Doświadczam

Za co kochamy niemiecką motoryzację?


  • 0

Kult wszystkiego, co zostało wyprodukowane w Europie Zachodniej, zaczął się w jeszcze w czasach PRL i, pomimo zmian ustrojowych, jakie nastąpiły w naszym kraju, trwa nadal. Najbardziej cenione produkty najczęściej pochodzą z Niemiec.

Podobno wszystko, co niemieckie, jest: solidne, trwałe, dobre, mądre, najlepsze. Oczywiście nie każdy zgadza się z tą opinią, ale jeśli spojrzeć na to zdroworozsądkowo, jest w tym ziarno prawdy. Wiele osób pewnie pomyśli, że należę do ukrytej opcji niemieckiej, co nie jest prawdą, ale przejdźmy do rzeczy.

Teoretycznie ze wstępu moglibyście wywnioskować, że mój wpis będzie dotyczył wszystkich niemieckich produktów. Otóż nie, obiektem moich zainteresowań będzie wyłącznie to, co jest związane z motoryzacją.

Słowo wyjaśnienia na początek: używając słowa „my”, mam na myśli Polaków. Więc za co kochamy niemiecką motoryzację? Przede wszystkim za coś, czego od lat zazdrościmy naszym zachodnim sąsiadom. Chodzi oczywiście o najbardziej rozbudowaną sieć autostrad w Europie.

Jak dobrze wiecie, fenomen niemieckich autobahnów nie polega wyłącznie na tym, że jest ich dużo i są darmowe. Największą zaletą są obowiązujące tam ograniczenia prędkości, a właściwie ich brak. Oczywiście wolnoamerykanka dotyczy tylko części odcinków. Kiedy już jednak trafi się na ten właściwy, można śmiało wyprostować prawą nogę i delektować się taką prędkością, jaką będzie w stanie rozwinąć auto.

Szczęściarzom spokojnie uda dobić się do 300 km/h, jednak zdecydowana większość będzie musiała ograniczyć się jedynie do 200 km/h. Niemcy to doskonałe miejsce do przetestowania nowo zakupionego sportowego auta.

Jakkolwiek by patrzeć, długotrwała jazda z prędkością 300 km/h, nawet na niemieckiej autostradzie, nie jest ani bezpieczna, ani przyjemna. Dlaczego? Wystarczy jeden błąd i można doprowadzić do tragedii. Poza tym szybka jazda bardzo męczy, przez cały czas bowiem trzeba koncentrować się na drodze i tylko na drodze.

Wszyscy, którzy chcą poczuć adrenalinę w „bezpiecznym” i specjalnie do tego przeznaczonym miejscu, powinni wybrać się na słynny tor wyścigowy położony na zachodzie Niemiec – Nürburgring. Miłośnicy motoryzacji doskonale znają to miejsce. To właśnie tu producenci aut z całego świata testują swoje prototypy. Są tam też organizowane różne imprezy i dni otwarte.

Dni otwarte to idealna okazja, żeby wynająć sportowe auto i przejechać kilka szybkich kółek na tym torze. Zapewniam Was, że emocje towarzyszące takiej przejażdżce zapamiętacie do końca życia. I jak tu nie kochać niemieckiej motoryzacji!

Niemcy to nie tylko najlepsze na świecie autostrady i Nürburgring, ale też rewelacyjne samochody. O każdej marce można by mówić godzinami – ja ograniczę się tylko do najważniejszych informacji.

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich marek samochodów jest oczywiście Porsche, czyli niewielka manufaktura należąca do koncernu Volkswagena, wytwarzająca sportowe auta o charakterystycznym konserwatywnym designie.

Jej znakiem rozpoznawczym jest kultowy model 911, którego historia zaczęła się w latach 60. Początkowo auto miało nazywać się 901, ale po tym jak Peugeot poinformował Niemców, że trzycyfrowe nazwy z zerem w środku są zarezerwowane tylko dla samochodów z Francji, Porsche musiało zrezygnować.

Od tego czasu, czyli od ponad 70 lat, kształt sylwetki 911, choć modyfikowany, pozostaje niezmienny w swoich głównych założeniach. Od lat temu modelowi towarzyszy silnik typu boxser umiejscowiony tuż za tylną osią. Wszystko to połączone z wysoką jakością wykonania sprawia, że trudno nie żywić sympatii do marki Porsche.

Jednymi z najbardziej pożądanych samochodów w Polsce są auta tzw. niemieckiej trójki, czyli modele Mercedesa, BMW i Audi. Ta pierwsza marka słynie z niesamowitego komfortu, BMW – ze sportowych własności jezdnych i rewelacyjnej trakcji, a Audi z doskonałego stałego napędu 4×4, zapewniającego przyczepność nawet w najtrudniejszych warunkach.

Jest jeszcze Volkswagen. Co prawda stylizacja modeli z Wolfsburga wielu osobom się nie podoba, ale auta tej marki przez lata były i są cenione w naszym kraju za prostotę i niezawodność. Fora, zloty czy wyścigi to najczęstsze przedsięwzięcia organizowane przez fanów Volkswagena. Analizując skalę zainteresowania Passatem, Golfem czy Polo w Polsce, można śmiało powiedzieć, że nasi rodacy kochają te auta i zajmują się nimi z pasją i oddaniem.

A skoro już jesteśmy przy poświęcaniu czasu autom i ich dopieszczaniu, nie sposób nie wspomnieć o dwóch trendach w tuningowaniu samochodów wywodzących się z Niemiec. Są one obecnie bardzo popularne w naszym kraju. Pierwszy trend to tzw. german style, czyli maksymalnie obniżone zawieszenie, wąskie opony naciągnięte na bardzo szerokie felgi, ledwo mieszczące się w poszerzonych nadkolach. Typowe dla tego typu tuningu są również wąskie, małe lusterka przylegające do nadwozia. Prosto i z klasą!

Drugi trend to rat style, znany również jako rust style. Ogólnie jest to stylizowanie auta na wrak. Po czym najłatwiej rozpoznać taki wóz? Przede wszystkim po zardzewiałych elementach karoserii, beczce lub zestawie starych nart na dachu, krzywo zamontowanych tablicach rejestracyjnych oraz różnego rodzaju naklejkach industrialnych. Zarówno auta w stylu german style, jak i tzw. rusty łatwo można spotkać na naszych ulicach, co dowodzi, że Polakom podoba się niemieckie podejście do tuningowania samochodów.

A Wy co sądzicie o niemieckiej motoryzacji? Lubicie te auta, autostrady, tory i styl tuningowania? A może uważacie, że to inny kraj jest mekką fanów motoryzacji?

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Prawdziwa przyjaźń
Doświadczam
Znaczki w czasach zarazy
Doświadczam
Ketchup – nadaje się do wszystkiego?