Myślę

Niebezpieczne substancje psychoaktywne


Gdy w 2010 roku zamknięto sklepy z tzw. dopalaczami, amatorzy sztucznie prowokowanych doznań szukali czegoś innego. Znalezienie rozwiązania niestety nie trwało długo. Okazało się, że jest dostępne w aptece, a jest nim lek na katar.

I tu stajemy przed problemem w jaki sposób informować o tego typu niebezpiecznych zjawiskach, by skutecznie odwieść potencjalnych zainteresowanych przed eksperymentowaniem ze swoim zdrowiem i życiem. To nieprawda, że na pewno nic złego się nie stanie po zażyciu takiego specyfiku w nadmiarze.

Trzeba o tym wiedzieć, choćby po to, by chronić przed zagrożeniem swoje dzieci, a może nawet dostrzegać „przyczyny” ich chronicznego kataru.

Drug store, czyli apteka

Młodzi ludzie zawsze poszukiwali, poszukują i będą poszukiwać nowych doznań. Jak się okazuje, znajdują je nie tylko w różnych używkach: alkoholu, papierosach, ale również w najbliższej aptece. Medykamenty użyte w nadmiarze bądź nieumiejętnie mogą przynieść zgubne skutki. Dlatego tak ważnym jest uświadamianie o niepożądanym działaniu niektórych łatwodostępnych specyfików. Dzięki niemu zakup tabletek na katar w zgoła innym celu może przestać być już tak interesujący. Oby.

Co jest więc tak kuszącego dla nieświadomych ryzyka eksperymentatorów we wspomnianych tabletkach na katar i innych tego typu medykamentach? Sprawdźmy.

Pseudoefedryna na pseudopobudzenie

Chyba najbardziej znanym specyfikiem jest pseudoefedryna. Substancja, która zazwyczaj stosowana jest w celu zmniejszenia stanu zapalnego górnych dróg oddechowych, powszechnie znanego jako katar. Oprócz zmniejszania obrzęku i nieżytu nosa pseudoefedryna wykazuje również działanie lekko pobudzające. Wzięcie kilku tabletek więcej, niż zaleca producent może wywołać oprócz pobudzenia układu nerwowego utrzymujące się stosunkowo długo drgawki, nudności, bóle głowy, tachykardię (przyśpieszone bicie serca), a nawet udar mózgu. I uzależnienie. Nie sposób taką terapię polecić.

Lek na kaszel i… depresję?

Na haju po syropie? Dekstrometorfan jest substancją przenikającą z krwi do mózgu i oddziaływującą na receptory w rdzeniu przedłużonym. Hamuje ona tym samym odruch uporczywego suchego kaszlu. W większych dawkach może powodować nadmierne pobudzenie, gadatliwość, halucynacje, a nawet out-of-body-experience (OOBE), czyli wrażenie opuszczania swojego ciała. U niektórych wywołuje stany euforyczne albo co najmniej poprawę nastroju. Substancja ta nie jest wpisana na listę leków odurzających i − podobnie jak poprzednią − można ją otrzymać bez recepty. Jej pozamedyczne zastosowanie jest na tyle ciekawe, że w Wikipedii poświęcono mu dużo więcej miejsca niż medycznemu.

Dekstrometorfan może być bardzo niebezpieczny w połączeniu z paracetamolem, lekami przeciwhistaminowymi (tymi stosowanymi na alergie), lub ze wspomnianą wyżej pseudoefedryną. Skutki uboczne takich miksów wykraczają poza nudności, bóle głowy czy wymioty. Połączenie tych leków może doprowadzić do uszkodzenia wątroby, mózgu, a nawet śmierci!

Łykałeś? Nie jedź!

Uboczne skutki ma też zażycie fosforanu kodeiny – substancji przeciwkaszlowej i przeciwbólowej. Wiem, o czym piszę, bo przetestowałam kiedyś na własnej skórze skuteczność, a raczej skutki uboczne jej działania. Sięgnęłam bowiem po ten specyfik, chcąc złagodzić ból brzucha. Podczas codziennych zajęć czułam się tak, jakbym przed chwilą wychyliła co najmniej dwa kieliszki wódki albo wczoraj wypiła ich pięć razy tyle. Po powrocie do domu przeczytałam na ulotce: nie prowadzić pojazdów po spożyciu. Dobrze wiedzieć. I czytać ulotki przed, a nie po przyjęciu leku.

Przed użyciem skonsultuj się z…

…lekarzem lub farmaceutą. Jeżeli rzeczywiście konsultacja z lekarzem jest niemożliwa, namawiam do kontaktu z farmaceutą. Nie ma leków, które nie wywołują skutków ubocznych. Podałam Wam zaledwie trzy przykłady leków, po które wszyscy od czasu do czasu sięgamy borykając się z rozmaitymi dolegliwościami. Leków, które użyte w niewłaściwy sposób mogą doprowadzić do poważnego uszczerbku na zdrowiu, a nawet śmierci. Warto sobie uzmysłowić, co mogą powodować leki przyjmowane długotrwale na schorzenia chroniczne. Nasz organizm reaguje na zewnętrzne substancje zgodnie z własną biochemią. Z początku reakcją na ich nadmiar mogą być ciekawe odczucia, które nadal są skutkami ubocznymi, a nie głównymi. Warto sobie uświadomić, że wszystkie leki mogą wpływać na nasz organizm nie zawsze tak, jak sobie tego życzymy, a czasem nawet nasze pociechy mogą wykorzystywać je w zgoła innych niż lecznicze celach. Niech lampka ostrzegawcza zapala nam się nie tylko po znalezieniu puste butelki po alkoholu, ale także tej po syropie.

[FM_form id="2"]
Myślę
Prima aprilis – najzabawniejszy dzień roku
Mieszkam
Miejski obwarzanek
Myślę
Jean-Claude Van Damme – powrót do masowej wyobraźni