Doświadczam

Wyprawka dla maluszka


304881903-0444d8435a-z.jpg

Termin się zbliża, a Was dopada lekkie przerażenie: Czy z wszystkim dacie sobie radę? Karmienie, usypianie, przewijanie, przebieranie, kąpanie, spacerowanie”? Choć dziecko najpiękniej wygląda saute – potrzebna jest wyprawka.Gdy wszystko przebiega naturalnie, poprawnie i normalnie, czyli najwygodniej dla nas, wtedy pierwsze miesiące życia dziecka są okresem, gdy jego potrzeby „rzeczowe” są minimalne. Czasem to my – jego rodzice bardziej potrzebujemy, a czasem wydaje nam się, że potrzebujemy niezbędnych akcesoriów. Co wchodzi w skład wyprawki?

Jeśli mama karmi naturalnie, odpadają nam: butelki, podgrzewacze, smoczki, akcesoria do wyparzania i innych czynności związanych z karmieniem naszego maleństwa.

Uwierzcie, to wielki komfort ‒ nie musieć taszczyć ze sobą wszędzie całej „kuchni”.
Jeśli jednak noworodek nie może żywić się na matczynej piersi, to zachęcam do kupowania i testowania, zarówno butelek, jak i mleka na bieżąco. Nie wiadomo bowiem, jakie będzie miał upodobania smakowe, „okoliczności” uczuleniowe i zgryzowe. Robienie zapasów nie ma sensu.

Dotyczy to również kosmetyków. Obecnie odchodzi się od wymogu codziennego mycia noworodka. Sprzyja ono podobno rozwojowi alergii skórnych i wyjaławia naskórek, co sprawia, że staje się on bardziej podatny na zaczerwieniania i stany zapalne. Codzienne ścieranie skóry pozbawia ją także naturalnej bariery lipidowej. Zaleca się również, aby w pierwszych tygodniach życia kąpać dziecko wyłącznie w ciepłej wodzie. Nie potrzebujemy więc płynów do kąpieli, żeli do ciała, oliwek, szamponów itp. Jeśli, co zdarza się często, po kilku dniach skóra zaczyna się łuszczyć i jest przesuszona, wystarczy do kąpieli wlać kilka kropel ciekłej parafiny. Można wykorzystać ją także jako olejek do masażu po umyciu dziecka. Sytuacja jest oczywiście inna, gdy dziecko ma silne odczyny alergiczne, obrzęki, zaczerwienia i pokrzywki. Wtedy konieczne są specjalistyczne kosmetyki, emolienty, a czasem nawet leki.

Jedynym kosmetykiem, kremem i maścią w jednym, którego potrzebuje dziecko w pierwszych dniach życia, jest porządna maść na bazie lanoliny, (np. Alantan plus lub Bephanten), która przyda się zarówno do posmarowania odparzonej pupy jak i zaczerwienionych paszek (warto raz na jakiś czas fałdek zatroszczyć się o te fałdki, bo często pojawiają się tam otarcia, czy odparzenia). Chętnie używanym kosmetykiem jest także Sudocrem, choć opinie na jego temat są podzielone.

Pieluszki to podstawa egzystencji młodego obywatela. Podziwiam eko-mamy używające pieluch naturalnych, tetrowych. Podziwiam na odległość, świadoma swojego lenistwa. Zachęcam jednak do kupienia jednego kompletu, bo przydają się do wycierania buzi, podkładania pod buzię, układania i w innych nieprzewidzianych sytuacjach.

Pieluszki, tak jak wszystko, co istnieje na świecie ‒ mogą uczulać. Nie róbcie więc pieluszkowych zapasów, nawet wybierając te najdroższe i najdelikatniejsze, bo może się okazać, że Wasz dzidziuś będzie reagował źle na te drogie, z najwyższej półki, a pieluchy z dyskontu okażą się neutralne. Poza tym ciężko ustalić jak duże urodzi się Wam dziecko i jak szybko urośnie (zapewniam ‒ bardzo szybko!!!), nie jesteście zatem w stanie obliczyć ile paczek pieluch „zerówek” zużyje, zanim trzeba będzie przerzucić się na „jedynki”, a może nawet od razu „dwójki”. Pieluchy, tak jak i wszelkie inne dobra materialne są łatwo dostępne i w każdej chwili, bez względu na porę dnia czy nocy możecie je kupić. Ta sama zasada dotyczy wilgotnych chusteczek do pupy. Czasem warto je stosować zamiennie z przegotowaną, letnią wodą.

