Myślę

Niemieckie autostrady – kiedy powstały, kto je budował?


Niemiecka autostrada w latach 30. (Wikipedia Commons)

Niemiecka autostrada w latach 30. (Wikipedia Commons)

Niemcy od lat słyną z rozbudowanej sieci autostrad. Na większości odcinków nie obowiązują żadne ograniczenia prędkości. Kiedy u naszych zachodnich sąsiadów wybudowano pierwsze tego typu drogi? Jak rozwijały przez kolejne lata?

Na początku warto wyjaśnić, co właściwie oznacza słowo „autostrada”. W wolnym tłumaczeniu to droga ekspresowa bez kolizyjnych skrzyżowań. Do tej definicji warto dodać, że ruch na tego typu drogach odbywa się na dwóch odseparowanych od siebie jezdniach. Nie ma na nich również sygnalizacji świetlnej, przejazdów kolejowych, chodnika czy przejść dla pieszych. Współczesne autostrady są też zabezpieczone przed wtargnięciem dzikiej zwierzyny specjalną siatką.

Kilka cech tego typu dróg można by jeszcze wskazać, ale wróćmy do historii. Po raz pierwszy określenia „autostrada” użył inżynier Robert Otzen. Był on przewodniczącym pierwszego dużego autostradowego przedsięwzięcia w Niemczech – HaFraBa, czyli Związku dla przygotowania autostrady Miasta Hanzy-Frankfurt-Bazylea, który powstał w 1926 roku.

Pierwsza taka droga została oddana do użytku przez ówczesnego burmistrza Kolonii, Konrada Adenauera (później pierwszego kanclerza RFN) w 1932 roku i prowadziła z Kolonii do Bonn. Jej długość wynosiła zaledwie 20 km. Droga została zaprojektowana tak, że auta mogły poruszać się po niej z prędkością 120 km/h, która w tamtym czasie i tak była nieosiągalna dla większości pojazdów.

Konrad Adanauer (Wikipedia Commons)

Konrad Adanauer (Wikipedia Commons)

Kiedy jednak do władzy doszedł Hitler, ze względów propagandowych sam ogłosił się założycielem niemieckich autostrad. Drogę otworzoną przez Adenauera sklasyfikował jako zwykłą trasę międzymiastową. Pierwsza niemiecka droga uznana przez nazistów za autostradę została oddana do użytku w 1933 roku i prowadziła z Frankfurtu do Heidelbergu.

Tak naprawdę pierwszą autostradą i w Niemczech, i na świecie był 8,3-kilometrowy odcinek AVUS – ulica ruchu automobilowego i ćwiczebna. Drogę otwarto w 1921 roku w Berlinie i przez kolejne lata często wykorzystywano do organizowania wyścigów. Dziś najpewniej zostałaby sklasyfikowana jako obwodnica, ponieważ nie łączyła miast, tylko dzielnice.

W 1935 roku sieć niemieckich autostrad miała 108 km, w połowie lat 50. już 2187 km, a dziś ich łączna długość wynosi niecałe 13 000 km. Pod względem gęstości jest to szósta taka sieć na świecie. Gęstszy system tego typu dróg jest tylko w Chinach, USA, Kanadzie, Rosji i Hiszpanii.

Kto je budował? W latach 30. propaganda III Rzeszy chlubiła się tym, że dzięki działaniom ówczesnej władzy zatrudnienie przy budowie autostrad znalazła ogromna liczba bezrobotnych. W rzeczywistości taką pracę dostało zaledwie 5-6% osób spośród 6 000 000 zarejestrowanych bezrobotnych. Zdecydowaną większość pracowników stanowili robotnicy zatrudnieni wcześniej na kolei. Pracowały też osoby wywiezione do Niemiec na przymusowe roboty.

Warunki były bardzo ciężkie. Czas pracy często dochodził nawet do 16 godzin dziennie, pracownicy mieszkali w specjalnych obozach, a opieszałość była karana przemocą. W czasach rządów Hitlera kontrolę nad nimi sprawowało SA – początkowo bojówki utworzone do ochrony zgromadzeń partyjnych, a później odziały szturmowe NSDAP.

W wyniku działań aliantów w czasie II wojny światowej wiele autostrad zostało zniszczonych. Część z nich odbudowano, niektóre zastąpiono innymi, a proces ten trwał od lat 50. aż do 2010 roku. Po zakończeniu wojny warunki pracy przy autostradach diametralnie się zmieniły, oczywiście na lepsze.

Współczesna niemiecka autostrada (Wikipedia Commons)

Współczesna niemiecka autostrada (Wikipedia Commons)

Na początku, do budowy niemieckich autostrad wykorzystywano głównie betonowe płyty. Obecnie nawierzchnia większości tego typu dróg u naszych zachodnich siadów jest wykonywana z asfaltu. Czy nadal w Niemczech buduje się autostrady? Obecnie tamtejsze władze skupiają się raczej na modernizacji dróg już istniejących. Najnowszym rewolucyjnym pomysłem bawarskich chadeków jest wprowadzenie opłat dla cudzoziemców za przejazd niemieckimi autostradami. Czy zostanie wprowadzony w życie? Dowiemy się już wkrótce. W międzyczasie próbowano również ograniczyć prędkość maksymalną na autostradach w całym kraju do 120 km/h. Na szczęście pomysł spalił na panewce.

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Myślę
Życzliwość jest trendy?
Myślę
Telewizor – da się bez niego żyć?
Mieszkam
Historia miastem pisana