Korzystam

Fotografia klasyczna czy cyfrowa?


Cyfryzacja fotografii przyniosła niewyobrażalne zmiany dotyczące zarówno przemysłu jak i przeciętnego użytkownika. Jedno nie ulega wątpliwości – fotografia klasyczna pozostaje nadal w cenie. Dlaczego warto robić zdjęcia starymi aparatami?

Na dźwięk słowa „negatyw” być może reagujecie uśmiechem, bo też dzisiaj każdy może się pochwalić wielotysięcznym zbiorem fotografii, które w postaci plików zapisane są w pamięci naszych komputerów czy telefonów. Czy jednak tak zarchiwizowana fotografia przetrwa kilka dekad? Monika Koperska, zwyciężczyni w konkursie FameLab, w swoim krótkim i zabawnym wykładzie wyjaśnia, że zapis cyforwy nie daje nam żadnej pewności.Trudno obliczyć, jak dużo fotografii każdego dnia jest wykonywanych za pomocą cyfrowych aparatów lub telefonów komórkowych

Żaden z producentów sprzętu fotograficznego nie zdradza, że największą bolączką „cyfry” pozostaje jakość fotografii (mowa o rynku konsumenckim, a nie profesjonalnym), która jest uzależniona od ceny sprzętu. Przeciętny użytkownik kupuje aparaty z matrycą, z coraz większą liczbą megapikseli, ale wielkość samej matrycy od lat nadal pozostaje bez zmian: APS-H, APS-C, Mikro Cztery Trzecie (zobacz grafikę). Owszem, producenci rozwijają matryce, które coraz częściej mają o wiele większą czułość niż ludzkie oko (iso < 6400, 25600, aż po 400000), a liczba udogodnień również zdumiewa (stabilizacja w korpusie, redukcja wstrząsów/ruchów, rożne pole autofokusa itp.). Fotoamator musi mieć budżet kilku tysięcy złotych, aby kupić dostęp do najnowszej technologii. Wszystko to jednak nie przekłada się na powszechną umiejętność tworzenia obrazu fotograficznego, czyli wykorzystania tych wszystkich udogodnień, które oferują nowoczesne aparaty. Fotografia cyfrowa coraz częściej zdaje się być odpowiedzią na potrzeby gadżeciarzy, a nie ludzi lubiących robić zdjęcia.

Cyfra czy analog?

Dlaczego zatem warto porzucić cyfrę na rzecz analogu? Podstawowym kryterium pozostaje niska cena zakupu profesjonalnego zestawu fotograficznego np. aparatu średnioformatowego (Mamiya, Bronica, Hasselblad, Pentax). Oczywiście cyfrowe wersje wymienionych marek potrafią kosztować powyżej stu tysięcy złotych, ale analogowe aparaty ww. firm coraz częściej stają się niechcianym odpadem. Kompletny zestaw gotowy do użycia może kosztować nie więcej niż trzy tysiące złotych. Być może niektórych zastanowi, co takiego może być interesującego w starych dziesięcio albo dwudziestoletnich aparatach. Odpowiedź jest nad wyraz prosta – jakość! Analogowy aparat średnioformatowy kosztuje tyle, ile najtańsza amatorska cyfrowa lustrzanka, ale jakość wykonywanych fotografii (głębia, bokeh, plastyka obrazu) nadal przewyższa tę, którą oferują wszystkie najnowsze aparaty, nawet te pełnoklatkowe.

Dodatkową zaletą fotografii analogowej pozostaje możliwość skorzystania z doskonałych obiektywów, które mogą również służyć w cyfrowych korpusach lustrzanek np. Zenitar 16, Jupiter 85/2, Helios 40-2, Super Takumar 85, 105, 150, itp. Dodatkowo fotografia analogowa wymaga od użytkownika precyzyjnego zaplanowania fotografii oraz ustawienie kadru. Cyfra uczy nas niedbalstwa, bo też program graficzny pozwala nam na retusz niemal każdego błędu, co nie skłania do staranności, ale do nieustannego pstrykania w myśl zasady: „coś się przecież wybierze”. Nowoczesna fotografia właściwie usypia w człowieku instynkt twórczy, a utrwala wszystkie złe nawyki, które sprawiają, że większość obecnie wykonanych zdjęć nie ma żadnego poziomu artystycznego. Pstryk i po kłopocie. Sporo w tym zasługi telefonów komórkowych, które dając możliwość wykonywania fotografii wykreowały modę na zdjęcia typy selfie, ale przy okazji producenci sprzętu przekonali ludzi, że każdy może być Louisem Daguerrem czy Williamem Talbotem.

Współczesna fotografia dąży do prezentowania świata doskonałego, idealnego, sterylnego, który świetnie wygląda w folderach reklamowych. Rzeczywistość użytkownika jest zgoła inna ‒ zostaje on z dziesiątkami plików, które nie nadają się do wykorzystania. Dodatkowo aparaty cyfrowe często robią zdjęcia za użytkownika, który nawet nie jest świadomy swoich błędów.
Aparaty analogowe (małoorazkowe lub średnioformatowe) pozwalają na stworzenie wyjątkowej kompozycji. Owszem, ich obsługa wiąże się z paroma kłopotami, m.in.: ziarnem, średnią ostrością, koniecznością posłużenia się światłomierzem, ale w zamian daje nam szansę na stworzenie cudownych zdjęć. Największą zaletą analogu pozostaje konieczność dokonania wyboru, bo mamy do wykorzystania 24 lub 36 klatek (w przypadku filmu typ 135) albo też 10 lub 12 (w przypadku filmu typ 120). To sprawia, że długi czas trzeba poświęcić na ustalenie, co zamierzamy uchwycić w kadrze. Jeśli chcemy nauczyć się podstaw robienia zdjęć, a nie pstrykania, warto się zastanowić nad analogiem.

Na koniec warto zaznaczyć, że kolejną zaletą powrotu do fotografii analogowej jest możliwość wykorzystania starych obiektywów w cyfrowych korpusach, np. poprzez przejściówki. Dodatkowo aparaty średnioformatowe mogą być doposażone w dostawki cyfrowe, które pozwalają na zapisywanie wykonanych fotografii w postaci plików cyfrowych. Zatem cyfra cała i analog syty.

 

[FM_form id="2"]
Korzystam
Niezbędnik biegacza
Korzystam
Gwiezdne Wojny – co dalej?
Korzystam
Krótka historia Internetu