Ciuchy! Wszystko zależy od kalendarza, bo jeśli dziecko pojawia się w ciepłej porze roku, odpada Wam koszmar becikowo-kombinezowo-wielowarstwowy. Na jakiś czas. Podstawa stroju domowego, a także wizytowego noworodka to body (z długim lub krótkim rękawkiem) i śpiochy/pajacyk. Tak jest najprościej dla Was i najwygodniej dla dziecka. Więc tej odzieży powinniście mieć spory zapas, uwzględniając to, że czasem zużyjecie jeden komplet na dobę, a czasem sześć; zastanawiając się, jak można poddać się czynnościom fizjologicznym w taki sposób, że z jednej strony brudne są łopatki, a z drugiej szyja.

Kilka fajnych ciuszków nie zaszkodzi, tycie skarpety, słodkie sukieneczki lub koszule, ale zostawcie je na liczne kurtuazyjne wizyty, bo szybko przekonacie się, że zarówno Wy jak i dziecko męczycie się zazwyczaj, wkładając je i zdejmując. Buty…żarcik!

Kocyk i rożek, czyli zawijana kołderka, to sprawy niezwykle istotne, bo związane ze snem, czyli ze sprawą niezmiernie dla Was żywotną, Waszym być albo nie być (przytomnym następnego dnia). Generalnie, jeśli dziecko ma ciepło, dość ciasno, cicho i ciemno, to są to zazwyczaj dobre warunki do odpoczynku (ciasno, bo tak było w brzuchu mamy, a wiadomo, że tam było najlepiej).

Łóżeczko to rzecz gustu i możliwości lokalowych. Oczywiście powinno być opuszczane i mieć wyjmowane szczebelki. Powinno być polakierowane nietoksyczną farbą, bo na pewno będzie to „próbowane” organoleptycznie przez Waszego potomka. Dobrze, jeśli ma nadające przytulny charakter oraz chroniące od światła i przewiewu materiałowe osłonki. Do tego przewijak, który można położyć na łóżeczku lub komodzie, aby nie schylać się za każdym razem, kiedy będziecie zajmować się dzieckiem. Do tego wanienka i ‒ jeśli nie macie na czym jej w łazience postawić ‒ praktyczny stojak.

Wózek to temat rzeka. Trudny wybór, ale warto zadać sobie kilka pytań przed podjęciem decyzji o zakupie określonego modelu:
– Gdzie mieszkacie, jaki rodzaj terenu/podłoża dominuje w Waszej okolicy? Jakie kółka w związku z tym byłyby najbardziej praktyczne i wygodne?
– Jaką macie windę, balkon i samochód, czyli jak zamierzacie w ww. miejscach umieścić wózek? Czy się zmieści?
– Czy planujecie kolejne dzieci? Może warto raz jeszcze zastanowić się, czy wybrany odcień różu to strzał w dziesiątkę?
– Czy macie schody?
– Czy chcecie, aby wózek był stabilniejszy i twardszy, czy miękki i bujany ‒ na skórzanych paskach?

Kupując wózek, najczęściej kupujemy cały potrójny zestaw: gondola, spacerówka, fotelik samochodowy. Jako, że sprawa dotyczy bezpieczeństwa, warto się nad tym dłużej zastanowić i poznać opinie fachowców i innych rodziców na internetowe forach.

Powyższe zestawienie jest oczywiście pobieżnym i subiektywnym przykładem dziecięcych akcesoriów. Kupowanie i przygotowywanie ich to bardzo ważny rytuał, będący częścią, tzw. „wicia gniazda”, widoczną formą przygotowywania się do przyjście na świat nowego człowieka. A potem chwile przeznaczone na pranie, prasowanie, składanie i układanie ubranek, skręcanie łóżka (przez trzeźwiejącego po pępkowym Tatusia) i wdychanie zapachu płatków mydlanych Bobas. To piękne chwile.

 

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Czekolada – pokusa rozgrzeszona
Doświadczam
Stolarka dla kobiet
Doświadczam
Nie tylko "Dr House". Które seriale warto oglądać?
  • Test

    TEST