Korzystam

Radio nasze powszechne


(Flickr/by CC/sicnarf)

(Flickr/by CC/sicnarf)

Dawniej radio wzbudzało wiele emocji. Czy obecnie – podobnie jak telewizja – odchodzi do lamusa? Przecież wciąż jest czego słuchać!

Szczypta historii radia

Dzisiaj, w dobie nowoczesnych technologii, komunikacji na wiele nowoczesnych sposobów, radio wydaje się czymś niewartym uwagi, dawniej natomiast było wynalazkiem przełomowym i emocjonującym.

Odkrycia związane z polem magnetycznym dokonywane były już w pierwszej połowie XIX wieku (odkrycie Hansa Christiana Ørsteda z 1820 r.). Zanim powstał radioodbiornik, kolejni wynalazcy musieli odkryć i opisać wiele elementów, które później złożyły się na kompletny przekaz radiowy. Wiek XIX to bogaty czas dla fizyki; w tym czasie skonstruowano m.in. przekaźnik, długodystansową linię telegraficzną, rezystory czy głośnik.

Kalendarium związane z historią radia jest bardzo bogate. Jednym z jego istotnych punktów jest pierwsza demonstracja transmisji głosu ludzkiego drogą radiową, która miała miejsce w 1901 r. Minęło jednak jeszcze trochę czasu, nim zaczęła nadawać pierwsza na świecie regularna stacja radiofoniczna, czyli radio w Pittsburghu (USA) w 1920 r.

W Polsce pierwszą stację radiową uruchomiono w 1926 r. (w Warszawie; wcześniej nadawało niemieckie radio z siedzibą we Wrocławiu). Do czasów II wojny światowej rozwój radia w Polsce był dynamiczny, uruchamiano kolejne stacje nadawcze na terenie kraju. W 1929 r. opracowano słynny odbiornik detektorowy Detefon. Radiofonika cieszyła się powszechnym uznaniem, a kolejne osiągnięcia w tej dziedzinie przyjmowane były entuzjastycznie zarówno w Polsce, jak i Europie.

(Flickr/by cc/nite_owl)

(Flickr/by cc/nite_owl)

Radio nabiera rozpędu!

Po II wojnie znaczenie radia rosło. Polska sekcja Radia Wolna Europa od 1952 r. biła w Polsce rekordy popularności mimo cenzury i zagłuszania. Radio nabrało charakteru informacyjnego, światopoglądowego. Prawdziwe, wolne od propagandy i przekazujące informacje polityczne oraz kulturalne radio, stało się sojusznikiem narodu w walce z reżimem komunistycznym.

Wydaje się, że właśnie w tych latach, czyli do roku 1989 r., radio odegrało istotną rolę w społeczeństwie polskim. Postrzegano je jako przekaźnik wiadomości rzetelnych i obiektywnych. Z drugiej strony twórcy audycji wykazywali dużą dbałość, przygotowując audycje. Innymi słowy, radio było ważnym i poważanym medium.

Od lat 90. XX wieku rola radia zaczęła się zmieniać, ponieważ uruchomiono pierwszą prywatną stację – Radio Małopolska Fun, czyli późniejsze RMF. Kolejne stacje radiowe (warszawskie „Radio Gazeta”, czyli Radio ZET, Radiostacja, Antyradio i inne) powstawały w szybkim tempie, często zmieniając nazwy, profil czy właścicieli.

Alternatywna alternatywa

Można założyć, że odbiorcami radia RMF są ludzie młodzi, słuchający muzyki pop; Trójki słuchają nie tylko młodzi, ale i starsi, mający bardziej wyszukany gust muzyczny i stawiający na odbiór kultury także w innych jej aspektach. Obecnie jednak oprócz stacji radiowych o szerokiej grupie odbiorców do dyspozycji mamy stacje alternatywne, w których nie usłyszymy muzyki popularnej i znajdziemy nietuzinkowe audycje i programy.
Osobiście dawniej słuchałam Rock Radia, ciesząc się precyzyjnie dobranym profilem muzycznym i ciekawymi audycjami (np. autorstwa Marii Peszek). Po zmianach w składzie od lutego tego roku radio zmieniło nieco swój profil, stawiając jednak bardziej na komercję. Ale to wciąż wysoki numer wśród tzw. alternatywy.

