Pracuję

Ryan Gosling – aktor doceniony


Ryan Gostling Drive (mat. producenta)

Ryan Gostling Drive (mat. producenta)

Ryan Gosling to rzadki przypadek aktora, za którym przepadają i kobiety, i mężczyźni. Białogłowe pokochały go za występ w „Pamiętniku”, a samce alfa za kreację bezimiennego macho z „Drive”. Co takiego ma w sobie ten młody Kanadyjczyk, że jest w stanie zaspokoić gusta dwóch tak odmiennych żywiołów?

Aktor dwubiegunowy

Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie jest głęboko zakorzeniona w psychice aktora. Od najmłodszych lat była ona kłębowiskiem sprzecznych uczuć i idei, co nieraz pchało go prosto w ramiona sukcesu – ale i nierzadko w tarapaty.
To rozstrojenie Gosling potrafił idealnie przekuć na element aktorskiego rzemiosła, co pozwoliło mu na stworzenie wielu autentycznych, często bardzo zróżnicowanych kreacji.

Nożownik u Myszki Miki

Przyszły obiekt westchnień kobiet na całym świecie przyszedł na świat w roku 1980. Dzieciństwo Gosling wspomina nie najlepiej. Jak twierdzi, był to „najgorszy okres w jego życiu”, ponieważ nie mógł znaleźć wspólnego języka z rówieśnikami. Już wtedy interesował się ruchomymi obrazami, zdradzał także znamiona talentu aktorsko-scenicznego. Niektóre dzieła kinematografii miały na niego na tyle duży wpływ, że zdarzało mu się zatracać w filmowym świecie…

Po obejrzeniu jednej z części „Rambo” mały Ryan próbował zranić kolegę ze szkoły, rzucając w niego… nożami do mięsa. Po tym wydarzeniu matka Goslinga była zmuszona uczyć syna w domu. Jak twierdzi sam były niesforny urwis, czas spędzony na nauce z matką jest jednym z powodów, dzięki którym potrafi dziś tak dobrze rozmawiać z kobietami.

Idy Marcowe (mat. producenta)

Idy Marcowe (mat. producenta)

Na początku lat 90. Gosling dostał się do popularnego wówczas w USA show „Klub Myszki Miki”, gdzie zebrał pierwsze szlify w pracy przed kamerą. Na planie nie był wcale postacią numer jeden. O to miano walczyły inne ówczesne gwiazdki Disneya – m.in. Justin Timberlake i Christina Aguilera.

Skok w dorosłość

Po zakończeniu emisji „Klubu…” aktor grywał w produkcjach młodzieżowych – najbardziej znaną z nich był serial „Młody Herkules” (1998-99). Podczas kręcenia jednego z odcinków postanowił, że od tej pory będzie się zajmował kinem dojrzalszym. Poradził swojemu agentowi, by ten szukał propozycji ról w poważnym repertuarze, co przy dotychczasowym CV Goslinga nie było wcale sprawą łatwą.

Pierwszym podejściem do grania serio był drugoplanowy występ Kanadyjczyka w dramacie sportowym „Tytani” (2000), w którym gwiazdą był Denzel Washington. Dzięki roli u boku tak uznanego aktora zmienił się status Goslinga, dotychczas uważanego przez producentów za nastolatka z telewizji.

Krytyka u stóp

W przeciwieństwie do wielu młodych objawień Hollywood, które szturmem zdobywają serca licznej, zazwyczaj małoletniej publiczności, by potem zniknąć szybciej, niż się pojawiły, Gosling postanowił zbudować swoją markę w starym stylu – czyli przede wszystkim poprzez zdobycie uznania w oczach krytyków.

Już jego pierwsza kreacja po „Tytanach” – młodego Żyda neonazisty w „Fanatyku” (2001) – spowodowała, że branżowym dziennikarzom brakowało słów, by opisać znakomitą jakość aktorskiej gry Goslinga. Sam film, w głównej mierze dzięki wspomnianej brawurowej roli, zdobył nagrodę główną na festiwalu w Sundance.

