Myślę

Co ludzie są w stanie kupić. Nietypowe aukcje internetowe


Coraz częściej słyszymy o presji, jaką wywierają na klienta producenci wszelakich dóbr. Pojęcie społeczeństwa konsumpcyjnego jest znane każdemu. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rzeczywiście lepiej mieć czy być.

Jak wiadomo, Internet jest medium wszechobecnym. Niemal każda dziedzina naszego życia może być pośrednio lub bezpośrednio powiązana z Siecią. Ogromne pokłady informacji, zarówno tych bardzo przydatnych, jak i całkowicie zbędnych i często bezsensu, są na wyciągniecie ręki. Oprócz mnóstwa wiadomości i danych znajdziemy też przedmioty wszelakiego przeznaczenia i pomysły na każdą okazję.

W internetowym koszyku zawsze jest miejsce na więcej


Ludzie coraz częściej decydują się na zakupy przez Internet. Motywacja bywa bardzo różna. Dla jednych jest to po prostu wygodne rozwiązanie pozwalające zaoszczędzić czas, który często nadmiernie marnotrawimy na tradycyjne zakupy. Dla innych to pewna swoboda, gdyż zasięg Internetu jest niemal niczym nieograniczony. Nie ma znaczenia, czy mieszkamy w Polsce, Hiszpanii czy na Ukrainie. Zakupy możemy robić na całym świecie. Nie potrzeba wiz, pozwoleń, wizyt w kantorze. Często wystarczy jedno kliknięcie i wymarzona rzecz staje się naszą własnością. Potrafi przylecieć wprost pod nasze drzwi z drugiego końca już nie tylko kraju, ale też świata.

Internetowe zakupy pozwalają również na zakup produktów nie zawsze dostępnych w normalnej sprzedaży. Większy zakres barw, rozmiarów, wzorów. Do wyboru, do koloru. Kupując w Sieci, nie jesteśmy zmuszeni do kontaktu twarzą w twarz ze sprzedawcą. Dla niektórych konsumentów to duże udogodnienie, ponieważ dzięki takiemu rozwiązaniu często decydują się na zakupów takich produktów, na które w normalnych warunkach sprzedażowych nigdy by sobie nie pozwolili – z różnych względów.

Sprzedam wszystko! Pytanie: czy kupię wszystko?

Zakupy przez Internet to nie tylko firmowe sklepy, ale w głównej mierze portale aukcyjne, na których każdy z nas może wystawić na sprzedaż niemal wszystko. Jak to w życiu bywa, nie tylko w tej dziedzinie – ilu ludzi, tyle pomysłów. Przedmioty czy usługi wystawiane na sprzedaż bywają nierzadko kreatywne i zaskakujące. Co ważne, bardzo często zdarza się, że najdziwniejsza rzecz, która – wydawać by się mogło – jest w swoim zamyśle absurdalna, znajduje nabywcę. Ot, cud wolnego handlu.


To cud, bo jak inaczej można nazwać pomysł sprzedawania pakowanego mięsa z jednorożca. Na popularnym portalu ebay.com ceny tego rarytasu zaczynają się już od 4 dol., a sięgają nawet 35 dol. Sprzedawcy wychwalają ten niespotykany przysmak jako wyjątkowo smaczny i pożywny.

Amerykański sen?


Pewien Amerykanin, który stracił pracę, postanowił nie dać się tak łatwo przeciwnościom losu i zdecydował, że założy własny biznes. Wiąże się to niestety z poniesieniem kosztów. Mężczyzna nie posiadał wystarczających środków, ale nie zniechęciło go to, wręcz przeciwnie – wykazał się nie lada kreatywnością. Wystawił na portalu aukcyjnym własne ciało jako powierzchnię reklamową. Ten nietypowy pomysł polegał na sprzedaży wybranej przez potencjalnego nabywcę części ciała oraz wykonaniu na niej tatuażu zawierającego nazwę lub logo firmy, która zdecydowałaby się na tak niespotykaną promocję.

Aukcje – z własnego podwórka

Pomysłów nie brakuje również naszym sprzedawcom. Jeden z nich na portalu aukcyjnym Allegro oferował jedyne, niepowtarzalne i autentyczne certyfikaty imienne, zapewniające ocalenie przed końcem świata, który przewidywany był na 21 grudnia zeszłego roku. Pomysł brzmi nieprawdopodobnie. Mnie jeszcze bardziej zdziwiło to, że ten jakże kreatywny produkt znalazł swoich nabywców, którzy zapłacili za niego jak najbardziej prawdziwymi pieniędzmi.

Inną twórczą propozycją z lokalnego rynku była aukcja, na której chętni mogli nabyć skrzypiący śnieg wprost spod garażu sprzedającego. W opisie aukcji szczegółowo przedstawiono proponowany produkt: dane techniczne, informacje odnośnie do transportu. Oczywiście nie zabrakło również zdjęć. Warto zaznaczyć, że potencjalni nabywcy nie szczędzili pieniędzy na ten jakże niebywały i praktyczny zakup.

Nietypowo nie zawsze znaczy absurdalnie


Choć w Internecie można znaleźć mnóstwo dziwacznych aukcji, zdarzają się również takie, które zachwycają pomysłowością, ale nie zakrawają o absurd. Przykładowo, środki z niektórych aukcji przekazywane są na cele charytatywne. Moją ulubioną aukcją z tej kategorii jest rejs największym polskim okrętem podwodnym ORP „Orzeł”, który wylicytowano za 42 tys. zł. Szczęśliwiec spędzi dobę na pokładzie tej jednostki.

Również na cele charytatywne zostały przekazane środki z aukcji, na której można było zakupić nietypową usługę. Mianowicie zwycięzca mógł nazwać wybranym przez siebie imieniem – swoim lub kogoś bliskiego – most w jednej z polskich miejscowości. Most oficjalnie będzie nosił taką nazwę przez cały rok. Pomysł dużo bardziej przyjemny niż kolejna propozycja, jaką było wykupienie pobytu w celi więziennej, wraz ze służbowym uniformem. Moim zdaniem to już odrobinę zakrawa o absurd…

A może znacie jakieś inne przykłady nietypowych i ciekawych aukcji internetowych, na które warto byłoby zajrzeć? Niekoniecznie po to, żeby coś kupić, może po prostu po to, żeby przypomnieć sobie, że wyobraźnia ludzka nie zna granic.

[FM_form id="2"]
Myślę
Dlaczego gospodarka nie może funkcjonować bez państwa? Pierwsza część rozważań.
Myślę
Carpe diem
Myślę
Mars One- Kosmiczna misja bez powrotu