Żyję

Raz, dwa, trzy – grasz i ty, czyli czym są coraz popularniejsze gry miejskie


(Flickr/enochprattlibrary/by CC)

(Flickr/enochprattlibrary/by CC)

Gra miejska, a co to takiego? Pod tą tajemniczą nazwą kryje się przede wszystkim dobra zabawa, która stanowi swoiste połączenie szerzej znanych gier RPG i swojsko brzmiących harcerskich podchodów, ale nie tylko…

W czasach kiedy ludzie mają dostęp do niemal każdej formy rozrywki, jaką tylko można sobie wyobrazić, coraz trudniej znaleźć coś nowego, a zarazem ciekawego i nieprzesadzonego. Coś, co samo w sobie nie będzie przerostem formy nad treścią. Wydaje mi się, że gry miejskie to właśnie taka propozycja. Ta specyficzna mieszanka RPG, flash mobów, podchodów czy happeningów jest świetną odpowiedzią na pytanie: „co ciekawego i nietypowego możemy zrobić?”. A wszystko to w tak dobrze znanej nam przestrzeni miejskiej, która – wydawać by się mogło – nie jest najlepszym miejscem do aktywnej zabawy.

Dla kogo taka zabawa?

Ta specyficzna forma rozrywki jest skierowana do wszystkich tych, którzy nie boją się podjąć wyzwania. Bo trzeba wykazać się nie lada zaangażowaniem, żeby stać się żywym pionkiem na planszy, którą jest całe miasto oraz wszystkie jego znane i nieznane zakamarki. Odbiorcami gier miejskich są bardzo zróżnicowane grupy.

Taka forma zabawy może być adresowana – w zależności od organizatora czy scenariusza – między innymi do mieszkańców konkretnego miasta. Razem z rodziną lub przyjaciółmi możemy stanąć na starcie i przy użyciu map, wskazówek czy artefaktów spróbować pokonać swoich rywali i rozwikłać zagadkę, odnaleźć zakładnika. Co ważne, wbrew temu, co może się wydawać, jest to propozycja nie tylko dla młodych. Ograniczenia wiekowe nie istnieją.

Integracja, reklama, czyli korzyści z dobrej zabawy

Coraz częściej gry miejskie stają się propozycją aktywnej integracji dla pracowników firm. Organizatorzy są w stanie przygotować specjalny scenariusz uwzględniający specyfikę firmy, branżę. To świetne rozwiązanie zarówno dla nowo powstających zespołów, jak i takich, które znają się od lat. Umiejętności, którymi muszą się wykazać uczestnicy, bardzo często różnią się od codziennych pracowniczych obowiązków, ale pozwalają odkryć nieznane do tej pory strony i zdolności współpracowników.

Gra miejska może również stać się formą reklamy lub kampanii marketingowej, mającej na celu wprowadzenie na rynek nowego produktu czy przedstawienie nowej marki szerszej grupie potencjalnych odbiorców. Oczywiście może być to po prostu promocja firmy poprzez dobrą zabawę. Taki był właśnie cel gry zorganizowanej w Warszawie dla jednego z producentów farb. Scenariusz był o tyle trudny do przygotowania, że nie opierał się na żadnym konkretnym wydarzeniu historycznym czy postaci, ale na czymś całkowicie abstrakcyjnym dla przeciętnego człowieka – na kolorach. To pokazuje, że chyba nie ma złego pomysłu na grę, jeśli tylko twórcy wykażą się kreatywnością na najwyższym poziomie.

Taka forma aktywności staje się również coraz częstszym elementem towarzyszącym różnym wydarzeniom kulturalnym czy edukacyjnym. Jest to propozycja znacznie zwiększająca atrakcyjność. Jeśli ludzie mogą wziąć w czymś udział i jeśli jest to przyprawione odpowiednią dawką współzawodnictwa, na dłużej zapada w pomięć.

„Miasto to plansza – wejdź do gry!”