Krytykom na tyle spodobało się to, co prezentuje młody Kanadyjczyk, że nawet bardzo przeciętne czy słabe wyniki kasowe jego kolejnych filmów, takich jak „Śmiertelna wyliczanka” (2002) czy „Odmienne stany moralności” (2003), nie przeszkodziły mu w dalszej wspinaczce po szczeblach kinowej kariery.

Ryan Gostling- Pamiętnik (mat. producenta)

Ryan Gostling- Pamiętnik (mat. producenta)

Szersza publiczność wita

Eskalacja popularności Goslinga nastąpiła w 2004 roku wraz z premierą melodramatu „Pamiętnik” na podstawie powieści Nicholasa Sparksa. Przedstawiona na ekranie romantyczna historia związku Noah (Gosling) i Allie (Rachel McAdams) szturmem zdobyła szczyty światowego box office’u (115 milionów dolarów wpływów), a sam aktor stał się dla wielu kinomanek synonimem mężczyzny idealnego. Film zdobył wiele nagród filmowych, uznawanych za młodzieżowe, na czele z Teen Choice Awards oraz nagrodę MTV za najlepszy pocałunek.

W ogromnej większości przypadków takie nagłe sprzedanie się Hollywood zostałoby odczytane przez weteranów krytyki filmowej za zdradę ideałów i poskutkowałoby natychmiastowym spadkiem popularności aktora w środowisku dziennikarskim. Jednak z Goslingiem było inaczej – głównie dlatego, że aktor po sukcesie „Pamiętnika” nie przestał grać w niskobudżetowych, niekomercyjnych produkcjach. To właśnie w nich spełniał się najlepiej, mogąc grać niejednoznacznych, rozdartych wewnętrznie bohaterów.

Z Hollywood w tle

Po występie w thrillerze psychologicznym „Zostań” (2005) u boku Ewana McGregora i Naomi Watts Gosling przyjął propozycję roli w filmie „Szkolny chwyt” (2006). Jego kreacja uzależnionego od narkotyków nauczyciela uhonorowana została nominacją do Oscara.

Ponowny odskok w kierunku Hollywood nastąpił w roku 2007. Pokusą nie do odparcia była możliwość zagrania u boku samego sir Anthony’ego Hopkinsa w thrillerze „Słaby punkt”. W tym samym roku Gosling pojawił się także w komediowej „Miłości Larsa”, opowiadającej o upośledzonym umysłowo mężczyźnie, który zakochuje się w… lalce z sex-shopu.

Jazda

W roku 2010 Gosling pojawił się w niekomercyjnych obrazach „Blue Valentine” oraz „Wszystko, co dobre”, w obu filmach prezentując swój charakterystyczny, ukochany przez krytyków styl. Rok później miała miejsce premiera filmu, za który Kanadyjczyka pokochała męska część publiczności. Mowa oczywiście o „Drive” Nicolasa Windinga Refna.

Odgrywany przez Goslinga bezimienny bohater, za dnia kaskader, w nocy kierowca pomagający złodziejom w ucieczce z miejsca rabunku, jeździ pięknym samochodem, kocha piękną kobietę oraz brutalnie robi porządek z tymi, którzy stanęli mu na drodze. I jak tu się dziwić, że „Drive” z miejsca trafiło do kanonu męskiego kina?

I dla niej, i dla niego

Po „Drive” Gosling wystąpił jeszcze w komedii romantycznej „Kocha, lubi, szanuje” (2011), politycznym thrillerze „Idy marcowe” (2011), a także kryminale „Gangster Squad” (2013). Zróżnicowanie repertuaru tylko w obrębie tych trzech pozycji pokazuje dobitnie, że były tancerz z „Klubu Myszki Miki” to obecnie aktor w pełni uniwersalny, co wróży mu długoletnią, bogatą w filmowe perełki karierę. Kinomaniacy, zacierajcie ręce! Oto czas Ryana Goslinga.

[FM_form id="2"]
Korzystam
Liam Neeson, czyli druga młodość aktora
Pracuję
2013 rokiem prof. Jana Czochralskiego, Witolda Lutosławskiego i Juliana Tuwima. Kim byli ci panowie?
Pracuję
Praca dla kasy
  • Patrycja

    Świetny aktor o nietuzinkowej urodzie:)