Żyję

Płeć biologiczna w sporcie


Heinrich Ratjen (Wikipedia Commons)

Heinrich Ratjen (Wikipedia Commons)

Sportem zajmowały się zawodowo. Imponująca muskulatura, męski wygląd, trzeciorzędne cechy płciowe i ponadprzeciętne osiągnięcia sportowe niepokoiły i stały się źródłem spekulacji dotyczących ich biologicznej płci.

Wspaniałe zwycięstwa i gorzkie porażki faworytów sportowych jednoczą miłośników sportu na całym świecie. Czasem jednak najgorętsza dyskusja nie dotyczy osiągnięć danego zawodnika, skupiając się właśnie na jego… płci.  Trudno wobec takich przypuszczeń pozostać obojętnym, dotyczą bowiem osób dostarczających ogromnych emocji oraz dotykają najintymniejszych sfer ludzkiego życia. Poniższe historie związane są z tego typu skandalami. Nie zapominajmy jednak, że prawdopodobnie każda z nich wiąże się z ogromnym osobistym dramatem.

Nazistowskie piętno?

Heinrich Ratjen, jako zawodniczka o imieniu Dora, wziął udział w berlińskich igrzyskach w 1936 r., na których zajął 4. miejsce w skoku wzwyż, a dwa lata później pobił w tej konkurencji rekord świata. Jego płeć od początku budziła kontrowersje z powodu męskiego głosu i budowy ciała, a także niechęci do dzielenia szatni i pryszniców z innymi zawodniczkami.

Decydującym wydarzeniem, które go zdemaskowało, było przyłapanie go na stacji kolejowej z zarostem na twarzy, w drodze powrotnej z zawodów sportowych w 1938 r. Po badaniu lekarskim weryfikującym jego płeć Heinrich został zdyskwalifikowany, a jego wyniki anulowano, choć w istocie prawdopodobnie był on hermafrodytą. Po wybuchu skandalu resztę życia spędził jako mężczyzna o imieniu Heinrich, zarabiając na życie jako kelner.

Według rzekomych słów samego zainteresowanego, do maskarady miał on zostać zmuszony przez ówczesne władze nazistowskie. Zgodnie z powszechnie przyjętą wersją zdarzeń, Hitlerowi za wszelką cenę zależało na zwycięstwach sportowych swoich reprezentantów i pokazaniu wyższości rasy aryjskiej; w tym celu gotów był nawet przebierać Niemców za Niemki.
Aby nie przyczynić się do przekłamywania historii, należy dodać, że taka wersja wydarzeń (swoją drogą przedstawiona w filmie „Berlin ’36”) została zanegowana po przeprowadzeniu śledztwa przez dziennikarzy gazety „Der Spiegel”. Według ich ustaleń Dora została po urodzeniu uznana za dziewczynkę i tak wychowywana, a jej niejednoznaczną płeć odkryto dopiero w 1938 r.

Stanisława Walasiewicz (bieganie.pl)

Stanisława Walasiewicz (bieganie.pl)

Walasiewiczówna obojga krajów i płci

W gronie bohaterek ciekawych historii z wątpliwościami dotyczącymi płci nie brakuje polskich nazwisk. Stanisława Walasiewiczówna jako niemowlę wyemigrowała z rodzicami z Polski do Stanów Zjednoczonych. Była tam znana jako Stella Walsh, ale przez cały okres kariery sportowej reprezentowała swoją ojczyznę. Odnosiła liczne sukcesy jako sprinterka: zdobyła m.in. złoty medal na igrzyskach w Los Angeles w 1932 r. i srebrny, 4 lata później, w Berlinie.

W okresie międzywojennym była jednym z najpopularniejszych sportowców w Polsce, czternastokrotnie biła rekordy świata. Mimo zdecydowanie męskiej urody, w trakcie trwania kariery sportowej, jej płeć nie była raczej przedmiotem otwartej dyskusji, choć podobno w kuluarach szeptano. Dopiero tragiczny finał jej życia (została śmiertelnie postrzelona podczas napadu na sklep) i obowiązkowa w takich okolicznościach sekcja zwłok ujawniły szokujące informacje.

