Korzystam

Książki paragrafowe, gry książkowe, paragrafki. Rpg dla tych, którzy nie mają przyjaciół?


Istnieją różne sposoby na czytanie książek. Można je czytać od deski do deski, od lewej do prawej albo od prawej do lewej. Można także sprawdzić zakończenie na samym początku albo zapisać imię mordercy na okładce kryminału, żeby następny czytelnik nie musiał już tego sprawdzać 😉

Okazuje się jednak, że książki można czytać także zupełnie inaczej.

Zupełnie inaczej, czyli jak? Dokładnie wg uznania, czyli „skacząc sobie” po wybranych paragrafach w dowolnej kolejności. W ten sposób jedna opowieść czytana linearnie, czyli od początku do końca, przeistacza się w wiele różnych opowieści. Najciekawsze jest to, że to od nas zależy, jak potoczą się losy bohaterów! Mowa tu o utworach, które powstały tam, gdzie literatura spotkała się z grami. Ten specjalny rodzaj literatury nazywa się „paragrafówkami”.

Inne nazwy, które możemy spotkać, to gra książkowa, gra paragrafowa, książka paragrafowa, a także piszczotliwa „paragrafka”. Gry paragrafowe opierają się na zasadzie hipertekstu, która to nazwa pojawiła się na świecie w 1965 za sprawą Theodora Nelsona. Hipertekst to tekst rozbity na kawałki i połączony ze sobą odsyłaczami.

Dzięki temu można go czytać w dowolnej kolejności. Na stronie portalu dotyczącego cyberkultury techsty.art.pl możemy znaleźć bardzo obrazową metaforę uścisku dłoni twórców hipertekstu i Homera, który to uścisk przebiega nad całą epoką słów „zamrożonych” na kartach druku. Jednym słowem hipertekst żyje, tak jak przekazy ustne Homera.

C

Chcę przeczytać hipertekstową wersję „Rękopisu znalezionego w Saragossie”

#3

Jako że gry paragrafowe są połączeniem gier i literatury, bliżej może im być albo do literatury albo do gier. Jeśli bliżej im do literatury, to najważniejsza w nich jest sama fabuła, którą czytelnik odkrywa na sobie właściwy sposób. Do ich czytania nie potrzebujemy niczego oprócz tekstu.

Rozgrywająca się historia, rys psychologiczny bohatera oraz zakończenie takiej opowieści mogą być różne w zależności od wybranych przez czytelnika sieci połączeń. W taki oto sposób zamiast jednej opowieści, mamy ich kilka. Chyba najbardziej znanym powszechnie utworem nawiązującym do tego typu literatury jest „Gra w klasy” Julio Cortazara, której to 155 rozdziałów można czytać na trzy sposoby: tradycyjnie, wg własnego upodobania albo wg klucza podanego przez autora.

Z kolei jeśli paragrafówkom bliżej jest do gier, to charakteryzują się one koniecznością używania typowych dla gier przedmiotów i wykonywania różnych działań. Mamy więc tutaj: kości do rzucania, którymi np. staczamy pojedynki, rysowanie mapy, zliczanie punktów, karty postaci czy karty ekwipunku. Obecnie ten rodzaj jest bardziej znany i kojarzony z terminem „gra książkowa”.

Chcę przeczytać o historii gier paragrafowych #4

Chcę przeczytac o pierwszej polskiej paragrafówce #5

Historii powstania gier paragrafowych można upatrywać w wydanej w 1941 r. noweli argentyńskiego pisarza „Examen de la obra de Herbert Quain”. Nowela opowiada o pisarzu, który wymyślił powieść składającą się z 3 poziomów i 13 części.

Niecałe 20 lat później, bo w 1960 roku powstała we Francji eksperymantalna grupa artystyczna OuLiPo, która tworzyła dzieła literackie w oparciu o reguły matematyki i logiki. Nic dziwnego, gdyż założyli ją pisarz i matematyk! Ich eksperymenty doprowadziły do stworzenia koncepcji „literatury drzewa”. Koncepcja ta jest trzonem gier paragrafowych, w której wybrane przez czytelnika „gałęzie” fabuły, zapisane graficznie, tworzą drzewo fabularnych możliwości. Pierwszą grę książkową stworzył w 1967 r. …twórca książek dla dzieci, Edmund Wallace Hildick. Była to opowieść o kocie „Lucky Les”. Czytelnik mógł wybierać dalsze losy kota, przechodząc do odpowiednich stron książki.