Ciekawą propozycją jest też popularne Antyradio, reklamowane jako „bezkompromisowa stacja radiowa”. A w nim dużo mocnego brzemienia, rocka i kilku fajnych prezenterów.

W skład Grupy Eurozet wchodzą także tematyczne radia o zasięgu ogólnopolskim: ZET Chilli (polecam! Szkoda, że nie wszędzie da się „złapać”), ZET Gold (oferta raczej dla słuchaczy w średnim wieku, złote hity XX wieku, ogólnie relaks i luz…), podobne do Złotych Przebojów Grupy Radiowej Agory. Grupa RMF oferuje ciekawą alternatywę od innej strony: RMF Classic z muzyką poważną, filmową i jazzem oraz wywiadami i audycjami kulturalnymi z wyższej półki. Dla koneserów.

Oprócz wymienionych funkcjonują też radia o mniejszym zasięgu oraz wiele ciekawych stacji internetowych, o których kilka słów poniżej.

Nowoczesny eter

Prawdziwe bogactwo stacji radiowych zapewnia nam oczywiście Internet. Warto przejrzeć strony oferujące szeroki wybór stacji, np. open.fm czy tuba.fm. Możemy określić tematykę, a nawet skonfigurować własne radio (wybrać wykonawców lub gatunki i cieszyć się utworami o preferowanych parametrach przez długie godziny).

Z odjechanych „gotowych” propozycji (czyli istniejących stacji) mogę zaproponować m.in. radio Żyrafa – Hity Przedszkolaka, Kotek.fm – radio dla nastolatek (ale uwaga: nie każdy przeżyje dobór utworów), Soul Café (to akurat polecam, zwłaszcza na popołudnie przy herbacie i z książką), Bieganie (utwory dobre jako towarzystwo do biegania – ciekawy pomysł i realizacja).

(Flickr/by CC/markjsebastian)

(Flickr/by CC/markjsebastian)

Dobry towarzysz – radioodbiornik

Mimo że współczesny człowiek lubi mieć naraz dźwięk, obraz, a nawet jeszcze dotyk czy ruch (patrz Xbox Kinect…), uważam, że warto, choć czasami, po prostu posłuchać radia (ewentualnie jako towarzysza starej, dobrej rozrywki, jaką jest czytanie książek).

Oferta jest bardzo bogata. Osobiście nie zachęcam do słuchania tych najpopularniejszych stacji, które poza upsia-upsia, konkursami o 4 miliony złotych i wiadomościami rodem z gazet plotkarskich mają niewiele więcej do zaoferowania. Polecam za to rozeznanie się w stacjach tematycznych i wybranie czegoś dla siebie. Radio może być dobrym towarzyszem w pracy, czy podczas gotowania, ale równie dobrze możemy po prostu wygodnie usiąść i posłuchać wybranej audycji. A nawet wejść w interakcję z prowadzącym program (zadzwonić, przyłączyć się do dyskusji poprosić o ulubioną piosenkę – opcji jest mnóstwo, a telewizja tego nie oferuje!).

W zależności od gustu część z nas wybierze audycje z muzyką elektroniczną (np. Masa Elektryczna – Radio Aktywne, soboty 18.00–19.00), niektórzy listę przebojów trącących myszką (np. Lista Wielkich Przebojów – Radio ZET Gold, niedziele 19.00–20.00), a jeszcze inni – w tym ja, bo jestem entuzjastką tej audycji – Siestę Marcina Kydryńskiego (Trójka, niedziele 15.00–17.00).

Uważam, że słuchanie audycji radiowych jest wciąż nie tylko przyjemne, ale i pożyteczne! Chwila niebombardowania swoich zmysłów innymi bodźcami to uczta dla uszu i wytchnienie dla nas samych. Ciekawi prowadzący, wysoka kultura języka, interesujący goście… to wszystko dalej można znaleźć w stacjach radiowych. Czy Wy też tak uważacie? Czy wciąż słuchacie tradycyjnego radia, czy bliższy Waszym potrzebom i gustom jest internetowy miks ulubionych gatunków i wykonawców?

[FM_form id="2"]
Korzystam
Woody Allen znany i nieznany. Które stare filmy reżysera warto obejrzeć?
Korzystam
Muzyka filmowa – kto tak pięknie gra?
Korzystam
Od klocka lego po organy. Co jeszcze można wydrukować na drukarce 3D?