Doświadczam

Oleje dla zdrowia, oleje dla urody


Czasy współczesne charakteryzują zarówno działania coraz bardziej destrukcyjne dla Ziemi jak i ekotrendy i biomody. Szukając balansu między nowinkami a powrotem do natury, przyjrzyjmy się mocy olejów.

Tłusto? I o to chodzi!

Od pewnego czasu blogi poświęcone pielęgnacji, sklepy kosmetyczne i drogerie oswajają nas z tematyką olejów naturalnych. Olejki cieszą się sporą popularnością, są niezbyt drogie, a naturalnie i delikatnie pomagają walczyć z problemami cery. Hitem jest tzw. olejowanie skóry, które jednak – wbrew nazwie – nie natłuszcza twarzy, a ma na celu zapewnienie jej odpowiedniego nawilżenia. Olej nakładamy zresztą na wilgotną skórę. Do cery suchej sprawdzi się popularna i znana oliwa z oliwek, ale też olej kokosowy, z orzechów brazylijskich i z awokado.

Co ciekawe, wiele osób zachwala oleje jako doskonałe narzędzie w walce z trądzikiem. Ten ostatni, jak niestety wiemy, nie dotyczy tylko dojrzewających podrostków. Większa czy mniejsza liczba uciążliwych krostek pojawia się na obliczach dorosłych ludzi w różnych sytuacjach (np. podczas stresu, z powodu niewłaściwej diety, w wyniku złej pielęgnacji). Okazuje się, że olejki dają radę! Należy unikać tych, które zatykają pory, natomiast godne polecenia są: olejek z drzewa herbacianego, z dzikiej róży, winogronowy i miętowy. Można nimi olejować twarz lub nakładać punktowo, na krostki.

Czas leci nieubłaganie, zatem na naszej twarzy pojawiają się (lub zaczną się pojawiać) zmarszczki… Mimo zapewnień z reklam ich „zlikwidowanie” właściwie nie jest możliwe. Możemy jednak dbać o kondycję skóry, jej nawilżenie, napięcie, co w konsekwencji zmniejszy widoczność zmarszczek. Oleje: arganowy, z jagód acai, rokitnika i olej lniany świetnie sprawdzą się w roli naszego serum na starzenie. Wspomagają produkcję kolagenu w skórze (zapewniając jej odpowiednią gęstość), walczą z wolnymi rodnikami i chronią nas przed promieniowaniem UV (dzięki zawartości przeciwutleniaczy).

Na drobniejsze problemy, typu zaczerwienienia, podrażnienia (cerze charakterystyczne dla cery suchej, wrażliwej czy alergicznej) także można polecić kilka olejów – zwłaszcza, że osoby ze skórą tego typu często nie mogą stosować zwykłych kosmetyków z drogerii. Olejek rumiankowy, z nasion marchwi lub z wiesiołka to świetne „opatrunki” na podrażniony naskórek. Każdy z nich działa regenerująco, przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie.

Oleje do pielęgnacyjnych zadań specjalnych

Zwolennicy stosowania olejów naturalnych do pielęgnacji skóry (nie tylko twarzy, ale i całego ciała) i włosów podaja kilka metod stosowania olejów. Kluczową jest metoda OCM, która opiera się na założeniu, że „olej rozpuszcza olej”. Aby ją zastosować, potrzebujemy 4 elementów: oleju bazowego (np. oliwa z oliwek), rycynowego, szmatki z mikrofibry i bardzo ciepłej wody. Aby wykonać zabieg, należy pomieszać olej bazowy z rycynowym w proporcjach zależnych od typu cery (wnikliwym polecam lekturę dokładnego opisu metody). Mieszankę nakładamy, masując, na nieoczyszczoną twarz, a później nakładamy na to mocno ciepłą ściereczkę. Całość wycieramy, zabieg można powtórzyć i zakończyć zimnym ochlapaniem twarzy. Nieskomplikowane, prawda? A efekty? Oczyszczenie cery, zamknięcie porów, wygładzenie skóry i demakijaż. Warto spróbować!

Oczywiście nie trzeba od razu tworzyć takiej mieszanki i układu działań, by osiągnąć dobre efekty pielęgnacyjne. W różnych celach możemy używać bardziej specyficznych olejków. Godny polecenia jest olej tamanu, który działa oczyszczająco, leczy zmiany skórne. Polecany jest do cery trądzikowej, z problemami. Karierę robi również olej arganowy, który można nakładać bezpośrednio na twarz, włosy albo dodawać go np. do kremu nawilżającego. Ma mocno regenerujące działanie. Do olejowania włosów natomiast polecany jest m.in. olej z awokado.

Wspomniane oleje do pielęgnacji najlepiej kupić w sprawdzonych sklepach internetowych, nie na przypadkowych aukcjach, bo łatwo o podróbki, które nie dadzą nam oczekiwanego efektu. Takie sklepy to np. Natura i Ja, e-naturalne czy Zrób Sobie Krem.

Dobre oleje nie są złe!

Wróćmy jednak do pierwszych skojarzeń – olej to substancja spożywcza. Na naszych stołach zwykle goszczą oleje gorszego gatunku, kupowane w plastikowych butelkach, wykorzystywane do smażenia czy przygotowywania potraw. Zwykle szczytem elegancji jest stosowanie oliwy z oliwek, ewentualnie oleju z pestek winogron. A to wciąż mało! Nie znamy bogactwa smaku, zapachu i właściwości innych olejów naturalnych! Przede wszystkim takie ekskluzywne produkty muszą być tłoczone na zimno, naturalne i BIO. Wtedy wiemy, że nie mamy do czynienia z podróbką.

W dobrych sklepach (np. TU) można dostać oleje w wielkim wyborze – kokosowy, lniany, arganowy, konopny, z kiełków pszenicy i mnóstwo innych… Wyspecjalizowane sklepy opisują dokładnie ich składy, zalety i działalnie zdrowotne. Wybór jest ogromny, można kupić także coś dobrego przy mniej zasobnym portfelu. A więc koniec skojarzeń typu: olej = tłuste, ciężkie = niezdrowe. Wcale tak nie musi być! Naturalne, czyste oleje to magia dla naszego ciała!

 

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Medytacja – moda czy sposób na życie?
Doświadczam
Disco renesans
Doświadczam
Cydr – klasyk nowoodkryty