Pani Walasiewicz, najszybsza kobieta świata (a prywatnie mężatka), okazała się obojnakiem, mającym narządy płciowe zarówno żeńskie, jak i męskie, a także chromosom Y. Po ujawnieniu tych rewelacji rozgorzała dyskusja, czy zdobyte przez Stanisławę tytuły i odznaczenia należy jej odebrać. Ostatecznie taka decyzja nigdy nie została podjęta.

O jeden chromosom za dużo

Była znakomitą lekkoatletką, złotą medalistką olimpijską z Tokio w sztafecie 4x100m., i brązową w sprincie. Ewa Kłobukowska w 1967 r. nagle zniknęła z bieżni, czego oficjalnym powodem miała być odniesiona kontuzja. W istocie wycofanie Kłobukowskiej miało zapobiec międzynarodowemu skandalowi. Testy Międzynarodowej Federacji Lekkoatletycznej wykazały bowiem, że miała ona tzw. mozaikowatość chromosomów – część jej komórek miała jeden chromosom za dużo (XXY).

Wynik ten z naukowego punktu widzenia wcale nie wskazywał jednoznacznie, że Ewa nie jest biologiczną kobietą, ale został zinterpretowany na jej niekorzyść. Tym samym była pierwszą osobą, którą wykluczono z rywalizacji na podstawie testów chromosomalnych. Warto przy tym pamiętać, że sport nie sprowadzał się wówczas jedynie do współzawodnictwa na stadionach. Był również areną, na której ścierały się wpływy i ambicje wielkich mocarstw, a jednemu z nich zwycięstwa sportsmenki zza Wisły były wyjątkowo nie na rękę. Co ciekawe, dopiero od 1996 r. Międzynarodowy Komitet Olimpijski dysponuje metodami, które pozwalają na przeprowadzenie pełnego badania chromatyny, koniecznego do bardziej precyzyjnego definiowania płci.

W wyniku decyzji sprinterka zachowała wprawdzie medale, ale odebrano jej wszystkie rekordy. Zrezygnowała z biegania i zmieniła zawód, ale trauma wynikająca z okoliczności, w jakich to nastąpiło, miała jej towarzyszyć przez wiele lat.

Ta najszybsza to mój syn…

W latach 60. XX w. Koreanka Sin Kim Dan biła rekordy w biegach na 400 i 800 m. Była pierwszą kobietą, która przebiegła dystans 400 metrów w mniej niż 52 sekundy. W 1963 r., podczas zawodów w Moskwie, inne sprinterki odmówiły udziału w biegach, ponieważ ich zdaniem Sin wyglądała jak mężczyzna. Mniej więcej w tym samym czasie pewien mężczyzna z Korei Południowej rozpoznał w Sin swojego syna, który miał zaginąć w czasie wojny. Po wprowadzeniu w 1966 r. testów na płeć uczestników międzynarodowych zawodów sportowych, Sin bezpowrotnie wycofała się z rywalizacji. Tym samym jej prawdziwa płeć nadal pozostaje zagadką. Wyniki sportowe należące do Sin nigdy nie zostały anulowane.

Wprowadzenie obowiązkowych testów na płeć przerwało także świetnie rozwijające się kariery dwóch sióstr, Tamary i Iriny Press,znakomitych lekkoatletek pochodzących z Rosji. Tamara w latach 60. zdobywała złote medale olimpijskie w pchnięciu kulą i rzucie dyskiem, a jej młodsza siostra Irina w biegu przez płotki oraz pięcioboju. Obie Rosjanki były wielokrotnie oskarżane o przyjmowanie męskich hormonów, podejrzewano je również o hermafrodytyzm. Fakt, że Tamara i Irina zrezygnowały z kontynowania kariery sportowej akurat w momencie wprowadzenia laboratoryjnej weryfikacji płci, daje powody do podejrzeń, że stawiane im zarzuty nie były bezpodstawne.

