Myślę

Jak to jest z tą globalną wioską?


  • 0

„Narastająca ilość danych i coraz bardziej złożony obraz świata (…) którego zmienność i zawikłanie kwestionują wszelką refleksję uogólniającą.” Tak globalizację opisywał jeden z największych polskich reportażystów – Ryszard Kapuściński. Czym tak naprawdę jest to zjawisko i jakie są jego początki?

Globalizacja sięga korzeniami czasów wielkich odkryć geograficznych, czyli wieku XV i XVI. To właśnie w tym czasie dokonały się przełomowe dla całego świata odkrycia i wydarzenia. Już w roku 1488 Bartolomeu Dias opłynął Przylądek Dobrej Nadziei, a w roku 1492 Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, choć był święcie przekonany, że znajduje w Indiach. Tam, gdzie nie udało się dotrzeć Włochowi, dopłynął Vasco da Gama w roku 1498. Te wszystkie zdarzenia są związane z kolonizacją nowych terenów, a także niszczeniem napotkanych kultur i mordowaniem ludności tubylczej. Dzięki wyprawom Europejczyków, na naszym kontynencie pojawiły się egzotyczne towary, a także wytworzyły się szlaki handlowe, które pozwoliły na ożywienie gospodarek niektórych krajów. Poszczególne państwa stały się specjalistami w produkcji poszczególnych towarów, a pojawiający się kapitalizm dał początek wolnemu rynkowi, który został postawiony wyżej w hierarchii ekonomicznej niż jakikolwiek kraj.

Kolejną falą globalizmu był okres XIX i pierwsza połowa XX wieku. W tym czasie kolonizowały się coraz szybciej kontynenty: afrykański, azjatycki i tereny przypacyficzne. Druga część XIX stulecia przyniosła znaczny rozwój handlu w krajach europejskich oraz coraz to większe inwestowanie w nowo podbite tereny. Wyżej wymieniona polityka zagraniczna niektórych państw sprawiła, że możemy tu mówić o powstaniu światowego systemu kolonialnego. Ten czas przyniósł także rozwój stosunków kapitalistycznych, a także globalny system kapitalistyczny, który powstał na zasadach internacjonalizacji (umiędzynarodowieniu) kapitału.

Ostatnim etapem zjawiska globalizacji, wyróżnionego przez badaczy socjologicznych, jest czas po II wojnie światowej. Od roku 1945 powstało wiele organizacji mających na celu usunięcie ograniczeń wolnego handlu i niezależnego rynku. Zostały zredukowane cła i bariery rynkowe. Zabiegi te były jeszcze bardziej intensywne po upadku Związku Radzieckiego oraz całego bloku wschodniego. Okres wojen światowych bezsprzecznie przyczynił się do jednoczenia krajów, a także ich łączenia we wspólnoty, które miały mieć jednoznaczną politykę bezpieczeństwa. W XX wieku można było zaobserwować także wybuch rewolucji naukowo-technicznej, która praktycznie od razu doprowadziła do szybkiego połączenia się różnych części naszego globu. Szybki rozwój globalizacji był również oparty na nowo powstałych środkach masowego przekazu oraz przełomie informatycznym.

Ten ostatni okres jest szczególnie interesujący, gdyż znacząco różni się od dwóch poprzednich. Należy podkreślić ponadprzeciętną rolę nowoczesnych środków komunikowania (w szczególności Internetu). W tym przypadku jest to o tyle ciekawe, że globalizacja poprowadziła do rozwoju nowych środków informacyjnych, a ich rozwój sprawił, że wiele procesów globalizacyjnych mogły mieć miejsce w historii. Nastąpił także wzrost roli dylematów w skali światowej – m.in. zagrożeń terrorystycznych, ekologicznych, militarnych. Naturalnym stał się też problem tożsamości na wielu poziomach: lokalnym, regionalnym, narodowym, globalnym. Na scenie międzynarodowej powrócono do wielopolarności, a także nastąpiło wzmocnienie nowych aktorów, takich jak Rosja, Chiny, Indie, Brazylia czy nowy twór jakim stała się Unia Europejska.

Globalizację należy rozpatrywać wielowątkowo. Jednym z nich jest kontekst gospodarczy. W wielu krajach pojawiły się niedostępne wcześniej marki czy przedsiębiorstwa. Zniesione bariery międzynarodowe sprawiły, że lokalne firmy muszą stawać do walki o klienta z międzynarodowymi korporacjami, które dysponują dużo większą siłą ludzką oraz budżetem. Największym negatywnym aspektem są ewentualne konsekwencje wszelkich ruchów na rynkach międzynarodowych. Jak pokazuje historia, a w szczególności rok 2008, upadłość jednego banku (Lehman Brothers) może spowodować lawinę spekulacji, która w późniejszym czasie przerodziła się w międzynarodowy kryzys gospodarczy, z którego świat do dnia dzisiejszego nie może się wyleczyć.

