Bez kategorii

Tablet – niezbędna rzecz, czy kolejny bezsensownie wciśnięty nam gadżet?


(Flickr/johanl/by CC)

(Flickr/johanl/by CC)

Wykupując wczasy – otrzymujemy tablet, biorąc pożyczkę – za złotówkę możemy dokupić tablet. Podpisujemy nową umowę na telefon, tablet otrzymujemy w pakiecie z nowym smartfonem. O co chodzi?

Co to jest tablet?

Tablet to jeden z nowocześniejszych gadżetów, które zagościły na rynku multimediów. Urządzenie to jest pomostem pomiędzy telefonem, a komputerem. W założeniu ma być bardziej funkcjonalny od przeciętnego smartfona i zdecydowanie wygodniejszy od najmniejszego nawet netbooka.

Najczęściej występuje w formie dotykowego ekranu w cienkiej obudowie. Coraz częściej pojawiają się jednak tablety z dołączaną klawiaturą lub z rysikiem. Wielkość ekranu to od 7 do 10-11 cali. Do kieszeni raczej się nie zmieści, ale do torebki czy plecaka jak najbardziej. Pomijalna waga pozwala na zabieranie go ze sobą wszędzie.

Czy więc tablet jest bardziej smartfonem, czy komputerem? Ciężko odpowiedzieć jednoznacznie. Zaznaczam, że w tym artykule jako tablet mam na myśli urządzenie tzw. budżetowe, kosztujące kilkaset złotych, oparte o system operacyjny Android. Nie będę tu wspominał nawet słowem o produktach firmy Apple. Nie chcę się narażać fanatykom, którzy poza swymi idealnymi iCudeńkami świata nie widzą…

No więc Android. System operacyjny firmy Google, który z dużymi sukcesami zdobywa coraz większą część rynku. Przeciwnicy zarzucają mu ogromną fragmentację – nie mogę się nie zgodzić. Co urządzenie, to dedykowalny system. Fakt jest jednak taki, że system jest darmowy i dostępny dla każdego producenta. A to owocuje, niekoniecznie samymi smacznymi owocami… Ale o tym później.

(Flickr/booleansplit/by CC)

(Flickr/booleansplit/by CC)

Czy tablet zastąpi komputer?

Dla większości osób tablet całkowicie może zastąpić komputer. Odbieranie poczty, przeglądanie internetu, oglądanie i robienie zdjęć i filmów, nawet granie w gry. To wszystko bezproblemowo na „androidowym” tablecie można robić. I to w sposób przyjemniejszy, niż na klasycznym komputerze – bez uwiązania do miejsca, z lekkim wyświetlaczem na kolanach, z prostą obsługą jednym palcem.

Jednakże w pracy komputery jak na razie mają pozycję niezagrożoną. Właściwie nie powstał jeszcze żaden profesjonalny i w pełni funkcjonalny program komercyjny na platformę Googla. Czy to zbyt słabe parametry, czy też zmowa producentów, nie mnie to osądzać. Fakt jest taki, że tablet w pracy komputera nie zastąpi. I nic nie zapowiada, aby zastąpił.

Tak więc rozrywka – to dziedzina życia, w której tablet ma szansę zagościć na dobre. Czy jednak są na rynku inne ciekawe zastosowania tego gadżetu?

Tablety są tanie, nawet bardzo tanie. Najprostsze modele, które jednak są całkiem nieźle wyposażone można kupić już za 300-400 złotych. Poza walorami rozrywkowymi urządzenia te mają ogromny potencjał w dziedzinie nauczania. W szkołach coraz częściej tablety pojawiają się jako pomoce naukowe. Na studiach właściwie są obecnie niezbędnym i często jedynym narzędziem studenta. Nawet w przedszkolach tablety mają szansę zagościć na stałe.

W tych zastosowaniach tablet z powodzeniem zastępuje książki i podręczniki. Co więcej, daje nieograniczone możliwości w zakresie multimediów. Zeszyty ćwiczeń mogą stać się interaktywne, mogą automatycznie sprawdzać postępy nauki…

Nieuchronne utonięcie w multimediach

Multimedia w naszym życiu zagościły na dobre. Nie ma co przed nimi uciekać. To znak obecnych czasów, przez niektórych przeklinany, przez większość doceniany. Tablety wypełniły niszę rynkową jako urządzenia o dużych możliwościach, które jednocześnie są niezwykle mobilne. Pozwalają na schowanie świata do „ kieszeni” . W zupełnie innym wymiarze, niż na to pozwalają smartfony.

Myślę, że tablet nie będzie modą, która przeminie. Owszem, przez większość traktowany jako gadżet, tak na prawdę pozwala na wiele. Zwłaszcza w połączeniu z przechowywaniem dużej części nowoczesnego życia „w chmurze” pozwala na ciągły kontakt z tymi zasobami.

Od czasu, jak zakupiłem tablet, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Owszem, mam komputer stacjonarny, laptopa, netbooka i smartfona. Tych urządzeń tablet nie zastąpi. Ale jest po części agregatorem ich wszystkich. A odpowiednie skonfigurowanie pozwala nawet na komfortową pracę w dowolnym profesjonalnym programie, wykorzystując możliwości obliczeniowe dowolnego innego komputera w domu.

Sukces tabletom na pewno gwarantuje cena oraz chiński potencjał. To kraj w którym produkuje się zdecydowaną większość tych urządzeń na masową skalę. Paradoksalnie tablet o nieco lepszych parametrach jest wiele tańszy niż dużo mniejszy i mniej funkcjonalny smartfon. Paradoks, który myślę, że warto wykorzystać. Mimo tego, że jakość wykonania takiego urządzenia pozostawia wiele do życzenia, to chyba czasami warto zaryzykować. Urządzenie multimedialne o sporych możliwościach można kupić za 300 złotych. Chociaż widząc, w jaki sposób te urządzenia są produkowane trudno się dziwić, że ich powtarzalność pozostawia wiele do życzenia…

 

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Bez kategorii
W poszukiwaniu stylu polskiego
Korzystam
Co to znaczy dobra muzyka filmowa? Muzyczne Oscary 2012
Korzystam
Matthew McConaughey – metamorfoza
  • Mad

    W krótkim „bezlaptopowym” okresie mojego życia próbowałam się ratować androidowym tabletem, ale prawdę mówiąc nawet najprostsze czynności (przeglądanie www, pisanie, kopiowanie tekstu) było źródłem frustracji i zabierało 5x więcej czasu niż na komputerze. Od tamtej pory tablet traktuję jako kiepski substytut laptopa.