Mieszkam

Obiekty nie z tej ziemi


Spodek- Katowice

Spodek- Katowice (Wikipedia Commons)

Uwaga! UFO atakuje. Ale spokojnie, nie grozi nam wojna światów. To UFO jest wyjątkowo przyjaźnie nastawione do Ziemian. To Urocze Fascynujące Obiekty. W Polsce jest kilka budynków, które mogłyby stać się fragmentem scenografii do filmu SF.

UFO centralne

Naszej wycieczki nie możemy nie zacząć od katowickiego Spodka. Już sama nazwa narzuca skojarzenia ze statkiem kosmicznym w centrum miasta. Pierwotnie miał on wylądować w nieco innym miejscu. Konkurs, ogłoszony w 1959 roku przez Stowarzyszenie Architektów Polskich, zakładał, że hala powstanie na terenach zielonych, w tzw. Rowie Wełnowieckim, w północnej części Katowic. Jednak ówczesny wojewoda śląski, Jerzy Ziętek, ubolewał, że miasto nie ma swojego symbolu. Gdy zobaczył projekt, postanowił przenieść Latający Spodek (bo taka była pierwsza nazwa obiektu wymyślona przez mieszkańców Katowic w 1973 roku) do centrum.

Spodek został zaprojektowany przez Biuro Studiów i Projektów Typowych Budownictwa Przemysłowego z Warszawy na czele z architektami Maciejem Gintowtem, Maciejem Krasińskim oraz konstruktorem Andrzejem Żórawskim. Wyróżnia go przede wszystkim unikalna i pionierska jak na tamte czasy konstrukcja. Nad prostokątnym boiskiem z okrągłą widownią rozpięto szeroką na 126 m paraboliczną kopułę: ze stalowego pierścienia wyprowadzono promieniście 120 dwukrotnie rozszczepionych lin stalowych, utrzymujących sklepienie hali.

Co ciekawe, kształt hali nie jest jedynie fanaberią konstruktorów. Wynika on m.in. z konieczności połączenia dwóch jej podstawowych funkcji: hali sportowej o układzie centralnym oraz hali widowiskowej, w przypadku której bardziej odpowiedni jest układ podłużny, kierunkowy. Oprócz mogącej pomieścić nawet 18 tysięcy widzów hali głównej w obiekcie znalazło się także miejsce na lodowisko, salę gimnastyczną, basen, a nawet hotel i restaurację.
Budowa Spodka trwała od 1965 do 1971 roku. Niedawno przeszedł on generalny remont, dzięki czemu udało się mu przywrócić dawny blask.

(Flickr/chemiq81/by CC)

(Flickr/chemiq81/by CC)

Kosmiczny romantyzm

Planetarium Śląskie w Chorzowie to największe i najstarsze planetarium w Polsce. Koncepcja jego budowy narodziła się już w 1945 roku. Niespełna sześć lat później rozpoczęła się rewitalizacja pokopalnianego terenu – nowy obiekt miał być jednym z jego najbardziej charakterystycznych punktów. By „ekspozycja” była jeszcze lepsza, wybrano tzw. Górę Parkową – najwyższe okoliczne wzniesienie. Budynek jest otoczony bujną zielenią jednego z największych miejskich parków w Polsce – parku Śląskiego.  Na jego terenie mieszczą się również m.in. ogród zoologiczny i Stadion Śląski.

Twórcą projektu był Zbigniew Solawa. Powstająca w latach 1953-1955 budowla siłą rzeczy musiała odnosić się do obowiązującego wtedy nurtu socrealistycznego. I choć planetarium powstawało w trudnym okresie, to ówcześni decydenci zadbali, by użyto najwyższej jakości materiałów budowlanych.

Najbardziej charakterystycznym elementem planetarium jest oczywiście 23-metrowa kopuła, która – od wewnątrz – stanowi naturalny ekran dla sztucznego nieba. Pod nią znajduje się aula mogąca pomieścić 400 osób. Poza tym architekt przewidział także miejsce na sale wykładowe, laboratoria, bibliotekę, stację klimatologiczną i sejsmologiczną oraz obserwatorium astronomiczne z największą w Polsce lunetą.

W 2013 roku planetarium zostało wpisane do rejestru zabytków.

Karkonosze- Śnieżka (Flickr/smogg9/by CC)

Karkonosze- Śnieżka (Flickr/smogg9/by CC)

Kosmiczne odludzie

UFO lubi sobie także „przycupnąć” w górach. Od połowy lat 70. okupuje ono najwyższy szczyt Karkonoszy – Śnieżkę. Obserwatorium Meteorologiczne wzniesione na wysokości 1602 m n.p.m.  składa się z trzech dysków: dolnego o średnicy 30 m, środkowego, który ma 20 m, oraz najmniejszego, górnego (13 m). Całość połączona została żelbetowym trzonem.
Twórcą koncepcji obserwatorium był Witold Lipiński, który sam przyznawał się do „kosmicznych inspiracji”. W jednej ze swoich publikacji pisał: „W latach 50. wiele mówiło się o niezidentyfikowanych pojazdach latających, a mnie zawsze fascynowały linie krzywe i kuliste przestrzenie. Postanowiłem, że obserwatorium PIHM na Śnieżce będzie miało kształt talerzy”.

