Myślę

Współczesne ikony designu


Juicy Salif lemon juicer by Philippe Starck (Wikipedia Commons)

Juicy Salif lemon juicer by Philippe Starck (Wikipedia Commons)

Design to coś więcej niż dobrze zaprojektowana rzecz. To dzieło sztuki, które powinno zachwycać nie tylko wizualnie, ale być także funkcjonalne. Obok krzesła, butelki wody, czy armatury łazienkowej zaprojektowanej przez Starcka, Massauda, Urquiolę, Wandersa nikt nie przejdzie obojętnie. To ikony designu.

Demokrata – Philippe Starck

Starck jest dla współczesnego designu tym, czym dla muzyki rozrywkowej był zespół The Beatles, a dla malarstwa Pablo Picasso. Jednym słowem: ikona. Jest uwielbiany przez amatorów współczesnego wzornictwa nie tylko ze względu na swój talent, ale także osobowość. Starck jest wyznawcą teorii, że światowy design powinien być dostępny dla każdego. I dlatego też wiele jego projektów produkowanych jest masowo, a ich cena dostosowana do portfela przeciętnego klienta.

Talent, ale także odrobina szczęścia sprawiły, że tuż po ukończeniu prestiżowej prywatnej szkoły designu i projektowania wnętrz, L’Ecole Nissim de Camondo – w wieku 20 lat – został on dyrektorem artystycznym firmy Pierre Cardin. Jednak niespokojna dusza Starcka szybko dała o sobie znać. Po pięciu latach rzucił tę posadę i wyruszył szukać szczęścia w USA. Jak się okazało, na chwilę. Wrócił do Paryża i zaprojektował wnętrze nocnego klubu „La Main Blue”. To otworzyło mu drzwi do prawdziwej kariery i…Pałacu Elizejskiego.

Po „La Main Blue” posypały się kolejne propozycje. Projektował wnętrza hoteli, kawiarni i sklepów. W końcu talent Starcka dostrzegł ówczesny prezydent Francji, François Mitterand. Zafascynowany dotychczasową działalnością artysty, Mitterand poprosił go o zaprojektowanie mebli do Pałacu Elizejskiego czyli oficjalnej siedziby głowy państwa.

1997 Aprilia Moto 6.5 (Wikipedia Commons)

1997 Aprilia Moto 6.5 (Wikipedia Commons)

Philippe Starck projektował dla najlepszych: Alessi, Driade, Cassina, Kartell, Duravit czy Hansgrohe. Jego najsłynniejsze projekty to kultowa już dziś wyciskarka do cytryn Juicy Salif, krzesło Louise Ghost, wykonane z poliwęglanu, będące współczesną interpretacją barokowego wzoru w stylu Ludwika XV, butelka wody mineralnej Vitte, czy motocykl Aprilia 6.5.

Wizjoner – Jean-Marie Massaud

W dzieciństwie chciał ponoć zostać wynalazcą. I poniekąd to się mu udało. Massaud tworzy rzeczy innowacyjne, niezwykle przemyślane, a co najważniejsze piękne.

Mimo, że jest Francuzem, jego mentalnymi rodzicami są Amerykanie. Wydaje się, że to właśnie projekty małżeństwa Eamesów, wielkich designerów połowy ubiegłego wieku, najbardziej wpłynęły na sposób projektowania Massaud. Jego twórczość charakteryzuje się przede wszystkim prostotą, funkcjonalnością i elegancją. W jego projektach nie ma nic zbędnego.

Massaud jest artystą totalnym. Projektuje meble, sprzęty domowe, armaturę, a także wnętrza sklepów, restauracji i hoteli. Jest także współautorem stadionu w Guadalajarze w Meksyku. Arena przypomina kształtem wulkan. Trybuny od zewnątrz pokryte są trawnikiem. Z kolei biały dach stadionu, ma budzi skojarzenia z unoszącą się nad wulkanem chmurą dymu.

