Doświadczam

Na koniec świata i z powrotem – o pasji podróżowania pewnej pary


  • 0
Kasia w Kolorado (www.zygzakiem.pl)

Kasia w Kolorado (www.zygzakiem.pl)

Podróż poślubna dla wielu Polaków oznacza wczasy all inclusive w Egipcie, jednak dla tej pary jedyną zachęcającą ofertą był cały świat. Poznajcie Kasię i Piotrka.

Kim są (a kim nie są)?

Informacji o tej parze dostarcza ich podróżnicza strona www.zygzakiem.pl. Wprawdzie nie dowiecie się z niej, że Kasia jest moją znajomą, ale za to przeczytacie, że jest z wykształcenia pełnym entuzjazmu fizykiem i bardzo kocha życie. Jej mąż – Piotrek – to poszukujący wewnętrznej harmonii informatyk.

A więc para jakich wiele. A może jednak nie? Cechą wyróżniającą to małżeństwo jest wspólne objechanie świata dookoła. W rok. Niskobudżetowo. Jak tego dokonali? Co ta wyprawa wniosła w ich życie? Poczytajcie dalej…

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze

Sama Kasia podkreśla, że ludzi zwykle interesuje, skąd młode małżeństwo zdobyło środki na tak poważną wyprawę. Odpowiedź jest o tyle prosta, co zaskakująca. Na podróż przeznaczyli pieniądze, które otrzymali w prezencie od gości weselnych, oraz własne zarobki. Udało im się objechać świat, pamiętając o kilku prostych zasadach:

– jeździmy stopem [w czasie tej wyprawy stosunkowo rzadko, bo przejechaliśmy Alaskę i Kanadę; potem kupiliśmy samochód (w Denver) i sprzedaliśmy po przejechaniu Stanów w Miami];
– śpimy, korzystając z CouchSurfingu;
– kupujemy bilet dookoła świata (oni w One World);
– oszczędzamy i przyjmujemy, co nam ludzie dają .

Para przekonuje, że koszty takiej wyprawy wcale nie są kosmiczne, zwłaszcza jeśli nie szaleje się z noclegami. Na objechanie świata dookoła może sobie pozwolić oszczędna osoba ze średnimi zarobkami.

Kilka pytań do podróżników

Kasia i Piotrek na swojej stronie przez wiele miesięcy (podróż trwała od czerwca 2011 przez rok) dopisywali aktualności, wrzucali zdjęcia z aktualnie odwiedzanych rejonów i kontaktowali się z bliskimi i nieznajomymi. Teraz przyszła pora na pytania po fakcie oraz dotyczące planów na przyszłość.

– Gdzie spodobało Wam się najbardziej?
– Oczywiście na Alasce! No i może jeszcze na Wyspie Wielkanocnej.

– Czy Indie Was rozczarowały?
– W żadnym wypadku! Po dwóch miesiącach bardzo męczyły, ale zdjęcia tam wychodziły najlepsze i ludzie… są jacyś inni. Po prostu chcą żyć. Ale tak naprawdę chcą.

– A może mieliście jakieś złe przygody?
– Owszem, w Kolumbii nas obrabowali i straciłam [Kasia] plecak ze wszystkim. Podjechało czterech facetów na motorach w biały dzień i wyrwali mi plecak. Piotrek swojego nie oddał.

Kasia w Peru (www.zygzakiem.pl)

Kasia w Peru (www.zygzakiem.pl)

Zdaniem podróżników najlepsze jedzenie było w Japonii, ślub w Indiach na ponad 1000 osób był niesamowitym przeżyciem, w Nepalu przeszli w jakieś 10 dni trekking wokół Anapurny (co dla Kasi było ciężkim przeżyciem, choć niesamowitą przygodą). Takich ciekawostek i opowieści jest na pęczki, moglibyśmy spisać całą książkę…

Dopytywałam się też o ich przyszłość i plany.

