Doświadczam

Telefony komórkowe mogą powodować guza mózgu?


  • 2
Mordercze komórki? (Fot. Flickr /jenny-pics / Lic. CC by)

Mordercze komórki? (Fot. Flickr /jenny-pics / Lic. CC by)

Czy jest możliwe, żeby używanie telefonów groziło rakiem mózgu? Czy na pudełku z komórką powinny się znaleźć ostrzeżenia podobne do tych na paczkach papierosów? Telefony naprawdę szkodzą czy to tylko mit mogący uderzyć w ich producentów?
Na półkach sklepowych pojawiają się coraz lepsze telefony komórkowe. Ich producenci prześcigają się w nowych funkcjach, aplikacjach itd. Przemysł walczy o konsumenta. W tym samych czasie naukowcy próbują odpowiedzieć na pytanie, czy komórki szkodzą, czyli czy promieniowanie radiowe emitowane przez przenośny telefon może doprowadzić do powstania nowotworu mózgu.

Agencje informacyjne systematycznie donoszą o kolejnych wynikach badań. Pojawiają się coraz to nowe opinie specjalistów. Kilkanaście lat pracy naukowców, miliony dolarów wydane na badania, a wciąż nie ma wystarczających dowodów na to, że komórek można używać bez obaw, ani na to, że są niebezpieczne dla użytkowników.

Wyniki największego dotychczas badania, Interphone, poznaliśmy w 2010 roku. Prowadzono je w 13 krajach w latach 2001-2004. Wzięły w nim udział osoby w wieku 30-59 lat, spośród których część zachorowała na guza mózgu. Co prawda badania nie potwierdziły, że komórki są niebezpieczne dla zdrowia, ale nie można w pełni ufać tym wnioskom. Powód? Dwa cząstkowe wyniki badania są sprzeczne: u części osób często korzystających z komórek nastąpił wzrost ryzyka zachorowania na raka mózgu, a u innych – spadek.

Komórka jak spaliny i kawa?

W ubiegłym roku Światowa Organizacja Zdrowia uznała, że promieniowanie komórek jest „prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi”. Tym samym przenośne telefony trafiły do tej samej grupy co ołów, spaliny z rury wydechowej, ale także kawa.

Mordercze komórki? (Fot. Flickr /streamishmc/ Lic. CC by)

Mordercze komórki? (Fot. Flickr /streamishmc/ Lic. CC by)

Dwa miesiące później poznaliśmy raport grupy specjalistów z USA, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Stwierdzili oni, że nie ma dowodów na istnienie związku między używaniem komórek a rakiem. Ich opinię może potwierdzać także to, że w ciągu ostatniego ćwierćwiecza w krajach uprzemysłowionych nie zaobserwowano, żeby pojawiało się więcej zachorowań na raka mózgu.

W 2010 rozpoczęto kolejne duże badanie mające dać odpowiedź na pytanie, czy komórki są niebezpieczne dla użytkowników. Grupa naukowców na bieżąco otrzymuje informacje, ile czasu na rozmowy telefoniczne poświęcają badani, a także sprawdza ich zdrowie. Tym sposobem uczeni chcą uniknąć powtórzenia błędu Interphone. Wówczas badani próbowali sobie przypomnieć, jak długo rozmawiali przez komórkę albo do którego ucha ją przykładali.
Pierwsze wyniki badań COSMOS poznamy dopiero za kilka lat, ale na odpowiedź niebudzącą wątpliwości będziemy czekać dużo dłużej. W ramach COSMOS przez aż 30 lat ma być obserwowanych 250 tys. osób w wieku 17-69 lat w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Holandii i Finlandii. Już teraz naukowcy borykają się z problemami. Trudno znaleźć członków do grupy kontrolnej. Powód jest prosty – coraz trudniej o osoby, które nigdy nie korzystały z komórki.

Poza tym eksperci zdają sobie sprawę z tego, że wiele zagrożeń związanych z przenośnymi telefonami może ujawnić się dopiero za kilkadziesiąt lat.

Nieznany mechanizm powodujący raka?

Czy „rakotwórcze telefony” to tylko mit, który można obalić? Jednym z argumentów, który miał tego dokonać, było to, że (w przeciwieństwie do promieniowania rentgenowskiego) promieniowanie telefonów komórkowych jest niejonizujące i zbyt słabe, by przełamać struktury DNA, co jest niezbędne przy powstawaniu nowotworów. Nie przekonuje to jednak wielu specjalistów.

DNA Fot. Flickr /kyz/ Lic. CC by)

DNA (Fot. Flickr /kyz/ Lic. CC by)

Naukowcy uważają, że mogą istnieć nieznane mechanizmy wywołujące raka, a promieniowanie elektromagnetyczne może przyspieszać wzrost istniejących guzów w mózgu. Poza tym specjaliści zastrzegają, że nie zawsze nowotwory rozwijają się wskutek bezpośredniego niszczenia DNA. I jako doskonały przykład podają azbest powodujący raka płuc. Tylko czy azbest i komórki można wrzucać do jednego worka? To wciąż pytanie za miliony dolarów.