Nudzi mnie to, chcę obejrzeć fajne laski albo super ciacha

Właśnie od końca lat sześćdziesiątych gry książkowe zaczęły odchodzić od typowo literackiej formy, w której główną rolę odgrywa fabuła, i kierować się w stronę gier. Pojawienie się gry „Tunnels and Trolls” (1975 r.) zaczęło zawężać tematykę paragrafówek do fantastyki, z naciskiem na fantasy. Gatunek zyskiwał na popularności, a prawdziwą świetność na świecie osiągnął w latach ‘80 (w Polsce w latach ‘90). Przykładem może być wydany w ponad 9 mln. egzemplarzy cykl „Samotny wilk” Joego Devera (początek serii 1984 r.). Opis gry brzmi naprawdę zachęcająco: „Przygody Samotnego Wilka to wyjątkowa, interaktywna seria fantasy – każdy epizod może być rozgrywany oddzielnie. Możesz też połączyć je wszystkie, tworząc fantastyczną, epicką fabułę, w której odegrasz główną rolę.”
W Polsce pierwszą znaną grą książkową był „Kosmolot „Podróżnik”” Steve’a Jacksona. Steve Jackson to jeden z autorów popularnej serii gier książkowych Fighting Fantasy. Pierwszą polską grą, nazywaną wtedy „pół-grą, pół-opowieścią”, był opublikowany w 1987 roku „Dreszcz” Jacka Ciesielskiego. Autor nazwał tę grę fantasolo (polska wersja terminu Fighting Fantasy). Jak pisze Marcin M. Drews „od 1985 do 2007 roku wydano w Polsce co najmniej 35 powieści paragrafowych w formie gazetowej (m. in. na łamach pism „Razem” i „Wiedza i Życie”) oraz książkowej, w tym dziesięć części gry „Wehikuł Czasu”, cztery części „Wojownika Autostrady” Joe’ego Devery oraz ciekawostkę – „I ty możesz zostać Stalowym Szczurem” – powieść paragrafową Harrego Harrisona osadzoną w realiach fabularnego cyklu powieści tegoż autora.”

Chcę zagrać w Kosmolot”Podróżnik”

Chcę zagrać w „Dreszcz”

 

Historia popularyzacji gier książkowych w Polsce wiąże się z nazwiskami Łukasza „Aliena” Sewastianika, Mikołaja Kołyszko oraz Beniamina Muszyńskiego. W 2002 roku „Alien” Sewastianik opublikował pierwszą stronę poswięconą grom książkowym http://paragrafowegranie.republika.pl/. Można na niej zapoznać się m.in. ze wszystimi grami, które zostały wydane w Polsce oraz oczywiście zagrać w gry. W 2010 roku Mikołaj Kołyszko oraz Bieniamin Muszyński założyli nieformalne Wydawnictwo Wielokrotnego Wyboru, które m.in. łączyło amatorskich twórców paragrafówek. Wydawnictwo wydaje magazyn „Masz wybór”, który doskonale znają miłośnicy paragrafówek w Polsce. Na stronie Wydawnictwa http://masz-wybor.com.pl/ znajduje się wiele darmowych gier. O tym, że gry paragrafowe wracają do łask może świadczyć powstanie w maju tego roku kolejnego portalu im poświęconego- „Paragrafka” http://www.paragrafka.pl/.

Chcę przeczytać wywiad z Łukaszem „Alienem” Sewastianikiem 

Chcę przeczytać wywiad z Wydawnictwem Wielokrotnego Wyboru 

 

Na pewno ciekawi Was, jak obecnie przedstawia się sytuacja gier paragrafowych w Polsce. Najlepiej opisuje to Mikołaj Kołyszko: „Jakiś czas temu wydawało się, że ten typ literackiej rozrywki swoją świetność przeżywał w pierwszej połowie lat ’90 XX wieku i nigdy już nie będzie cieszyć się większym powodzeniem. A tu niespodzianka! Od roku 2010 widzimy nie tylko rozwój branży, ale jej konsolidację na pewnym poziomie wyglądającym jak trwałe zadomowienie się na polskim rynku książkowym.” Mikołaj Kołyszko wspomina też o tym, że gry paragrafowe odzyskują swoją sławę dzięki popularności smartfonów i czytników e-booków i jest w tym wiele racji. Warto dodać, że to właśnie Wydawnictwo Wielokrotnego wyboru wydało 1 sierpnia 2011 r. pierwszego polskiego elektronicznego gamebooka „Janek – historia małego powstańca” http://masz-wybor.com.pl/godzina-w/. Czytanie książek paragrafowych za pomocą czytników e-booków jest dużo wygodniejsze, ponieważ wystarczy nam jedne kliknięcie, by przenieść się do interesującego nas paragrafu bez przymusu ciągłego wertowania wielu stron. Gdy gra trzyma w napięciu i nie możemy doczekać się dalszych wydarzeń, każdy zaoszczędzony czas się liczy!

Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was do zagrania w „Serce zimy”, czyli wg słów Mikołaja Kołyszki „najbardziej dopracowanego interaktywnego audiobooka w historii literatury”.

A jeśli chodzi o tytuł artykułu, to najlepiej odpowiem pytaniem: „Czy czytanie książek jest dla ludzi, którzy nie mają przyjaciół?”.

 

Chcę zagrać w gry

[FM_form id="2"]
Korzystam
Dyskretny urok apokalipsy – o klimatach postapo
Korzystam
Roman Polański – kontrowersyjny i genialny filmowiec
Korzystam
Jakie potrzeby społeczeństwa zaspokajają seriale?
  • Mateusz

    Bardzo dobry artykuł, wprowadzi napewno osoby, które nie czytają jeszcze paragrafówek w krainę interaktywności. Sam od siebie polecam serię Joe Devera „Samotny Wilk”, która ukazuje się też jako polskie wydanie wydawane przed Copernicus Corporation. Także wszystkie dzieła stworzone przez Beniamina Muszyńskiego, większość z nich do pobrania za darmo ze strony Masz Wybór, takie jak „Szklana Twarz”, „Incydent” czy inne.