Myślę

Celebryci piszą książki. Dla kogo?


Jak dobrze wyglądać po 40-tce (mat. wydawcy)

Jak dobrze wyglądać po 40-tce (mat. wydawcy)

Dawniej bycie autorem książki oznaczało bycie pisarzem, artystą… Dziś pisanie bardziej przypomina reklamę, marketing. Czy w świecie literatury jest miejsce dla celebrytów?

Poradniki dla nieporadnych

Polskie i zagraniczne gwiazdy (a nieraz „gwiazdy”) często jakoś automatycznie uznają się za autorytety w wielu dziedzinach i biorą się do pisania poradników. Zapewne sława i uznanie powodują, że celebryci rosną we własnych oczach i chcą służyć radą przeciętnym szaraczkom – czyli reszcie społeczeństwa, która gwiazdy obserwuje z poziomu ziemi.

Jak wiadomo, w show-biznesie bardzo liczy się wygląd. Ci, którzy dbają o swój wizerunek, zaczęli podpowiadać, jak o siebie dbać. Przykładem tego może być książka „Jak dobrze wyglądać po 40” Krzysztofa Ibisza. Znany prezenter, obierając własną osobę za przykład, pokazuje czytelnikom, jak dbać o swoje zdrowie, kondycję i image. Okładka książki ma zachęcić do jej zakupu – a widać na niej autora na siłowni.

Kobiecą stronę trendu reprezentuje m.in. Katarzyna Cichopek, znana serialowa aktorka. Co ciekawe, jej książka „Sexy mama. Bo jesteś kobietą” ogólnie w Sieci jest chwalona za przejrzystą formę i wartościowe rady. Nie zmienia to jednak faktu, że sama autorka znana jest bardziej z „M jak Miłość” niż ze świata literatury…

Poradniki dotyczące wizerunku stawiają ich autorów w gronie autorytetów. Oto bowiem twarz znana z mediów chce zdradzić nam swoje sekrety i uczynić nasze życie lepszym. Wystarczy tylko kupić książkę… Wielu czytelników to przekonuje, bo nieraz łatwiej zaufać eleganckiemu Ibiszowi czy zadbanej Cichopek niż nazwiskom nic nam niemówiącym – choćby należały do modelek, trenerów czy speców od image’u.

Sexy mama- bo jesteś kobietą (mat. producenta)

Sexy mama- bo jesteś kobietą (mat. producenta)

Pisać o niczym

O ile wymienione już publikacje rodzimych gwiazd zawierają pożyteczną treść, o tyle na rynku znaleźć można dzieła, których najlepszym prawdopodobnie fragmentem jest tytuł. Moją zjadliwość niech tłumaczy fakt, że mam tu na myśli książki… Paris Hilton. Dziedziczka i celebrytka na całym świecie słynie głównie z tego, że nie ma z czego słynąć.

Lansując własną osobę i zarabiając kolejne miliony, napisała kilka książek autobiograficznych, w których opisuje swój styl życia i pozwala zajrzeć czytelnikom w swoje prywatne sprawy. A czytelników, jak się okazuje, jest niemało, bo pierwsza publikacja „Confessions of an Heiress: A Tongue-in-Chic Peek Behind the Pose” stała się bestsellerem. Oczywiście znaleźli się i tacy, którzy bezlitośnie zarzucali różowemu wydaniu absolutną pustkę – i z tego powodu (by się przekonać?) kupowali ją kolejni czytelnicy.

Zapewne teraz podpadnę fanom Justina Biebera, do którego osobiście nic nie mam, ale którego książka to temat dość kontrowersyjny. Młody, uwielbiany przez rzesze nastolatek piosenkarz także postanowił sięgnąć po pióro. Najbardziej znana jego publikacja nosi wiele obiecujący tytuł „Pierwszy krok ku wie3ności: moja historia”. Napisana została w konwencji autobiografii i dała fan(k)om wszystko to, o czym mogą marzyć – a więc osobiste wspomnienia i przemyślenia muzyka.

Moja Dolce Vita (mat. wydawcy)

Moja Dolce Vita (mat. wydawcy)

Dzielić się wiedzą (?)

