Myślę

Wróżbici i ezoterycy – doradcy czy showmani?


(Flickr/fdctsevilla/by CC)

(Flickr/fdctsevilla/by CC)

Wróżenie jest obecne na świecie od czasów starożytnych. Historia pamięta wielu znanych wróżbitów, którzy zapisali się na jej kartach, m.in. Pytia (wyrocznia delficka), mitologiczna Kassandra, Sybilla, czy wreszcie Nostradamus – szesnastowieczny okultysta, prorok i doradca królowej Katarzyny Medycejskiej.

Również w XX wieku można było dostrzec fascynację ezoteryką i okultyzmem. Wielu zwolenników twórczości Bolesława Prusa urządzało seanse spirytystyczne, w celu wywołania duszy zmarłego pisarza „Lalki”. W jego utworach widać jednoznacznie zafascynowanie życiem pozagrobowym, lewitacją i osobami podającymi się za medium. Wierzył także w nowoczesne (jak na tamte czasy) sposoby leczenia, takie jak wegetarianizm czy homeopatia.

Ten wiek doświadczył także czegoś dużo większego niż wierzenia polskiego, pozytywistycznego pisarza. Mowa tu o nazistach, poszukujących… No właśnie czego? Na to pytanie nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Najbardziej popularnymi artefaktami, które führer poszukiwał, były Święty Graal i Arka Przymierza. Dodatkowo istnieją informacje jakoby ludzie o najwyższych pozycjach wojskowych w III Rzeszy mieli korzystać z ezoterycznej wiedzy.

Heinrich Himmler w swojej propagandzie wykorzystywał legendy starogermańskie, a także postać króla germańskiego – Henryka I. W tysięczną rocznicę śmierci władcy Himmler pojawił się ze swoją świtą przy królewskim grobowcu w Quedlingburgu, aby złożyć przysięgę wierności i kontynuacji misji byłego germańskiego króla. Zadaniem jakie postawił sobie Henryk była walka z plemionami słowiańskimi. Jak się później okazało Himmler uważał się za całkowitą reinkarnację władcy.

Adolf Hitler bez żadnych problemów zdobył inny artefakt, lecz równie ważny z punktu widzenia jego fobii. Relikwią Świętej Włóczni (lub Włóczni Przeznaczenia) miała być broń, którą rzymski setnik Longinus przebił bok Jezusa Chrystusa. W historii świata dzierżyli ją m.in. Karol Młot, Karol Wielki czy Fryderyk Barbarossa.

Zaraz po przyłączeniu Austrii do III Rzeszy , gdzie przez kolejne lata była ukryta w kościele pw. Św. Katarzyny w Norymbergii.

Karty Tarota

Karty Tarota

Hitler przywiązywał swoją uwagę do różnych miejsc. Najważniejszym miejscem dla przywódcy III Rzeszy był Berghof. Twierdza ta, która znajdowała się na szczycie góry była miejscem przemyśleń oraz wielu kluczowych decyzji dla całego kraju. Przepiękny widok roztaczający się z tego miejsca napawał Hitlera spokojem.

Szczególne znaczenie dla führera miała góra Untersberg, na którą miał widok z Berghofu. Według jego przekonań we wnętrzu tego szczytu znajduje się duch cesarza Fryderyka I Barbarossy. To on miał dodawać siły Hitlerowi w podejmowaniu najważniejszych decyzji. Wbrew pozorom nie poszedł z duchem czasu i nie popadł w środowisko zwolenników filozofii Nietzschego i Schopenhauera, lecz zaufał bezgranicznie okultystycznym broszurom i ulotkom podejrzanych środowisk.

Nawet w XXI wieku przychodzi nam obserwować jak pewne osoby, które twierdzą, że posiadają ponadnaturalne zdolności, wpływają nie tylko na życie „szarych Kowalskich”, lecz także elit politycznych i celebrytów.

Wróżyć można na wiele różnych sposobów. Najbardziej znaną techniką przepowiadania przyszłości jest kartomancja, czyli wróżenie z kart. Najpopularniejszymi kartami, przeznaczonymi do tego są karty tarota. Najstarsze znalezione karty datuje się na wiek XV. Inną i równocześnie bardzo znanym sposobem „zaglądania” w przyszłość jest astrologia, czyli nadawanie znaczeń pozycjom i ustawieniu planet oraz innych ciał niebieskich.

