródkiem na balkonie. Ile radości może przynieść samodzielnie wyhodowany pomidor? Takie drobne rzeczy, a naprawdę cieszą. Musimy tylko zdecydować, czy jesteśmy gotowi na odkrycie i pełne wykorzystanie tej tajemniczej przestrzeni, jaką jest balkon.

Okiem podglądacza

Czy kiedy spacerujecie, czy to w swoim rodzinnym mieście, czy będąc na wakacjach, rozglądacie się czasem po balkonach? Nie ukrywam, że mnie zdarza się to robić. Może to przejaw mojej nadmiernej ciekawości, ale kiedy widzę jakiś intrygujący balkon, nie mogę się nie skusić, żeby wytężyć wzrok i sprawdzić, co ciekawego jego właściciele postanowili z nim zrobić lub co tam trzymają. Odpowiedź na to pytanie jest czasami zaskakująca.

(Fot. Flickr/web.werkraum photography /Lic. CC by)

(Fot. Flickr/web.werkraum photography /Lic. CC by)

Rower, lodówka, ptaszek w klatce, żywa choinka z zeszłorocznych świąt to rzeczy, które w nikim nie budzą szczególnego zdziwienia. Jednak kreatywność ludzka nie zna granic. Zestaw opon zimowych do samochodu, plastikowa fontanna, świąteczna choinka z wszelkimi ozdobami zawinięta szczelnie w foliowy worek to tylko kilka przykładów, jak wiele nieodkrytych możliwości niesie ze sobą przestrzeń balkonowa. Nie nakłaniam nikogo do nadmiernego „podglądactwa”, ale czasami wystarczy unieść głowę i to, co zobaczymy, może poprawić humor na cały dzień.

Pod okiem specjalisty

Dla tych, którzy niekoniecznie mają pomysł na to, jak zaaranżować swój balkon, lub nie wiedzą, jak się do tego zabrać, jest dobra wiadomość. Na rynku możemy coraz częściej spotkać firmy, które specjalizują się właśnie w takich miniprojektach. Sprawnym okiem ocenią potencjał i zaproponują kilka ciekawych rozwiązań. Tak, żebyśmy mogli wybrać to, które najbardziej nas satysfakcjonuje.

Przebywanie na balkonie bardzo często jest dla nas jedyną możliwością zaczerpnięcia trochę świeżego powietrza bez konieczności opuszczania domu. Odpowiednia aranżacja zapewni nam poczucie intymności. Musimy tylko wykazać się pomysłowością i zaangażowaniem. A za każdym razem, gdy wejdziemy na balkon lub będziemy spoglądać na niego ukradkiem, wracając do domu, poczujemy, że to nasze miejsce. Czy wasz balkon jest waszym miejscem? Czy nie odczuwacie potrzeby dostosowania go do bardziej wyszukanych potrzeb i wykorzystujecie tylko do prozaicznych czynności?

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Myślę
Déjà vu – co to jest i jak działa
Myślę
Prawdy i mity o terapii elektrowstrząsami
Mieszkam
Małe miasteczka z czterech stron Polski