Niektórzy celebryci, jak się wydaje, mają więcej do zaoferowania. Zanim stali się gwiazdami mediów, ciężko pracowali. Później było już z górki, aż w końcu udało się nawet napisać książkę.

Swoją pasją dzieli się z czytelnikami m.in. Marta Grycan jako autorka dwóch książek: „Kuchnia Haute Couture” i „Moja Dolce Vita”. Publikacje traktują o gotowaniu, biesiadowaniu, radowaniu się z życia. Autorka na swoim przykładzie pokazuje, jak odnaleźć harmonię między jedzeniem a wyglądem, brakiem czasu i łapaniem chwil.

Teraz z innej beczki. Autorką książki jest też Maja Sablewska, specjalistka od wizerunku i promowania gwiazd, znana głównie ze współpracy z Edytą Górniak i bycia jurorką w TVN. Trzeba przyznać, że zanim zaczęła prowadzić stricte medialne życie, przez długi czas pozostawała w cieniu. Skoro jednak z niego wyszła, postanowiła nie dać szybko o sobie zapomnieć. Jej literackim pomnikiem jest książka „10 sposobów na modę według Mai Sablewskiej”. Publikacja, jak się wydaje, ma szansę na sukces, bo wiele młodych kobiet zachwyca się wizerunkiem autorki i jej sposobem bycia.

Tropimy cele

Wiele razy zastanawiałam się, po co celebryci w ogóle piszą książki. Przecież to zajęcie dość niewdzięczne – trzeba nastawić się na głosy krytyczne (lub zwykłą obojętność) ze strony znawców i krytyków prawdziwej literatury; należy się znieczulić na gadaninę mediów, która także może być niepochlebna; wreszcie: książka może okazać się po prostu klapą, a co za tym idzie – interesem zdecydowanie niedochodowym.

Wydaje się jednak, że te wszystkie wątpliwości nie burzą pewności siebie gwiazd. Być może zahartowała je trudna droga na szczyt, a może wydanie książki to dla nich kolejny cel do osiągnięcia? Motywacje są zapewne różne. Dla jednych znaczenie może mieć promowanie własnej osoby, a dzięki temu wzmacnianie swojej obecności w mediach, show-biznesie i po prostu na ustach Polaków. Inni może szukają samorealizacji na polu, z którym jeszcze nie mieli do czynienia, a – jak wiadomo – literatura to już nie przelewki, to wyższa sztuka, inna kultura.

Myślę też, że wydanie dobrze sprzedającej się książki to także niezłe pieniądze dla autora… Co więcej, potem można dopisywać kolejne części, uzupełnienia itp. Jest popyt, będzie podaż.

Pisanie książek to także okazja do wkroczenia w świat innych odbiorców – można pokazać się na targach książki, na których bywają może niekoniecznie wyłącznie fani seriali, ale za to można dotrzeć do innej publiczności, pokazać się, zaprezentować swój „dorobek”. Nagle celebryta wychodzi ze świata Pudelka.pl i trafia na półki Empiku, a dzięki swojej publikacji do domowych biblioteczek. Taka perspektywa kusi, i to skutecznie – czego dowodem są coraz liczniejsze publikacje celebrytów.

W cieniu…

Nie zapominajmy, że za sukcesem danej książki nie stoi sam autor. Ośmielę się powiedzieć, że wydanie takiej publikacji to robota wielu osób. Nieliczni z nas mają talent pisarski, zapewne więc niejeden celebryta miał „pomocnika” do pisania, a przynajmniej – redagowania i przerabiania.

Wydanie książki to oczywiście wielki marketing – a więc reklama, a wcześniej: odpowiednia szata graficzna i projekt publikacji. Ważne są też umowy z wydawnictwem, z księgarniami (dystrybucja), no i cały medialny rozgłos.
Co zatem myślicie o książkach celebrytów? A może trafiliście na jakieś wartościowe publikacje? Warto podzielić się wiedzą i opinią, zachęcamy!

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Myślę
Co by się stało z cywilizacją, gdyby nagle wyłączono prąd?
Myślę
Autosabotaż – nieudana próba ratowania samego siebie
Myślę
Ekonomia Bożego Narodzenia