Doświadczam

Stolarka dla kobiet


Źródło: wioryleca.wordpress.com

Źródło: wioryleca.wordpress.com

„Wióry lecą – stolarka dla kobiet” nie były pomyślane ani jako biznes, ani jako długotrwała działalność. Zajęcia miały być jednorazowym projektem. Rozmowa z prowadzą warsztaty, Kasią Sawko.

Heble, piły, młoty, ściski w damskich rękach

Koordynatorzy Wiórów na swojej stronie piszą: Podczas prób stworzenia miłego domu podłubaliśmy w drewnie i sprawiło nam to tyle frajdy, że postanowiliśmy podzielić się nią z innymi. Szczególnie ciepło myślimy o kobietach, które będziemy namawiać do majsterkowania i realizowania własnych pomysłów na meble, dodatki i prezenty. Zapraszamy na warsztaty i pikniki stolarskie, zajęcia z tapicerki i renowacji mebli. Warsztaty prowadzą Kasia Sawko i Michał Malikowski.

O projekcie opowiedziała mi Kasia Sawko.

Kim jesteście?

Wióry to projekt, który ma trzeci miesiąc.

Skąd pomysł na takie warsztaty?

Pomysł zrodził się z chęci podzielenia się z koleżankami stolarskimi umiejętnościami. Wióry są odpowiedzią na zew dziewczyn z Internetu. Okazało się, że moje prywatne wydarzenie na Facebooku, na które zaprosiłam swoje koleżanki, zaczęło żyć własnym życiem. Zgłaszały się znajome znajomych, a potem już zupełnie obce osoby. Po trzech dniach było ich już 100. Zawodowo działałam w edukacji i kulturze, i to był to dla mnie bardzo jasny sygnał, że jest zapotrzebowanie na takie zajęcia. W mojej dotychczasowej pracy raczej ściągałam ludzi na siłę na imprezy, po napisaniu projektu szukaliśmy odbiorców, a tu było zupełnie odwrotnie. Tym razem byli odbiorcy, którzy chcieli więcej. Na tym polega urok tego projektu, zrodził się sam.

Kto tworzy Wióry?

Ja i mój chłopak Michał. Łączymy jego umiejętności stolarskie, rzemieślnicze z moimi animacyjnymi, warsztatowymi i pedagogicznymi. Pracuje też z nami na stałe Kasia, która zajmuje się renowacją mebli, tapicerką i pomaga nam w sferze tym zakresie. Mamy też znajomych stolarzy, którzy w razie potrzeby przychodzą poprowadzić warsztaty z nami.

Z projektu jednorazowego zrodził się długofalowy?

Mamy taką nadzieję, bo ja nawet rzuciłam pracę na etacie i głównie zajmuje się drewnem (śmiech). A tak poważnie, to spore przedsięwzięcie. Warsztaty odbywają się regularnie, często wyjeżdżamy, mamy zaproszenia na eventy. Okazało się, że wiele osób, nie tylko kobiet, bo przychodzą także mężczyźni, od dawna szukała takich zajęć. Większość kobiet w ogóle nie ma doświadczeń w tego typu pracy. Nie potrafią się posługiwać narzędziami, nie potrafią upiłować, przybić, połączyć dwóch elementów, dla nich to jest pociągające, że tego się da nauczyć i że sobie z tym radzą.

Do kogo skierowane są zajęcia?

Nasze hasło „stolarka dla kobiet” jest celowo kierowane do pań, w przeciwnym razie pewnie by tak licznie nie przychodziły. Być może te, które już wcześniej szukały takich warsztatów tak, ale przeciętna babka w życiu by nie pomyślała, że to jest coś dla niej. Większość działań adresujemy do osób początkujących, które czują się komfortowo na warsztatach, bo zaczynamy od podstaw, ucząc np. jak trzymać piłę. Dodatkowo zajęcia prowadzę ja, kobieta, która też nie jest stolarzem. Też uczę na bieżąco, więc dość empatycznie mogę pomagać tym kobietom, które trzymają pierwszy raz w życiu piłę czy hebel. I to głównie z myślą o nich powstały te zajęcia. Coraz częściej jednak piszą do nas mężczyźni i to nie dla żartu. Przychodzą, bo potrzebują miejsca, żeby coś zrobić albo dlatego, że nie mieli okazji wcześniej spróbować swoich sił w tej materii. Chcą sklecić parę desek, zrobić skrzynkę na kwiatki, a nikt im wcześniej nie pokazał jak to się robi. Dokładnie tak samo jak większości kobiet.

Źródło: wioryleca.wordpress.com

Źródło: wioryleca.wordpress.com

Każdy może wziąć udział w warsztatach?

Tak, każdy. Teraz oprócz dorosłych biorą w nich udział także dzieciaki. Na warsztatach są podopieczni Grupy Pedagogiki i Animacji Specjalnej z Pragi, która zajmuje się dziećmi w trudnej sytuacji. Przychodzą raz w tygodniu, dla nich to jest coś bardzo bliskiego, świetnie się znają na narzędziach, połowa z nich pracuje po lekcjach w warsztatach. Są bardzo cierpliwi, bardziej zdyscyplinowani niż dorosłe kobiety, robią niesamowite rzeczy. Mamy też cieszące się sporym powodzeniem zajęcia integracyjne dla osób, które resocjalizują się w świetlicach socjoterapeutycznych.