Heidi Krieger (Wikipedia Commons)

Heidi Krieger (Wikipedia Commons)

Enerdowska hodowla sportowa

Heidi Krieger nie stanowiła odosobnionego przypadku, ponieważ należała do licznej grupy reprezentantek NRD, które od młodości szprycowano sterydami anabolicznymi i hormonami w celu „wyhodowania” supersportowca. W wyniku ich stosowania ciała ludzkie przechodziły poważną przemianę. Heidi, choć urodzona jako dziewczynka, z wyglądu ani trochę nie przypominała kobiety. Ceną, jaką musiała zapłacić za sukcesy sportowe w pchnięciu kulą, była nie tylko całkowita zmiana wyglądu, ale też problem z własną identyfikacją płciową. W rezultacie Niemka zdecydowała się na zmianę płci i przyjęła imię Andreas. Jej życie jest mocno naznaczone tragizmem, stanowi bowiem efekt wypaczeń systemu, który osiągnięcia sportowe i prestiż międzynarodowy stawiał ponad ludzkie zdrowie i godność.

W kobiecych kształtach…

Hinduska biegaczka Santhi Soundarjan została pozbawiona srebrnego medalu zdobytego w biegu na 800 m na mistrzostwach Azji w 2006 r., po tym, jak nie przeszła testów na płeć. Sanhti nigdy nie doświadczyła procesu dojrzewania płciowego, być może z powodu tzw. zespołu niewrażliwości na androgeny. Osoby nim dotknięte charakteryzują się tym, że łączą kobiece kształty z męską konfiguracją chromosomów.

Przeprowadzone dochodzenie i zaprzeczenie jej kobiecości było dla Hinduski tak poniżające, że usiłowała nawet popełnić samobójstwo. W jej odczuciu determinowanie płci na podstawie konfiguracji chromosomalnej było nieetyczne. Hinduska całe życie przeżyła jako osoba płci żeńskiej. Chciała biegać, ale wyniki badań zawyrokowały, że nie może tego robić profesjonalnie jako kobieta.

Hermafrodyta na starcie

Najświeższy wreszcie głośny przypadek kwestionowania czyjejś płci z powodu mocno zmaskulinizowanego wyglądu zewnętrznego dotyczy Caster Semenyi. Rewelacyjna biegaczka z RPA i zdobywczyni srebrnego medalu w biegu na 800 m w Londynie, rozgłos zyskała 3 lata wcześniej, kiedy to Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna zdecydowała się poddać zawodniczkę testom na płeć. Trwały one kilka miesięcy, a ich wyniki ostatecznie pozwoliły na dopuszczenie Caster do dalszego konkurowania z innymi kobietami, mimo że stwierdzono u niej brak jajników i macicy oraz występowanie niezstąpionych jąder, przez które biegaczka miała znacznie wyższy poziom męskich hormonów niż jej konkurentki. Chociaż Caster biologicznie jest hermafrodytą, formalnie została dopuszczona do startów z kobietami. Z pewnością trudno jej jednak zapomnieć o cenie, jaką przyszło jej za to zapłacić. Stała się obiektem powszechnego zainteresowania, dyskusji skupionej na jej organach płciowych.

Współczesne podejście do określenia płci sportowców jest różne od stanowiska dominującego w czasach świetności Ewy Kłobukowskiej. Wszyscy eksperci zdają sobie sprawę, że istnieje wiele indywidualnych przypadków, w których jednoznaczne zdefiniowanie czyjejś płci jest niezwykle trudne. Testy nie sprowadzają się bowiem do rozeznania, czy dana osoba ma chromosom XX czy XY. Możliwych kombinacji jest dużo, dużo więcej. Oddziaływanie męskich i żeńskich hormonów na rozwój organizmu, a także różnorodne aberracje chromosomowe sprawiają, że mimo dysponowania ultranowoczesnymi technikami badań, określenie czyjejś biologicznej płci jest bardziej skomplikowane, niż może się to wydawać nam, laikom, czy nawet specjalistom od gender.

Pozostaje pytanie, czy w przypadku sportowców walczących o najcenniejsze laury odzierać ich z prywatności, czy z medali?

[FM_form id="2"]
Żyję
Termy – raj utracony
Żyję
Samotni w podróży
Żyję
Savoir-vivre – czy w obecnych czasach istnieje etykieta?