Kiedy na portalach pojawił się news, że Lady Gaga boi się używać komórek, niejeden internauta pukał się w głowę. Gwiazda dowiedziała się, że rozmowy prowadzone przez telefon mogą spowodować guza mózgu, i się przestraszyła. Teraz korzysta z telefonów stacjonarnych, a jeśli już musi użyć komórki, posługuje się zestawem głośnomówiącym. Mało tego, piosenkarka nawet nie zbliża się do telefonu – trzyma go jej agent.

Czy Lady Gaga przesadza? Niektórzy specjaliści nie są tego tacy pewni i odwołują się do historii papierosów. Przez blisko 20 lat wyniki badań sugerujących, że ta używka powoduje raka płuc, były ignorowane. Wciąż czekano na niezbite dowody o ich szkodliwości. Jednak innych ekspertów to porównanie nie przekonuje.

Lepiej dmuchać na zimne?

Na razie wielu specjalistów podkreśla, że wciąż wiemy za mało, żeby rozwiać wątpliwości dotyczące korzystania z komórek. Radzą więc, żeby dmuchać na zimne. Nie nawołują jednak, żeby pozbyć się telefonu. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że absolutna większość użytkowników komórek nie wyobraża sobie codziennego funkcjonowania bez tych urządzeń. Jakie pomysły mają więc specjaliści? Przekonują na przykład, żeby kupować telefony z najniższym wskaźnikiem Specific Absorption Rate. Jest to jednostka ilości energii fal radiowych pochłaniana przez ciało ludzkie podczas korzystania z aparatu.

Eksperci podpowiadają też, że lepszym rozwiązaniem jest SMS-owanie niż rozmowa głosowa. Jeśli już jest ona konieczna, to przez komórkę należy rozmawiać krótko. Do długich pogawędek zdecydowanie lepsze (i bezpieczniejsze) są telefony stacjonarne z kablem. Prowadząc rozmowę, nie wolno trzymać aparatu cały czas przy tym samym uchu. Czekając na połączenie, nie należy śpieszyć się z przykładaniem telefonu do ucha. Podczas konwersacji powinna obowiązywać zasada: im dalej, tym lepiej. Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z zestawu głośnomówiącego czy słuchawek. Specjaliści przestrzegają również przed prowadzeniem rozmowy, kiedy telefon ma słaby zasięg albo zasięg zanika. Dlaczego? Urządzenie cały czas wysyła sygnał, żeby połączyć się z nadajnikiem. Eksperci zalecają również, żeby telefonu nie trzymać blisko ciała, czyli np. w kieszeni albo zaraz koło głowy w sypialni.

Komórka – zakazany prezent?

Korzystanie z komórek jest coraz popularniejsze wśród dzieci. Mało kogo dziwi pomysł, żeby maluchowi podarować telefon na Pierwszą Komunię Świętą. Dla naukowców dzieci rozmawiające przez komórki to wciąż nowe zjawisko. Nie są oni w stanie udowodnić ani tego, że telefony szkodzą naszym pociechom, ani tego, że nie niosą żadnego niebezpieczeństwa. Jednak podkreśla się, że ze względu na różnice w anatomii maluchy są w dużo gorszej sytuacji niż dorośli.

DNA (Fot. Flickr /crimsonninjagirl/ Lic. CC by)

DNA (Fot. Flickr /crimsonninjagirl/ Lic. CC by)

Głowa dziecka jest mniejsza, a czaszka znacznie cieńsza i bardziej miękka niż dorosłego. Promieniowanie wysyłane przez telefony komórkowe penetruje więc mózg malucha głębiej niż osoby dorosłej. Dlatego wielu specjalistów przekonuje, że jeśli napotyka się na potencjalnie poważne zagrożenie dla dzieci, to nie można czekać na wyniki badań, które nie pozostawią wątpliwości. Maluchy nie powinny korzystać z komórek (oprócz sytuacji wyjątkowych).
Kwestią telefonów zajmują się nie tylko specjaliści, ale też władze. Przykładowo, francuski rząd zakazał reklamy komórek adresowanych do dzieci, a w szkole obowiązuje zakaz używania telefonów przenośnych. Brytyjski departament zdrowia zaleca, żeby dzieci korzystały z komórek tylko wtedy, kiedy jest to niezbędne, a połączenia powinny być krótkie. San Francisco poszło o krok dalej – nakazało producentom komórek umieszczać informacje o poziomie promieniowania. Niektóre narodowe komitety doradcze ds. promieniowania Szwecji, Niemiec, Australii, Francji opracowały zalecenia dla swoich obywateli, jak mogą zmniejszyć promieniowanie.

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Kuchnia włoska – doskonałość al dente
Doświadczam
Gdzie na piwo?
Doświadczam
Drewniane dziedzictwo Karpat
  • przeciez to juz dawno obalony mit 🙂 ale spoleczenstwo glupie i ja tez glupia, no i nie spie z telefonem przy uchu.. ani nie nosze go w kieszeni :DD jest taka strona ktora obala mity medyczne, tu pisza wlasnie o tych komórkach i raku! http://www.pogromcymitowmedycznych.pl/myth/227/guz-muzgu-a-kom%C3%B3rka/ przejrzyjcie sobie ;]

  • Klaudyna

    Mity? Ee… nie sądzę. Gdy rozmawiam przez telefon dłużej niż 20 minut, to głowa mi pęka dosłownie. Może jestem podatna na fale, ale nie bierze się to znikąd. Muszę nawet stosować odpromienniki creatos, by potem problemów nie mieć przypadkiem…