Myślę

Le Corbusier – papież tragiczny


Pałac Zgromadzeń - Chandigarh (Wikipedia Commons)

Pałac Zgromadzeń – Chandigarh (Wikipedia Commons)

Nie da się zrozumieć współczesnej architektury, nie znając Le Corbusiera. Dla jednych ikony i niemalże heroicznej postaci walczącej o nową jakość w architekturze, dla innych – „zabójcy miast”. Jego tragizm polega na tym, że był on zarówno wizjonerem i artystą totalnym, jak i ojcem smutnych blokowisk z wielkiej płyty.

Le Corbusier rodził się dwa razy. Pierwszy raz 6 października 1887 roku w szwajcarskiej miejscowości La Chaux-de-Fonds jako Charles-Édouard Jeanneret, w rodzinie o tradycjach artystycznych i rzemieślniczych. W młodości sporo podróżował po Europie. Przez pewien czas przebywał w Paryżu, następnie studiował architekturę w Wiedniu, a na przełomie 1910 i 1911 roku pracował w Niemczech. Tam poznał Ludwiga Miesa van der Rohe i Waltera Gropiusa.

To właśnie ta trójka zrewolucjonizowała światową architekturę. Ale zanim do tego mogło dość, Jeanneret musiał narodzić się po raz drugi. Wtedy to przyjął swój przydomek i zaczął gorączkowe prace nad nowym wizerunkiem architektury XX wieku.

Villa Savoye (Wikipedia Commons)

Villa Savoye (Wikipedia Commons)

Proste bryły i pięć zasad

Le Corbusier nie chciał być twórcą kolejnej z modnych, choć zdegenerowanych, tendencji w architekturze. Jego celem było całkowite zerwanie z tym, co było do tej pory. Chciał stworzyć – jak sam pisał – nie tyle zupełnie nową jakość, co powrócić do korzeni. „Dzisiejsi architekci, zagubieni w jałowych planach, ornamentach, pilastrach i ołowianych kalenicach, nie przyswoili sobie koncepcji podstawowych brył”.

Stąd też propagował on kule, stożki i sześciany w podstawowych kolorach, które – według niego – są uniwersalnymi i zrozumiałymi dla wszystkich figurami geometrycznymi. Zwycięstwo prostoty widział w błyskawicznym postępie techniki. Jego wzorem i punktem odniesienia były precyzyjnie tworzone przez inżynierów maszyny. Inspirując się postępem technicznym, Corbusier opracował pięć zasad, które stały się znakiem rozpoznawczym modernizmu: słupowa konstrukcja, wolny plan, płaskie dachy, wolna elewacja i poziome okna.

Jednym z projektów, w którym Corbusier zrealizował swoje postulaty i który przyniósł mu sławę, była willa Savoye w Poissy. Jest to biały prostopadłościan sprawiający wrażenie, jakby unosił się nad ziemią. To wrażenie jest efektem zastosowania konstrukcji żelbetowej opartej na słupach, które od tej pory miały pełnić funkcję nośną budynku (a nie jak to było w tradycyjnym budownictwie – ściany).

Dzięki temu można było m.in. podnieść parter domu, a na dachu zorganizować zielony ogród. Konstrukcja słupowa, odciążająca ściany, pozwoliła także na dowolne kształtowanie elewacji i wprowadzenie dużej liczby horyzontalnych okien. Umożliwiała również organizowanie otwartych i przestronnych wnętrz.

Unité d'habitation de Firminy-Vert (Wikipedia Commons)

Unité d’habitation de Firminy-Vert (Wikipedia Commons)

„Architektura albo rewolucja”

Corbusier miał jednak znacznie większe ambicje niż tylko projektowanie prostych, oryginalnych i higienicznych willi weekendowych. Chciał zmienić świat, a to – jak wierzył – można zrobić dzięki architekturze. Jak zauważał, jednym z głównych problemów mieszkańców miast pierwszej połowy XX wieku były małe, ciasne, ciemne i pozbawione jakichkolwiek wygód mieszkania w kamienicach czynszowych.

Sytuacja taka miała tworzyć patologie społeczne, którym stawić czoła powinny dobrze zaprojektowane mieszkania. Miały stać się one przede wszystkim praktyczne, być swoistą „maszyną do mieszkania” i sprawiać, że ich lokatorzy będą czuli się w nich po prostu dobrze.

Sztandarowym projektem, będącym wykładnią tych idei, była „jednostka marsylska”. Osiemnastopiętrowy budynek miał pomieścić nie tylko 1800 mieszkańców w różnych rodzajach apartamentów, ale także być obiektem przyjaznym i samowystarczalnym. Na przykład na siódmym piętrze znalazł się pasaż ze sklepami spożywczymi, piekarnią, salonami fryzjerskimi, a nawet pocztą i hotelem. Z kolei na dachu został zaprojektowany taras z przestrzenią do zabaw dla dzieci, świetlica, a nawet przestrzeń do wystawiania plenerowych spektakli.
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Villa_La_Roche_2.jpg

Miasto współczesne

Od marzeń o idealnym mieszkaniu był już tylko krok do idei idealnego miasta. Jednym z pierwszych jego głośnych planów było Ville Contemporaine (Miasto Współczesne) z lat 1922-1925. Le Corbusier stosuje tu m.in. segregację funkcji, tzn. oddziela od siebie mieszkanie, pracę, wypoczynek. Dzielnice te połączone są ze sobą prostolinijną siatką ulic.

W mieście idealnym Le Corbusiera nie ma dotychczasowej gęstej zabudowy opartej na kwartałach. Szczelnie zabudowane kamienicami pierzeje kojarzyły się mu bowiem z wąskimi wąwozami, pozbawionymi przestrzeni i zieleni. W mieście idealnym jest za to dużo „słońca, zieleni i przestrzeni”.

Większość projektów urbanistycznych Le Corbusiera pozostała na papierze. Między innymi dlatego, że nawoływał on nierzadko do wyburzenia całych starych dzielnic, by na ich miejscu wybudować nowe, modernistyczne budynki stojące w zieleni. Mimo to duch architekta unosi się nad wieloma miastami na świecie. Materialnym jego wyrazem jest Karta ateńska – dokument uchwalony w 1933 roku na Międzynarodowym Kongresie Nowoczesnej Architektury. Po II wojnie światowej, w związku z ogromnymi zniszczeniami wojennymi, stała się ona dominującym trendem w europejskiej urbanistyce.

Idee, które miały dać Europejczykom zupełnie nowy standard życia, być symbolem nowoczesności i postępu, stały się jednak dla wielu mieszkańców bloków z wielkiej płyty utrapieniem. Proszę jednak nie winić za to Le Corbusiera, tylko tych, którzy nie zrozumieli jego intencji.

[FM_form id="2"]
Myślę
Jeśli nie masz czasu to może dlatego, że on nie istnieje
Myślę
Inflacja, czyli jak oczekiwania wpływają na rzeczowość?
Myślę
Φ albo złoty podział, czyli piękno i harmonia opisane liczbami