Żyję

Romantyczne parki i ogrody


Nie musimy emigrować do Anglii, by poczuć romantyczny klimat parku angielskiego. I u nas znajdziemy kilka pięknych ogrodów w tym stylu. 

Trochę natury, trochę kultury

Parki czy też ogrody (w tym przypadku nazw używamy prawie zamiennie) w stylu angielskim są nastrojowe i romantyczne. Projektanci świadomie zrywali z barokową sztucznością i przesadnym ułożeniem (czyli np. ogrodami w stylu francuskim), kształtując nowe parki w stylu naturalnym, wykorzystując właściwości krajobrazu i okolicy. Największa moda na parki w stylu angielskim była w XIX w., ale już wcześniej zakładano prekursorsko takie ogrody również na ziemiach polskich.

Założycielami parków często byli właściciele posiadłości – zamków, dworów. Zakładanie ogrodu w stylu angielskim było zadaniem rozłożonym na wiele dziesięcioleci. Parki takie mają charakter nastrojowo-sentymentalny. Romantyczny nastrój tworzą naturalne elementy krajobrazu, łącznie z oczkami wodnymi, jeziorami czy przepływającymi rzekami.

Z drugiej jednak strony tę scenerię łączono z elementami architektury nawiązującymi do przeszłości. Stąd w parkach tego typu znajdziemy sztuczne (!) ruiny, świątynie czy niewielkie budowle sakralne – zwykle nawiązujące do antyku lub gotyku. Projektanci wkomponowywali te elementy w zastany krajobraz, stąd często małe mostki z kolumnami, malownicze ruinki na brzegu stawu czy celowo zagubione między drzewami obeliski. Natura i kultura – dwa elementy parku angielskiego.

Arkadyjski rozmach

Jednym z najbardziej znanych parków angielskich w Polsce jest ogród romantyczny w Arkadii. Założyła go w 1778 r. księżna Helena z Przeździeckich, żona Michała Hieronima Radziwiłła. Komponowanie parku zajęło pomysłodawczyni właściwie całe życie. Co ciekawe, przez park przepływa rzeczka (Skierniewka), która tworzy staw z dwoma wysepkami – to oczywiście idealny zbieg okoliczności dla parku w stylu angielskim.

Arkadia to zarówno rezydencja letnia Radziwiłłów, jak i otaczający budowlę park. A w nim cała mnogość rzeźb i elementów tworzących romantyczny klimat przez swoje nawiązanie na antyku i stylowe wpisanie w krajobraz parku. Są to m.in.: jaskinia Sybilli, świątynia Diany, akwedukt na rzeczce, łuk grecki. Odkrywanie tych elementów w parkowych zakątkach naprawdę może zamienić się w wyprawę o romantycznym charakterze, zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, że może i owe ruiny antyczne nie są, ale stoją tam już dobre 200 lat – i wciąż czarują.

Natomiast największym w Polsce parkiem w stylu angielskim jest Park Mużakowski (częściowo położony w Polsce, częściowo w Niemczech). Zajmuje aż 728 ha, z czego po stronie polskiej mamy 522 ha. Na środku parku ulokowano zabudowania rezydencjalne. Mimo że posiadłość od 1815 r. przechodziła z rąk do rąk, park cały czas był rozbudowywany przez kolejnych właścicieli. Ucierpiał niestety podczas wojny, ale od 1991 r. jest sukcesywnie odnawiany. Efekty tych prac można podziwiać – do czego zachęcamy zwłaszcza obecnie, póki jeszcze jesienna aura pozwala.

Romantyczne pomysły

Oczywiście w Polsce mamy nie tylko wielkie i znane parki angielskie, ale i mniejsze, mniej znane. Na uwagę zasługuje park w Zarzeczu tworzony w XIX w. przez Magdalenę z Dzieduszyckich Morską. Ta artystka, duszą i sercem oddana sztuce, była także miłośniczką sztuki ogrodowej. Podczas licznych podróży zetknęła się m.in. z parkami w stylu angielskim. Magdalena Morska stworzyła w Zarzeczu romantyczno-kulturalny ośrodek. W tworzeniu ogrodu miłości pomagał jej projektant zabudowań w Arkadii. Zakątki skłaniające do zadumy, wspaniała rezydencja, wiekowe drzewa i klimatyczna rzeka – Zarzecze zaprasza…

Innym parkiem romantycznym jest ten w Orońsku. Miejscowość znana jest jednak bardziej z dworu, w którym mieści się obecnie Centrum Rzeźby Polskiej ze zbiorem wybitnych współczesnych rzeźb. Warto jednak udać się także do otaczającego muzeum parku, który założył (a raczej przekształcił, każąc usunąć płoty i sztuczne, rygorystyczne elementy) Franciszek Ksawery Christiani po upadku powstania listopadowego. W ogrodzie znajdziemy mnóstwo starych drzew szumiących rozmaite historie, romantyczne zakamarki… Wśród nich oczywiście obowiązkowo miniatura antycznej świątyni (dziś kościół katolicki).

Nieco bardziej znany jest ogród w Puławach. Dawniej ukształtowany był w stylu francuskim – królowały formowane i strzyżone szpalery, zakątki, aleje. Gdy jednak ogród przeszedł w ręce rodziny Czartoryskich, zmieniono jego styl na angielski. Zerwano z dotychczasową geometrią, sztucznymi podziałami, formowaniem roślin. W zastępstwie postawiono na naturalne piękno nieco dziką przyrodę, jedność z zastanym krajobrazem. Oczywiście wzbogacono ogród w rzeźby, budowle, głazy – musi elementy niezbędne w ogrodzie angielskim. Efekty tych i późniejszych przemian można do dzisiaj oglądać w Puławach, listopad to wciąż dobra pora!

A czy Wy także jesteście zwolennikami romantycznych ogrodów w stylu angielskim? A może Waszym zdaniem parki powinny być bardziej „współczesne”? Może powinny łączyć wiele funkcji, zapewniać możliwość aktywnego wypoczynku (zewnętrze siłownie, boiska czy korty), proponować odpoczynek w kawiarni czy lodziarni? Czy też jednak być miejscem zadumy, wyciszenia?

 

[FM_form id="2"]
Żyję
Michael Bay – człowiek instytucja
Żyję
Savoir-vivre – czy w obecnych czasach istnieje etykieta?
Żyję
Raz, dwa, trzy – grasz i ty, czyli czym są coraz popularniejsze gry miejskie