Żyję

Wchodzenie w dorosłość – praktyki i rytuały


W naszym kręgu kulturowym wejście w dorosłość oznacza zwykle suto zakrapianą imprezę osiemnastkową. W innych rejonach świata inicjacja przebiega jednak zupełnie inaczej…

Rytuały i tradycje plemienne

Wiele wyrafinowanych pomysłów na dokonanie inicjacji młodych osób można znaleźć w tradycjach plemiennych w różnych stronach naszego globu. Etnolodzy zauważają, że pierwotne społeczności dzieliły (i wciąż dzielą) się w kwestii wieku tylko na dwie grupy: dzieci i dorosłych. Jako że brakuje etapu pośredniego, przejście w dorosłość musiało stać się czymś godnym zapamiętania, a jednocześnie sprawdzającym dojrzałość i odporność kandydatów.

Przyjrzyjmy się kilku dziwnym rytuałom, które wciąż mają miejsce. Na wyspie Vanuatu wchodzący w dorosłość chłopiec musi udowodnić swoją odwagę skokiem w typie bungee. Kłopot jednak w tym, że dysponuje się tam nieelastycznym sznurem, a skok głową w dół może zakończyć się na trzy sposoby: całkiem szczęśliwie, uderzeniem głową o podłoże, poważnym uszkodzeniem nóg. Jak widać, naprawdę trzeba sporo odwagi, by skoczyć…

W Etiopii śmiałek, który pretenduje do miana dorosłego człowieka, jest zmuszony przejść po grzbietach krów i byków. Zwierzęta, mimo że są wysterylizowane, nie są zachwycone spacerem śmiałka, zatem jego przygoda jest nieco ryzykowna. O prawdziwym niebezpieczeństwie natomiast mogli mówić wojownicy z plemienia Masajów, którzy czyniąc zadość rytuałowi, musieli upolować lwa za pomocą dzidy. Dziś na szczęście ta praktyka odchodzi w niepamięć.

W tradycjach plemiennych bardzo często pojawiało się też inicjujące okaleczanie ciał chłopców (dziś coraz rzadziej praktykowane). U Indian z plemienia Dakota młodzieńcy byli wieszani na rzemieniach wbitych w skórę. Aborygeni wręcz katowali chłopców, chcąc sprawdzić ich odporność i męstwo. Afrykańskie ludy często preferowały zabiegi „stomatologiczne” – piłowanie i wybijanie zębów.

Koszmarne praktyki

Czy zwyczaje plemienne dotyczące inicjacji dotyczyły wyłącznie chłopców? Nic bardziej mylnego! Młode dziewczyny także od wieków przechodziły gehennę, która niejednokrotnie kończyła się śmiercią lub co najmniej ciężkim okaleczeniem ciała.

Prymitywne plemiona wyznaczały własne granice bólu i wytrzymałości, niestety ich przekraczanie było nagminne, a „skutki uboczne” okrutnych praktyk stawały, i niestety wciąż jeszcze w niektórych rejonach się stają, brzemieniem na całe dorosłe życie. Niemożliwe było jednak wyrwanie się spod władzy plemienia, bunt i walka o własną godność – w różnych kulturach zupełnie inaczej postrzeganą.

W południowoamerykańskim plemieniu Uaupes dziewczyna w ramach inicjacji zostaje zamknięta na miesiąc. Otrzymuje jedynie nieco wody i chleba, a po wypuszczeniu rozbierana jest do naga i poddawana chłoście (koniecznie mocnej) aż do utraty przytomności. Kilka razy. Oczywiście znane są także przerażające praktyki wycinania dziewczętom łechtaczek i warg sromowych – o ich prawa walczą obecnie znane kobiety z całego świata, w tym modelka Waris Dirie, która sama przeszła ten straszny zabieg.

Naznaczanie do dorosłości

Podejście ludzi do kwestii dorosłości i dorastania zmieniało się na przestrzeni wieków i różnie się kształtowało w odmiennych kulturach. W niektórych bolesne i odrażające rytuały ustępowały miejsca bardziej cywilizowanym. Także rozwój praw dziecka od XIX w. przyczynił się do zmiany mentalności dorosłych, a granica pełnoletności zaczęła być stopniowo przesuwana.

Pewne pomysły wywodzą się jednak ze starych rytuałów. Jest tak np. w Ameryce Łacińskiej, gdzie dziewczęta wchodzą w wiek kobiecy w wieku piętnastu lat. Dawne rytuały inicjacyjne Majów przeobraziły się w świętowanie kobiecości przez dziewczęta ubrane w balowe suknie. Ich obowiązkiem jest uczestniczenie w mszy świętej, a później w balu inicjacyjnym. Podczas zabawy dziewczęta zakładają buty na obcasie. Od tej pory mogą się też malować i spotykać z chłopcami.

Inaczej inicjacja przebiega w Azji. Młode Koreanki w tradycyjnych strojach świętują swoje ważne, dziewiętnaste urodziny. Japonki natomiast mają swoje święto wchodzenia w dorosłość – seijin shiki, które odbywa się w drugi poniedziałek stycznia i dotyczy wszystkich 20-latek obchodzących urodziny w pierwszym kwartale roku. W ceremonii inicjacyjnej organizowanej przez lokalne władze również obowiązują tradycyjne, odświętne stroje.
Rytuały inicjacyjne wiążą się często z tradycjami religijnymi. Choćby postrzyżyny – obrzęd starosłowiański polegający na rytualnym obcięciu chłopcu włosów i przyjęciu nowego imienia. Dziesięciolatek przechodził spod opieki matki pod opiekę ojca, stając się młodym mężczyzną. Zresztą do dziś włosy obcina się rekrutom czy osobom wstępującym do zakonu. Nowe imię to także wejście w dorosłość i dojrzałość, np. u katolików podczas bierzmowania. Inne wyznania chrześcijańskie mają także swoje obrzędy przejścia, np. konfirmację.

Można zatem o dorosłości mówić w różnych aspektach. Z jednej strony to dojrzałość duchowa (nie tylko w chrześcijaństwie), która rozpoczyna się od konkretnego rytuału, obrzędu lub sakramentu. Z drugiej – to prawnie ustalony wiek (zwykle 18 lub 21 lat), który upoważnia do różnych przywilejów, np. do głosowania, spożywania alkoholu czy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ale jest jeszcze aspekt najistotniejszy… To prawdziwa dojrzałość człowieka, którą nabywa się z wiekiem – wraz z doświadczeniami, które pozwalają zweryfikować, na ile ktoś jest „dorosły”. I do tego nie trzeba bolesnych obrzędów ani specjalnego naznaczania. To już samo życie.

 

[FM_form id="2"]
Żyję
Wyzwanie H2O – wyrób w sobie zdrowe nawyki
Żyję
Płeć biologiczna w sporcie
Żyję
Siedzenie cały dzień zabija