Volcano Stadium, Chivas Omnilife, Guadalajara, Mexico (Wikipedia Commons)

Volcano Stadium, Chivas Omnilife, Guadalajara, Mexico (Wikipedia Commons)

We wszystkich dziełach artysty, widać próby łączenia człowieka, natury i przestrzeni w jedną symbiotyczną całość. Stąd na przykład stolik „Pebble” (fr. kamyk), przypomina kształtem kamyk, a siedzisko o obłym, bimorficznym kształcie – „Truffle”, wygląda niczym grzyb. No a poza tym, Massaud jest orędownikiem zrównoważonego rozwoju i świadomej konsumpcji.

Wulkan energii – Patricia Urquiola

Urodziła się i dorastała w Hiszpanii. Początkowo miała być architektem, jednak wszystko się zmieniło, gdy trafiła do mediolańskiej Politechniki. Tam zainteresowała się projektowaniem wnętrz. Trudno się jej zresztą dziwić, skoro jej wykładowcami byli najsłynniejsi włoscy projektanci. Promotorem jej pracy magisterskiej był ojciec włoskiego designu, Achille Castiglioni. To on nauczył ją, że pomysłów najlepiej szukać w codziennym życiu.

Urquiola po studiach rozpoczęła pracę w firmie De Padova. Tam spotkała uznanego już włoskiego projektanta Vico Magistretti z którym stworzyła swoje pierwsze krzesło, „Flower”. W 1996 roku założyła z przyjaciółmi-architektami małą pracownię, a sześć lat później odtworzyła własne biuro projektowe. Zlecenia sypały się jedno za drugim.

Chaise Longue 1996 (Wikipedia Commons)

Chaise Longue 1996 (Wikipedia Commons)

Jest pełna południowego temperamentu i pasji. No i zawsze musi postawić na swoim. Gdy swego czasu poproszono ją o zaprojektowanie szklanego stolika, odmówiła, bo po prostu nie lubi tego materiału.
Patricia Urquiola to także wulkan energii. Życie oraz pracuje szybko i intensywnie. Potrafi równocześnie pracować nad wnętrzami nowego klubu, kolekcją porcelany i mozaikowymi kafelkami, a w przerwach jeszcze pomaga zaprojektować willę przyjaciół. Jak sama przyznaje, co wieczór ociąga się z pójściem spać, bo „tyle jest jeszcze do zrobienia!”.

Ekscentryk – Marcel Wanders

Nie wstydzi się paradować w białych skarpetkach, nigdy nie rozstaje się z turkusowymi naszyjnikami, które zrobił ze swoją córką. Nie ma telewizora, ani nie czyta gazet. O nowościach – jak sam mówi – dowiaduje się na ulicy, w drodze do pracy. No, a oprócz tego jest piekielnie zdolny.

Marcel Wanders "Knotted Chair" (Wikipedia Commons)

Marcel Wanders „Knotted Chair” (Wikipedia Commons)

Przepustką do wielkiego świata designu okazało się druciane, ażurowe krzesło „Knotted Chair”, które stworzył w 1996 roku. W tym projekcie, jak w soczewce, skupia się cała filozofia Wandersa. Po pierwsze, przedmioty powinny inspirować, prowokować, przekazywać emocje: śmieszyć, zaskakiwać, rozczulać. Według projektanta najgorsza jest obojętność. Po drugie, meble powinny być nie tyle praktyczne, co ładne. Wanders uważa, że największym błędem współczesnego designu jest myślenie w kategoriach funkcjonalizmu.

„Im bardziej funkcjonalne jest krzesło, tym mniej je czujemy, aż w końcu przestajemy zauważać – tłumaczy – Dzisiaj ludzie nie kupują rzeczy tylko dlatego, że ich potrzebują, ale dlatego, że im się podobają.” Całości zaś dopełnia poczucie humoru. W 2001 roku zaprojektował on lampkę kaganek B.L.O., którą włącza się… dmuchając. Jak sam mówi, design trzeba czuć, a nie rozumieć.

[FM_form id="2"]
Myślę
Podróże w czasie i przestrzeni. Czy fantastyka bliższa jest rzeczywistości?
Myślę
Najlepsze budynki świata
Myślę
Prawa Murphy’ego