Doświadczam

Latający dysk podbija świat. Polacy też grają w ultimate!


  • 0
(Fot. Flickr/vanz/Lic. CC by)

(Fot. Flickr/vanz/Lic. CC by)

Kiedy oglądamy mecz ultimate, może nam się z początku wydawać, że to jakieś szaleństwo. Ale gra latającym dyskiem jest jak najbardziej poważną dyscypliną sportu, mającą coraz więcej fanów na całym świecie.

Ultimate – gra dla myślących

Czternaście osób w dwóch siedmioosobowych drużynach biega po trawiastym boisku, którego wielkość jest zbliżona do murawy piłkarskiej. Zawodnicy ścigają fruwający w powietrzu plastikowy dysk. Gdy któryś gracz złapie dysk, zatrzymuje się i zamaszystym ruchem rzuca go w kierunku kolegów wybiegających na lepsze pozycje.

Szał radości u jednej z drużyn następuje wtedy, gdy jej zawodnikowi uda się złapać dysk w strefie punktowej przeciwnika. Przypomina to przyłożenie w futbolu amerykańskim lub rugby. Jednak w odróżnieniu od innych dyscyplin sportu w ultimate zdobycia punktów nie zatwierdza sędzia. A to dlatego, że go nie ma! Ultimate jest bowiem sportem drużynowym opartym na zasadach fair play. Wszelkie decyzje dotyczące przebiegu rozgrywki (łącznie z rozstrzyganiem sytuacji spornych) podejmują wspólnie zawodnicy obydwu drużyn.

Jak widowiskowo prezentuje się gra w ultimate, możecie zobaczyć na tym wideo z YouTube:

Jak już wiemy, jedną z cech charakterystycznych ultimate jest brak sędziego. Drugą ważną cechą, dzięki której tak wiele osób uwielbia ultimate, jest wysoki stopień komplikacji taktycznej. Drużyny opracowują szereg zagrywek i strategii mających ułatwić przedostanie się na pole punktowe przeciwnika lub, oczywiście, pomóc w obronie własnego pola. Planowanie zagrywek przypomina nieco futbol amerykański, ale jest trudniejsze, ponieważ ultimate nie jest grą siłową. Najważniejsze dla graczy jest więc przewidzenie, jak dysk będzie się przemieszczał nad polem gry. Znaczenie ma też to, że dysk może się przemieszczać tylko w locie – po jego złapaniu zawodnik musi się zatrzymać. Jeśli zaś po rzucie jednej z drużyn dysk spada na ziemię, przejmują go przeciwnicy.

Zazwyczaj gra się do 17 punktów, a mecz trwa 100 minut. Jednak zasady gry mogą się zmieniać w zależności od tego, na jakim turnieju jest rozgrywany mecz.

Historia latającego dysku

Zasady ultimate wydają się bardzo nowoczesne, ale wbrew pozorom jest to gra ze sporymi tradycjami. Historia ultimate nierozerwalnie wiąże się ze słynnymi frisbee – plastikowymi dyskami będącymi jedną z najsłynniejszych zabawek XX wieku (w latach 90. niezwykle modnymi także w Polsce). Pierwotna nazwa ultimate to ultimate frisbee, jednak słowo „frisbee” zostało zarejestrowane przez korporację produkującą dyski jako oficjalny znak towarowy i nie może być używane bez zezwolenia. Gracze zdecydowali więc o skróceniu nazwy swojego sportu (swoją drogą dziwne, że firma nie potrafiła wykorzystać tak świetnej okazji do promocji produktu), ale oczywiście do gry używane są dyski frisbee.

Pierwowzorem frisbee były cynowe talerze z zaokrąglonymi brzegami, na których przed II wojną światową amerykańskie piekarnie sprzedawały ciasta. Najlepszej jakości talerze dodawała do swoich ciast piekarnia Frisbie Pie Company z New Haven. Już w latach 20. zaczęli nimi rzucać studenci prestiżowego uniwersytetu Yale. Pod koniec lat 30. zabawa w rzucanie talerzami rozpowszechniła się wśród wojska.