Zajęcia wymagają pewnych predyspozycji?

Stolarka wymaga cierpliwości i jeśli ktoś chce mieć natychmiastowy efekt, chce zrobić stół w dwadzieścia minut, to szybko rezygnuje. Zazwyczaj jednak dorośli ludzie mają wyobrażenie o tym, czego się można spodziewać. Cieszą się tymi prostymi czynnościami, tym że mogą się na chwilę zatrzymać, że ich praca przynosi wymierny efekt.

Ile jest osób w grupie?

Musimy się dostrajać do tego, jaka jest bieżąca sytuacja. Nie mamy swojego miejsca, teraz jesteśmy w Porcie Czerniakowskim, wcześniej byliśmy w Nowym Teatrze. Przeważnie w grupie jest od dwóch do piętnastu osób, w zależności od tego, ile przyjdzie. Na warsztatach wyjazdowych jest od dziesięciu do piętnastu uczestników.

Ile trwają zajęcia?

Zajęcia stacjonarne w Warszawie trwają od trzech do czterech godzin, a długość zajęć wyjazdowych ustalamy ze współorganizatorami.

Jak wyglądają warsztaty?

W dużym stopniu zależy to od osób, które do nas przychodzą. Są takie, które od początku wiedzą, co chcą robić, pracują z boku i jak potrzebują konsultacji, znać zwracają się do nas o pomoc. Przeważnie jednak jest tak, że opowiadamy o projekcie, o tym skąd się bierze drewno, potem pokazujemy narzędzia stolarskie, prezentujemy jak się z nich korzysta i na koniec konsultujemy indywidualne projekty z uczestnikami. Projekt zależy od tego czy ktoś przychodzi na jeden raz i chce wynieść coś gotowego, czy przychodzi na 4 albo na 8 zajęć i zależy mu, żeby zrobić coś bardziej ambitnego. Dobieramy materiał i później każdy pracuje nad swoją rzeczą. Chcemy, żeby już po tym pierwszym warsztacie można było wyjść z czymś małym, ale gotowym. Nie wszyscy wrócą, nie wszyscy będą mieli okazję dokończyć swoje prace.

Z czym mogłabym wyjść po pierwszych zajęciach?

Z półką, stojakiem, pudełkiem, świecznikiem, piórnikiem; jest mnóstwo drobnych rzeczy, które można zrobić.

Jaki jest cel warsztatów?

Nasz cel jako koordynatorów tego projektu jest taki, żeby dać okazję do obcowania z rzemiosłem. Od września wprowadzamy bardziej merytoryczne kursy stolarki, tapicerki i renowacji mebli. Będzie można zdobyć wiele umiejętności podstawowych i bardziej zaawansowanych, dotyczących różnych technik, pracy z drewnem czy renowacji mebli. Poza tym nasz cel jest taki, że dopóki kobiety chcą brać udział w zajęciach, dopóki to jest bardzo żywe i nie musimy nikogo zmuszać do tego, żeby tu przyszedł, to chcemy to robić. To, że możemy coś podpowiedzieć, zaaranżować, wymyślić, stworzyć miłą atmosferę jest dla nas najważniejsze. Nasz cel jest jednak znacznie skromniejszy niż cele poszczególnych uczestniczek. Dziewczyny, przychodząc na zajęcia mają już zazwyczaj skonkretyzowany cel.

Jaki na przykład?

Chcą mieć fajny gadżet albo chcą się nauczyć korzystać z narzędzi, albo studiują technologię drewna i nigdy nie miały go w rękach, bywa też, że po prostu chcą popracować i nie zależy im na konkretnym efekcie. Niektóre chcą coś udowodnić. Zabawna historia wiąże się z jedną z uczestniczek warsztatów. Dziewczyna jest córką stolarza, ma trzech braci zmuszanych przez ojca do pracy w stolarni. Ojciec, mimo że rwała się do tej pracy, nigdy jej do stolarni nie wpuścił. Ta dziewczyna była najbardziej zadowoloną uczestniczką naszych warsztatów. Z ogromną pasją piłowała i dłubała w drewnie.

W dzisiejszych czasach, rozwiniętych technologii, takie warsztaty mają sens?

Tak, bo oprócz praktycznych umiejętności jakie dają, zmieniają spojrzenie na meble, na sprzęty domowe. Zaczynamy inaczej patrzeć na te rzeczy, które nas otaczają, bo wiemy, że ktoś musiał wiedzieć jak je zrobić, ktoś musiał je wykonać, pomalować. To trochę odświeża spojrzenie na codzienne życie, codzienne przedmioty.

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Intruz, którego sam zaprosiłeś – kac
Doświadczam
I Ty możesz zostać rolnikiem. Dlaczego warto mieć własny ogródek?
Doświadczam
Jeśli nie kawa, to co? Energetyki, które nie są niezdrowe
  • Marek

    No to wielkie gratulacje dla pań, narzędzi do obróbki drewna jest bardzo dużo, nawet budownictwo murowane nie korzysta z takiej szerokiej gamy elektronarzędzi i narzędzi co stolarka. Ja sam zaczynam hobby związane ze stolarstwem, kupiłem kilka elektronarzędzi Tryton i zacznę bawić się z rożnymi gatunkami drewna.