Tematyka gier miejskich jest niemal nieograniczona. Bardzo często podstawą scenariusza gry są ważne wydarzenia historyczne, takie jak na przykład powstania śląskie:

Gry oparte na konkretnych wydarzeniach są o tyle interesujące, że uczestnicy muszą zwykle wykazać się chociaż podstawową wiedzą na dany temat i że podczas gry mogą dowiedzieć się wielu ciekawostek i przydatnych informacji. Tym samym aspekt edukacyjny jest realizowany w przystępnej i przyjemnej formie.

Punktem wyjścia dla dobrego scenariusza gry może być również jakaś postać, zarówno rzeczywista, jak i fikcyjna. Na potrzeby gry kolektyw Partyzantz stworzył nawet postać superbohatera – Metana. „Metan jest superbohaterem 24h na dobę, jego szychta nigdy się nie kończy. Na każdą akcję dojeżdża środkami komunikacji miejskiej”. Opierając się na tej wyjątkowej postaci, zorganizowano na Śląsku kilka bardzo ciekawych gier.

Gra wrotami do innego świata – wystarczy tylko przez nie przejść

Dzięki udziałowi w grze miejskiej możemy przenieść się w inny świat; stać się superbohaterami, detektywami, wynalazcami, specjalistami od łamania szyfrów, tajnymi agentami, żołnierzami, rycerzami, wróżkami czy nawet czarodziejami. Wachlarz możliwości jest ogromny. Jeśli zdecydujemy się na udział w grze, możemy liczyć na dawkę nie lada atrakcji i dobrej zabawy. Ale nic za darmo – sami będziemy musieli się wykazać sprytem, bystrością umysłu, często niekonwencjonalnym podejściem do problemu i wieloma innymi umiejętnościami.

Gra miejsca to również świetny pomysł na poznanie miasta. I to zarówno dla jego stałych mieszkańców, jak i dla turystów. Taka forma zwiedzania jest na pewno o wiele atrakcyjniejsza niż tradycyjne rozwiązania.

Ziarnko do ziarnka, czyli kiedy diabeł tkwi w szczegółach

Gry miejskie oparte są na wizjonerskim spojrzeniu połączonym z logistyczną rozwagą. Przedsięwzięcia te muszą być zorganizowane na najwyższym poziomie. Przy takim rodzaju atrakcji liczą się szczegóły i to od nich w głównej mierze uzależniony jest sukces całości. Niezależnie od charakteru gry (edukacyjna, rozrywkowa, integracyjna czy reklamowa) pewne jest, że na pierwszy plan wysuwa się dobra zabawa.

Czy ktoś z Was brał udział w jakiejś grze miejskiej? Czy może uważacie, że to nie najlepsza rozrywka dla dorosłych ludzi? Zapraszam do dzielenia się opiniami i wrażeniami w komentarzach.

[FM_form id="2"]
Żyję
Rowery w mieście. System warszawski i systemy europejskie
Żyję
Termy – raj utracony
Żyję
Wojciech Cejrowski
  • http://www.youtube.com/watch?v=eoodMRO1_h8
    http://www.youtube.com/watch?v=CM9CuzeDFSA

    polecam obejrzeć 😉 to tak w temacie 🙂
    brałem udział i polecam każdemu 🙂

  • wszystkojuzzajete

    Ja nawet w czasach studiów organizowałam niewielkie gry – to było kilka lat temu, jak ten temat był zupełną nowością w Polsce. To trudne, ale ciekawe zadanie, najgorzej było ułożyć zadania tak, by były ciekawe, ale nie za trudne. Ogólnie zawsze ludzie byli zadowoleni z efektu.
    Z tego, co wiem, obecnie można nawet zlecić komuś zorganizowane takiej gry choćby dla grupy znajomych, nie trzeba czekać aż ktoś coś zrobi 🙂 http://www.cudotwornia.com/gry-miejskie-i-flash-moby/