Podczas wojny amerykańscy żołnierze rzucali cynowymi dyskami zarówno na froncie, odpoczywając od walk, jak i w obozach jenieckich. Zapewne właśnie wówczas przyszłe ultimate zaczęło rodzić się jako dyscyplina sportowa.

(Fot. Flickr/vanz/Lic. CC by)

(Fot. Flickr/vanz/Lic. CC by)

Jednym z żołnierzy uwięzionych w obozie jenieckim był pilot myśliwców Fred Morrison. Zapoznawszy się z zabawą polegającą na rzucaniu dyskiem, postanowił zarobić na niej pieniądze. Po powrocie z wojny zaprojektował plastikowy dysk, którego kształt idealnie nadawał się do lotu. Morisson nazwał swój projekt po prostu „Latającym dyskiem”. Kiedy jednak odsprzedał swoją firmę Wham-O (produkującą dyski do tej pory), nowi właściciele zdecydowali o zmianie nazwy produktu na Frisbee. Miało to oczywiście nawiązywać do przedwojennej piekarni, znanej ze swoich latających talerzy.

Frisbee bardzo szybko zdobyło popularność w USA. Dysków używano po prostu do rzucania pomiędzy sobą, do zabawy z dziećmi albo aportowania przez psy. Powstało też kilkanaście różnych gier z użyciem frisbee (np. pijacka zabawa zwana Polish horseshoes). Do najważniejszego wydarzenia doszło jednak w liceum Columbia w Maplewood, w stanie New Jersey. Dwóch uczniów stworzyło tam w 1967 roku zasady gry w ultimate.

Latający dysk podbija świat

Twórcami nowej dyscypliny sportu byli Jared Kass i Joel Silver. Silver po latach stał się słynnym producentem filmowym (produkował m.in. filmy z serii „Zabójcza broń” oraz „Szklana pułapka”). Wcześniej jednak, po pójściu na studia, Silver namówił do gry wielu kolegów z uniwersytetu Lafayette. W ten sposób w 1970 roku powstała pierwsza studencka drużyna ultimate. Wkrótce dołączyły do niej następne. W 1972 roku (a więc równe 40 lat temu) odbył się pierwszy oficjalny mecz ultimate pomiędzy zespołami Rutgers i Princeton.

Już w 1979 roku ultimate było tak popularne w USA, że mogła powstać ogólnokrajowa organizacja zrzeszająca drużyny oraz koordynująca rozgrywki ligowe: Ultimate Players Association (w 2010 r. zmieniła nazwę na USA Ultimate). Na świecie ultimate zdobywało popularność równie szybko. W 1981 powstała europejska federacja „latających dysków”, a w 1984 światowa. Ligi amatorskie ultimate istnieją obecnie w wielu krajach świata, a w USA istnieje nawet liga zawodowa: American Ultimat Disc League (AUDL).

W Polsce ultimate także rozwija się prężnie. Zespoły powstają w całym kraju i grają w lokalnych ligach, np. warszawskiej:

Organizowane są również ogólnokrajowe turnieje. Powstała też polska reprezentacja w ultimate, a nasze drużyny grają w różnych międzynarodowych zawodach. Bez wątpienia jednak w naszym kraju dopiero czekamy na taką popularność ulitmate, jaką ten sport cieszy się gdzie indziej.

Niewykluczone, że do popularności ultimate w Polsce przyczynią się organizowane we Wrocławiu World Games. World Games to „alternatywne igrzyska”, zawody w dyscyplinach popularnych, ale nie zaliczanych do programu igrzysk olimpijskich. Dla ultimate World Games są najważniejszą imprezą. Nad Odrą „alternatywne igrzyska” odbędą się w 2016 roku. Wtedy będziemy mogli podziwiać najlepszych zawodników i najwspanialsze mecze ultimate.

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Gramy w kolory!
Doświadczam
Smaki dzieciństwa
Doświadczam
Wieczne polowanie – Wojciech Plewiński o fotografii