Mniej znaną, lecz bardzo rozpowszechnioną techniką jest także numerologia. W jej ramach nadaje się poszczególnym liczbom znaczenie, które ma bezpośrednio oddziaływać na nasze życie (najbardziej znane jest określenie cyfry, którą jesteśmy poprzez zsumowanie cyfr z naszej daty urodzenia). Znane jest także wróżenie z run (alfabet germański).

Wróżenie z kuli

Wróżenie z kuli

Dotąd mogliśmy spotykać wróżki jedynie na ulicach, rynkach i placach. Bo przecież „cyganka nam powróży”. O ile wtedy można było uznać to za zrozumiałe to sytuacja dzisiejsza jest trochę niepokojąca. Na wzór Europy zachodniej do Polski przybyła moda na stworzenie wielkich firm, skupiających ezoteryków i wróżbitów wszelkiej maści.

Na polskim rynku konkurują ze sobą dwie główne marki, które przy użyciu programów telewizyjnych oferują swoje usługi „na żywo”. Kiedyś emisja tych porad odbywała się w pojedyncze dni – teraz można oglądać je codziennie. Dodatkowo został uruchomiony kanał, działający 24 godziny na dobę.

Poszczególnych klientów przyciąga fakt, że za wizytę w „gabinecie” danego ezoteryka trzeba płacić od 200 złotych w górę. Jeśli szczęście nam dopisuje to naszą poradę możemy uzyskać za niecałe 4 złote. Chytrzy szefowie niektórych stacji dość skrzętnie ukrywają fakt, że czasami koszt rozmowy naliczany jest za każdą minutę, a nie za sam fakt połączenia.

W ramach wzrostu popularności kanałów ezoterycznych w polskiej telewizji, niektóre media postanowiły zagłębić się w te programy. Najbardziej medialny stał się Wróżbita Maciej. Jego facebookowy fanpage „lubi” już ponad 10000 osób. Co kilka tygodni ukazuje się wywiad z wróżbitą, a dodatkowo można go było oglądać w wielu programach rozrywkowych.

Ten fakt pokazuje dobitnie – wróżbici stali się cele brytami czy tego chcemy czy nie. Wielu próbuje naśladować Macieja, lecz z marnym skutkiem. Co więcej Pan Maciej chwali się, że z jego usług korzystało wiele znanych osobistości nie tylko ze świata show-biznesu, lecz także polityki.

Nie można pozostać obojętnym na negatywne skutki popularności. Kilka miesięcy temu na światło dzienne wyszedł skandal z innym znanym wróżbitą, który reklamował się na portalach z branży porno, eksponując tym samym swoje „wdzięki”. Środowisko wróżbitów dało sygnał, że odcina się od jego zachowań, a część anulowała nawet swój udział w niektórych programach.

Jak można zauważyć temat ezoteryki w polskich mediach to temat bardzo szeroki. Moim zdaniem branża tych usług będzie stale się powiększać i zarabiać jeszcze większe pieniądze na zwykłych ludziach. Wróżbici będą rozpoznawalni na ulicach, chociażby z tego powodu, że osoby, które nie wierzą w ich zdolności, będą się z nich śmiać. To spowoduje, że widownia ich programów będzie jeszcze większa (widownia negatywna), wpływy z reklam będą większe, a niektórzy ludzie będą dzwonić tylko po to, żeby się pośmiać. Chcąc nie chcąc sami napędzamy tę spiralę i tylko my sami możemy ją zatrzymać.

Skąd wynika popularność wróżbitów i całej ezoteryki? Wydaje się, że czynników może być wiele. Jednym z nich może być postępująca ateizacja i odrzucenie współczesnych systemów religijnych. Ludzie ciągle poszukują czegoś nowego, wydaje się im, że nie mają namacalnego kontaktu ze strefą duchową, sakralną. Inna pobudką może być fakt, że ludzie są zdesperowani poprzez sytuację, w której się znaleźli.

Oznacza to tyle, że kiedy ludzie tracą kogoś bliskiego to poszukują sposobu jak zaspokoić swój stan ducha lub chcą także dowiedzieć się czy utracona osoba znalazła się miejsce spokoju. Jeszcze inne osoby uznają ezoterykę za swoje hobby. Najzwyczajniej w świecie interesują się nią, lecz pozostają w zgodzie ze swoimi przekonaniami religijnymi, sądząc przy tym, że można pogodzić obie dziedziny rozwoju duchowego bez żadnych przeszkód.

[FM_form id="2"]
Myślę
Jeśli nie masz czasu to może dlatego, że on nie istnieje
Myślę
eMOCje
Myślę
Prawo spadkowe – jak nie płacić za długi rodziny?