Karkonoski obiekt Lipińskiego, jedna z niewielu realizacji architekta, to dzieło pełne fantazji, które na przekór prawom ciążenia pnie się w górę. Jednak nie wszyscy byli na to przygotowani. W latach 70. wielu zarzucało twórcom obiektu, że nie szanują krajobrazu i że ignorują tradycję górskiej zabudowy. Dziś już takich głosów się nie słyszy. Obserwatorium Meteorologiczne stało się jednym z symboli regionu.

 

Kosmiczny PKS

W latach 80. był to najnowocześniejszy dworzec autobusowy w Polsce. Zachwycał zarówno poziomem rozwiązań funkcjonalnych, jak i futurystyczną bryłą. Mówiono wtedy o nowatorskich (na skalę europejskich) rozwiązaniach  oraz wizjonerskiej architekturze. Dziś los dworca w Kielcach jest niepewny. Przez lata nieremontowany, uległ degradacji. Prywatny właściciel najchętniej by go zburzył, na co nie zgadzają się władze miasta. Inwestor nie ma na to pieniędzy, więc kieleckie UFO niszczeje.

Dworzec PKS w Kielcach stoi niemal w centrum miasta, przy ulicy Czarnowskiej. Jego budowę rozpoczęto w 1975 roku, a do użytku oddano go w 1984 roku. Prace się przeciągały, ponieważ jak mówił w jednym z wywiadów Edward Modrzejewski, który budynek zaprojektował, dwa lata czekano na przydział pleksiglasu do kopuły dachu. Podobne trudności były ze zdobyciem poliestru, którym pokryte są wiaty na peronach. Miały być też ruchome schody. Architekt miał już wypisaną delegację do Leningradu, jednak ostatecznie do spotkania nie doszło.

Wysoki na 14 metrów budynek główny ma formę rotundy o żelbetowym szkielecie, którą przykryto kopułą ze świetlikami. Otacza go stalowa wiata. Jest to swego rodzaju pierścień, będący w istocie zadaszonymi peronami, na które podjeżdżają autobusy. Oznacza to, że ruch pasażerski i kołowy odbywa się tam prawie bezkolizyjnie. W założeniach miał obsługiwać 1500 autobusów i 24 000 pasażerów w ciągu doby.

Arena Poznań (Wikipedia Commons)

Arena Poznań (Wikipedia Commons)

Kosmiczna gra

Falujące betonowe prześcieradło, czasza namiotu lub otwarty parasol – takie skojarzenia przychodzą niektórym do głowy, gdy patrzą na halę widowiskowo-sportową Arena w Poznaniu. Z kolei miłośnicy i znawcy architektury dostrzegają silną inspirację rzymskim Palazzetto dello Sport. Tak czy inaczej Arena to jeden z ciekawszych obiektów sportowych, który powstał w okresie PRL-u. Zaprojektował go Jerzy Turzeniecki. Budowa trwała 23 miesiące i zakończyła się w 1974 roku.

Hala wygląda jak szklana rotunda, na którą ktoś narzucił metalową kopułę. Pierwotnie była ona pokryta aluminiowymi płytkami w kolorze złota. Dziś barwa jest niestety w dużej mierze nieczytelna. Arena ma żelbetową konstrukcję, którą w całej krasie można zobaczyć wewnątrz hali. Z zewnątrz wspierają ją żelbetowe słupy, przywodzące na myśl gotyckie łuki odporowe.

Podobnie jak w przypadku Spodka kształt budynku nie był wynikiem wyłącznie fantazji architekta. O formie bryły przesądziły przesłanki ekonomiczne i funkcjonalne. Okazało się, że najbardziej optymalną figurą geometryczną jest koło, a stereometryczną – bryła stanowiąca czaszę lub wycinek kuli. Taki kształt zapewniał miejsca siedzące maksymalnej liczbie widzów.

Podziwiając wyżej opisane obiekty, warto pamiętać o jednym – o czasie ich powstania. Ich futurystyczne kształty, nowatorskie i unikalne konstrukcje pokazują, że architektura PRL-u to nie tylko proste, szare „szafy” z wielkiej płyty.

[FM_form id="2"]
Mieszkam
Lofty – modne i wygodne?
Doświadczam
Styl skandynawski – dlaczego urzeka nas prostota i naturalność
Mieszkam
Spółdzielczość po szwajcarsku