Bez kategorii

Kraków, jakiego turyści nie znają. Co nietypowego warto zobaczyć?


  • 1
Na krakowskim Rynku (Fot. Flickr/Klearchos Kapoutsis/Lic. CC by)

Na krakowskim Rynku (Fot. Flickr/Klearchos Kapoutsis/Lic. CC by)

Rynek i okolice, czasem kopiec Kościuszki, Kazimierz, obowiązkowo Wieliczka. Turyści od lat chodzą po Krakowie tymi samymi szlakami, jedzą w tych samych knajpach, niechętnie wyprawiają się w mniej znane okolice. Wielu myśli, że poza centrum są tylko bloki, bo i co ciekawego mogłoby się znajdować na obrzeżach miasta. A jednak jest tam sporo atrakcji.

Mieszkańcy pięknie położonych dzielnic, takich jak Podgórze czy Salwator, mogą prowadzić spokojne życie niedaleko od centrum, nie niepokojeni przez zwiedzających. Mało który z nich wpada na pomysł, by przekroczyć Wisłę, no chyba że meleksem do Fabryki Schindlera. Po drodze patrzą zdziwieni na nowe budynki, które wyrosły na przemysłowym niegdyś Zabłociu, ale to ich nie zachęca do odkrywania tych okolic na własną rękę.

Tymczasem warto rozejrzeć się wokół siebie, nawet jeśli znajdziecie się w pozornie mało interesującym otoczeniu. Nigdy nie wiadomo, czy za rogiem nie ma fantastycznej kawiarni, małej księgarenki albo tablicy na cześć kogoś, o kim na pewno słyszeliście, a kto właśnie tu mieszkał. Jeśli więc wybieracie się do Krakowa i chcecie zobaczyć go takim, jakiego turyści prawie nie oglądają, mam dla Was kilka rad. Prosto od krakusa – niekoniecznie takiego, który tu mieszka od wielu pokoleń, ale na pewno takiego, który bardzo dobrze zna swoje miasto.

Z Kazimierza na Podgórze i kopiec Kraka

Od czasu powstania kładki Bernatka, łączącej ul. Mostową na Kazimierzu z Podgórzem, sporo się zmieniło. Zmienił się przede wszystkim sam Kazimierz. Zarówno miejscowi, jak i turyści wreszcie wyszli poza plac Nowy i okolice. Mroczne uliczki, gdzie do niedawna strach było zapuszczać się po zmroku, zaczęły tętnić życiem. Strasząca ciemnymi kamienicami ul. Mostowa stała się nowym zagłębiem knajpianym, zmieniać zaczęła się też Gazowa.

Podwórko na Kazimierzu (Fot. Flickr/ Anosmia/Lic. CC by)

Podwórko na Kazimierzu (Fot. Flickr/ Anosmia/Lic. CC by)

Jeżeli nadal nie znacie Kazimierza, zacznijcie od spaceru po okolicach ul. Miodowej i Brzozowej, a następnie placu Nowego. Zajrzyjcie do którejś z historycznych synagog, wypijcie kawę w lokalnej kawiarni (zwłaszcza na Brzozowej ostatnio robi się pod tym względem ciekawie), zjedzcie zapiekankę na Placu Nowym, kupcie jakiś drobiazg w sklepikach z ręcznie robionymi pamiątkami na ul. Józefa, następnie udajcie się na historyczną ul. Szeroką. Zahaczcie o żydowskie Muzeum Galicja przy ul. Dajwór, a jeśli interesujecie się techniką, nie przegapcie szybko rozbudowującego się Muzeum Inżynierii Miejskiej przy ul. Świętego Wawrzyńca.

Spacerem udajcie się w kierunku placu Wolnica, a następnie ul. Mostową do kładki. Koniecznie zwróćcie uwagę na most Piłsudskiego po prawej stronie (jeśli stoicie plecami do Kazimierza), najstarszy zachowany most na Wiśle w Krakowie. Po drugiej stronie kładki znajduje się Podgórze, dzielnica piękna, intrygująca, a jednocześnie wciąż zaniedbana i nie do końca odkryta. Pierwsze, co rzuci Wam się w oczy, to kultowa Drukarnia, która rozsiadła się przy ul. Nadwiślańskiej. Można się w niej na chwilę zatrzymać albo iść dalej w kierunku Rynku Podgórskiego, którego ozdobą jest niewielka, ale ciekawa katedra.

Most Piłsudskiego, w tle Podgórze (Fot. Michał Wilmowski)

Most Piłsudskiego, w tle Podgórze (Fot. Michał Wilmowski)

Jeśli wdrapiecie się na wzgórze nad katedrą, znajdziecie się w środku dzikiego parku (park Bednarskiego), z którego roztacza się świetny widok na centrum Krakowa. Najlepsze zdjęcia można zrobić ze schodów prowadzących do parku przy hotelu Korona. Ul. Parkową i al. Dembowskiego dotrzecie na kopiec Kraka, jeden z kilku ważnych kopców w historii Krakowa. Jest to kolejne miejsce, gdzie warto wdrapać się choćby dla widoku. Wrażenie robi to miejsce zwłaszcza wieczorem, kiedy można obserwować z jednej strony Wawel i centrum miasta, a z drugiej słońce zachodzące nad Podgórzem.

