Myślę

Czy kiosk z gazetami przetrwa?


Kiosk z gazetami –  stały element architektury krajobrazu miejskiego. Czy te sympatyczne mikrosklepiki przetrwają konfrontację z nowoczesnym światem?

Po co chodzimy do kiosku? Najczęściej są to gazety oraz papierosy. I inne drobnostki. Niemniej jednak te dwa produkty są filarem sprzedaży. Czy zatem to, co się obecnie dzieje w świecie w jakikolwiek sposób wpłynie na sprzedaż w kioskach?

Chciałbym skupić się nie tyle na problemie zamykania oddziałów Kolportera i Ruchu oraz ich finansach, ale raczej na kwestii prasy. Czy jeszcze kupujemy gazety, czy są one nam potrzebne? I czy przetrwają próbę czasu?

Sprzedaż na łeb na szyję

Jako punkt wyjścia muszę przytoczyć niepokojące wyniki badań opublikowanych w zeszłym roku przez Związek Kontroli Dystrybucji Prasy. Wynika z nich jednoznacznie, że sprzedaż materiałów drukowanych rokrocznie spada. Akurat badanie, o którym piszę, obejmowało dzienniki ogólnopolskie, ale ta tendencja dotyczy wszystkich gazet.

Badaniem objęto okres od 2005 do 2014 roku. Jak się okazało, w tym czasie sumaryczna sprzedaż wszystkich dzienników spadła z 1,6 mln egzemplarzy do 900 tysięcy. To oznacza spadek prawie o połowę. Za przykład może tu posłużyć Fakt – absolutny lider sprzedaży od lat. W 2005 roku notował wyniki sięgające 500 tysięcy egzemplarzy. W 2013 roku z półek znikało dziennie już tylko 330 tysięcy sztuk. Gazeta Wyborcza odczuła to jeszcze dotkliwiej – z 440 tysięcy runęła na 197 tysięcy egzemplarzy. Czy to oznacza, że coraz mniej interesują nas newsy?

Internet, wszędzie Internet

Niekoniecznie. Wszystkie dzienniki w ostatniej dekadzie mocno rozwinęły swoje strony internetowe oraz wydania elektroniczne. Za niższą cenę, a niejednokrotnie za darmo, można te same informacje przeczytać w sieci.

Elektronika użytkowa w ostatnich latach, z drogiej i uznawanej za gadżeciarską, stała się codzienną i niezbędną. Według badań przeprowadzonych przez TNS Polska w 2014 roku 44 procent Polaków posiadało smartfony, a prognoza na początek 2015 roku przewidywała już 60-procentowy udział w rynku. To oznacza, że te wszystkie osoby właściwie cały czas w kieszeni noszą wszystkie najświeższe dzienniki.
Problemem jest tylko chęć korzystania z tej formy przekazu informacji oraz umiejętność sprawnego jej odbioru. Sporo, zwłaszcza starszych osób, z przyzwyczajenia lub zwyczajnego strachu przed technologią woli klasyczną drukowaną wersję wiadomości, mimo że nie będą to wiadomości świeże.

Rok 2025 – koniec ery papieru?

Bardzo ciekawy raport o stanie czytelnictwa papierowego opublikowała niedawno firma Future Exploration, która specjalizuje się w tworzeniu strategii marketingowych dla mediów. Głównym celem raportu jest pokazanie przewidywalnego końca drukowych gazet w poszczególnych krajach. Z dołączonej infografiki wynika, że najwcześniej gazety znikną w Stanach Zjednoczonych – przewidywana data to już 2017 rok! W Polsce czasopismami pocieszymy się jeszcze, według przewidywań, dziesięć lat. Biorąc pod uwagę, że głównym czynnikiem odpowiedzialnym za zanik codziennego słowa drukowanego jest postęp technologiczny społeczeństwa, to możemy być dumni z wyniku naszego kraju. Plasujemy się w pierwszej dwudziestce krajów objętych cyfryzacją tego medium.

Z raportu wynika jeszcze inna ciekawa rzecz – okazuje się bowiem, że do czytania papieru jesteśmy po prostu przyzwyczajeni.

Gazeta tylko dla elity

Wszystko przemawia za tym, że gazety powinny zniknąć z kiosków. Wygoda, szybkość przepływu informacji, wreszcie względy biznesowe i ekologiczne – wszak papier robi się z drewna, którego zasoby konsekwentnie się kurczą. Ale nie sądzę, aby prasa zginęła całkowicie. Są osoby, które zwyczajnie lubią szelest papieru, zapach druku. Informacje podane na ekranie tabletu czy e-readera są dla nich bezduszne i zwyczajnie nie przyciągają. Nie bez powodu mówi się o kulturze czytania, która tak samo odnosi się do książek jak i prasy. Wydaje się więc, że te formy nie wyginą zupełnie. Mogą się wręcz stać ciekawą i cenną niszą, wręcz ekskluzywnym medium, które faktycznie będzie docierać tylko do zainteresowanych. Oby.

[FM_form id="2"]
Myślę
Co by się stało z cywilizacją, gdyby nagle wyłączono prąd?
Korzystam
Kuchta czy kobieta wyzwolona?
Myślę
Celebryci piszą książki. Dla kogo?