– Jak widzicie swoją przyszłość? Zwykłą codzienność, a może też kolejne podróże?
– Piotrek nadal pracuje zdalnie (dla firmy ze Stanów), jest informatykiem. Ja skończyłam fizykę, a teraz zajęłam się fotografią. Ostatnio też ślubną. Organizuję również wystawy z podróży. Na razie w Bielsku (galeria Gemini) i dwie we Wrocławiu (lokal Globtrotter i restauracja Masala), będzie jeszcze Warszawa, Poznań, Katowice, może i Kraków. Chcemy jak najszybciej mieć Maleństwo i jeździć z nim. Kolejny cel – może Madagaskar? 🙂

– Czy planujecie spędzić życie w Polsce?
– Zostajemy w Polsce – tu mamy Rodzinę, Przyjaciół. Nie chcielibyśmy mieszkać nigdzie indziej! (Chociaż po cichu marzymy, żeby jedną zimę spędzić na Alasce i zrobić zimowe przejście do autobusu z filmu „Into the wild”. Rok temu zrobiliśmy tę trasę latem).

– Jak odbierają Wasze podróże inni?
– Nie mam pojęcia, jaki mają wydźwięk. Niektórzy mówią, że jesteśmy inspiracją, inni stukają się w głowę. No, może teraz już mniej. Dla tych, którzy podróżują, jesteśmy przeciętni, a dla tych, którzy nie – jesteśmy kosmitami.

Powrót do (szarej?) rzeczywistości

Zygzakowa wyprawa przez glob niedawno się zakończyła. Kasia i Piotrek musieli wrócić do swoich codziennych zajęć, jednak w ich małżeństwie od początku nie wieje nudą.

Idziemy do Magic Busa -Alaska (www.zygzakiem.pl)

Idziemy do Magic Busa -Alaska (www.zygzakiem.pl)

Jednym z bardziej szalonych pomysłów był ślub w stylu Bollywood. Wszyscy goście zostali poproszeni o założenie odpowiednich strojów (nie wszyscy jednak na to przystali). Mimo że sam ślub był w obrządku katolickim, to już impreza weselna była zdecydowanie oryginalna. Niecodziennie widzi się pannę młodą w sari…

Obecnie Kasia i Piotrek porządkują swoje sprawy po wyprawie, czyli pracują, weryfikują zdjęcia (które można też kupić – naprawdę warto!) i czynią zadość prośbom rodziny i przyjaciół – spotykając się z nimi i snując dłuuuugie opowieści o najdalszych, egzotycznych zakątkach świata.

Podróż z misją

Mimo że podróż dookoła świata była dla tej pary prawdziwym spełnieniem marzeń, mieli też ukryty cel. Zamierzali pytać spotkanych ludzi, czym jest dla nich szczęście. Czy jego definicja jest różna w różnych częściach świata? A może wręcz przeciwnie – wszyscy ludzie podobnymi drogami kroczą do tego, co nazywamy szczęściem?

Zdjęcia pytanych osób i ich odpowiedzi zamieścili w tzw. galerii szczęścia na swoim portalu. Niektóre wypowiedzi naprawdę zaskakują, jednak dla wielu szczęście łączy się z poczuciem wolności, panowania nad własnym czasem; ze spokojem, robieniem ulubionych rzeczy; spotkaniami z przyjaciółmi, podróżami. Ludzie z całego świata znajdują też szczęście po prostu w miłości, a nieraz i w… podróżowaniu.

Dla chcącego nic trudnego

Przykład Kasi i Piotrka pokazuje, że nawet w takim kraju jak Polska ludzie niedługo po studiach są w stanie zorganizować wspaniałą wyprawę – nawet dookoła świata!

Może ich zygzakowa podróż będzie dla Was inspiracją do spełniania własnych marzeń? Albo w mniejszej skali: do wykorzystania urlopu z finezją, polotem i uśmiechem na twarzy?

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Couchsurfing, czyli podróż za jeden uśmiech
Doświadczam
Olimpiada smaku. Pięć kontynentów, pięć kulinarnych wyzwań
Pracuję
Pisarz i reżyser z Suchej Beskidzkiej. Pół żartem, pół serio o Billym Wilderze