Zabłocie i okolice dawnego getta

Z Podgórza warto udać się na teren dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego Płaszów. To pouczające miejsce zarosło krzakami, ale wciąż stoi w nim willa komendanta, a także były karcer obozowy. Znajduje się tutaj również pomnik ludzi pomordowanych w obozie.

A jeśli nie chcecie zwiedzać obozu, zastanówcie się nad krótką wycieczką na Zabłocie i w okolice dawnego getta żydowskiego. Nie znajdziecie tam pięknych widoków, zobaczycie za to kolejne ważne miejsce w historii Krakowa. Na ul. Lipowej, pośród starych fabryk, powstało Muzeum Schindlera, do którego (z tego, co miałem okazję zaobserwować) zaglądają głównie zagraniczne wycieczki, dowożone autokarami i meleksami. A szkoda, bo jest to miejsce interesujące również dla Polaków i krakowian, w końcu to nasza historia, którą chyba nie wszyscy dobrze znamy. Obok Fabryki Schindlera znajduje się nowiutkie Muzeum Sztuki Współczesnej.

Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie (Fot. flickr/ PolandMFA/Lic. CC by-nd)

Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie (Fot. flickr/ PolandMFA/Lic. CC by-nd)

Z Zabłocia warto przejść w okolice placu Bohaterów Getta. Miejsce to zostało przed kilku laty wyremontowane. Z wielkiego parkingu plac zmienił się w swoisty pomnik, z krzesłami, które symbolizują żydowski dobytek wynoszony z okolicznych kamienic w czasie wojny. Niektórzy Żydzi spędzili na tym placu kilka dni, oczekując na wysiedlenie. Dziś w tym strasznym miejscu można spotkać wycieczki dzieciaków z Izraela, którym zdarza się na tych krzesłach przysiadać. Znalazłszy się w tej okolicy, koniecznie trzeba zajrzeć do apteki Pod Orłem, czyli dawnej apteki getta, zamienionej w muzeum.

Różne oblicza Krakowa nieznanego

Na Podgórzu i Zabłociu Kraków nieznany się nie kończy. Jeśli przespacerujecie się bulwarami wiślanymi w kierunku Tyńca, dotrzecie w okolice Skałek Twardowskiego i zalewu Zakrzówek. To piękny park, wciąż jeszcze dziki i poza weekendami pustawy. Wapienne skały nadają wodzie w zalewie specyficzny kolor, przywodząc na myśl widoki z południa Europy.

Pomiędzy kopcem Kościuszki a kopcem Piłsudskiego (u którego stóp znajduje się zoo) jest Las Wolski, kolejne nie do końca odkryte miejsce doskonałe na dłuższy spacer, zwłaszcza w upalny dzień, kiedy trudno wytrzymać na rozgrzanych słońcem ulicach. Warto zboczyć nieco ze ścieżki i zajrzeć na zamek w Przegorzałach, ten sam, który występował w filmie „Uwikłanie”. Ta zbudowana przez hitlerowców budowla obecnie należy do Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest tu też ogólnodostępna restauracja z kawiarnią, z której można podziwiać widok. Amatorom ciekawostek polecam również wyprawę do Nowej Huty. Plac Centralny, aleja Róż, architektura socrealistyczna – to wszystko ostatnio zaczyna fascynować turystów.

Nie brakuje też w Krakowie nietypowych muzeów. Szczególnie warte odwiedzania są Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” naprzeciwko Wawelu, po drugiej stronie Wisły, Muzeum PRL-u w Nowej Hucie, Muzeum Historii Fotografii przy ul. Józefitów czy Muzeum Lotnictwa Polskiego na Czyżynach. W Krakowie znajdzie się coś ciekawego niemal dla każdego, wystarczy chcieć wyruszyć poza ścisłe centrum.

[FM_form id="2"]
Bez kategorii
Powiedz, jakiej muzyki słuchasz, a powiem ci, kim jesteś
Bez kategorii
Koleje dużych prędkości
Bez kategorii
Infiniti – czar jednej kreski
  • Anonim

    No właśnie w artykule pojawiła sie tylko drobna wzmianka o Salwatorze. Jak dla mnie najpiękniejszym miejscem w Krakowie jest właśnie Salwator, a konkretnie
    ulica św.Bronisławy prowadząca od pętli tramwajowej pod górę na Kopiec.
    Ulica ta potem przechodzi w al.Waszyngtona, ale mnie chodzi właśnie o
    jej początkową część, zanim zacznie się al. Waszyngtona. Stoją przy niej
    niesamowicie klimatyczne domy, w które mogę sie wpatrywac bez końca. W
    ogóle atmosfera tego miejsca jest niesamowita. Uwielbiam 🙂
    Kolejna rzecz która może być interesująca dla turysty nie tylko pielgrzymkowego 😉 (bo pielgrzymki to miejsce odwiedzają masowo) to wieża widokowa przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia – przy dobrej widoczności widac z niej bardzo fajną panorame Krakowa.