W wymiarze społeczno-kulturowym rozwinięta została nie tylko (co jest dość oczywiste) turystyka, lecz także konsumeryzm (ochrona interesów konsumentów wobec producentów towarów i usług) i konsumpcjonizm (niepohamowana chęć zdobywania produktów i korzystania z usług, nieumotywowane żadnymi, racjonalnymi potrzebami). Jednym z ciekawszych zjawisk jest postępująca Makdonaldyzacja, czyli schematyzacja większości zachowań ludzkich i normalizacja oferowanych produktów i usług. Nie jest ważne gdzie kupujemy kanapkę Big Mac – wszędzie na świecie smakuje ona tak samo (analogicznie ma się sytuacja do wielu innych produktów, nie tylko tego przedsiębiorstwa). Firma McDonald’s to jedynie przykład takiego przedsiębiorstwa, w którym takie zjawisko mają miejsce – może być to równie dobrze każdy inny biznes w wymiarze globalnym (Facebook – ten sam serwis, Samsung – te same telefony, Apple – te same komputery, Suzuki – te same samochody itp.).

Niestety przy aspektach pozytywnych występują także negatywne; człowiek (a nawet całe społeczeństwo) zostaje totalnie zdehumanizowany, a całe otoczenie (społeczne i naturalne) jest traktowane jednakowo przez co wprowadza się siłą (tu: amerykańskie) wzorce do innych krajów, wypierając przy tym lokalną kulturę i zwyczaje. Idąc tym tropem możemy zaobserwować wiele zachowań i zwyczajów, które na dobre zadomowiły się w naszym kraju, a nigdy nie były z nim związane – np. Dzień Świętego Patryka czy Halloween. Innym ciekawym zjawiskiem wynikającym z postępującej globalizacji jest glokalizacja. Mówimy o niej wtedy, gdy dane państwo adaptuje u siebie pewne zachowania i wzorce (oraz produkty i usługi), a także dostosowuje je do swoich lokalnych warunków. Taka sytuacja jest z pewnością o wiele lepsza, gdyż przystosowanie wyżej wymienionych elementów następuje z uwzględnieniem potrzeb i nastawienia danej społeczności lokalnej, bądź całego narodu.

Również polityka supermocarstw sprawiła, że podporządkowani zostali inni, słabsi aktorzy na scenie politycznej. Na pierwszy plan wysunęły się Indie, Brazylia, czy Chiny. Polityka globalna jest również kreowana przez organizacje, które na zasadzie porozumień i traktatów przyjmują pewne wspólne ustalenia co do polityki zagranicznej, spraw gospodarczych i finansowych, bezpieczeństwa wspólnotowego itp. Prócz wspomnianej Unii Europejskiej należy wymienić Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy, Organizacja Narodów Zjednoczonych czy Światową Organizację Handlu. Wielką rolę w procesie globalizacji odgrywają również organizacje pozarządowe, które wspierają rządy państw i starają się pomagać społeczeństwom, środowisku naturalnemu i innym podmiotom (WWF, Amnesty International etc.).

(Flickr/danielepesaresi/by CC)

(Flickr/danielepesaresi/by CC)

Podsumowując – globalizacja to zjawisko, które jest zauważalne już od ponad 500 lat! Moim zdaniem nie da się go określić jednoznacznie. Jak widać na powyższych przykładach ma ono swoje pozytywne i negatywne aspekty. Rozwój technologiczny pozwolił być bliżej ludziom, którzy wiele lat temu nie wiedzieli o swoim istnieniu, gdyż bariery komunikacyjne były przeogromne. Niestety napływowa kultura innych państw zalewa mniej rozwinięte kraje i wymazuje ich tożsamość. Czy należy bać się globalizacji? Odpowiedzcie sami. Mnie przyniosła ona chociażby komputer, na którym piszę ten artykuł i Internet, w którym tenże tekst się znajdzie. Mam tylko nadzieję, że to zjawisko nie pozwoli zatrzeć znaków mojej społeczności lokalnej i narodowej.

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Myślę
Czy studia mają sens?
Myślę
Manipulacja – dlaczego jej ulegamy?
Myślę
Zmiana – bilet w jedną stronę