Żyję

Siedzenie cały dzień zabija


„Siedzenie cały dzień dosłownie nas zabija” – mówi dr James Levine. Nie ignorujmy tego ostrzeżenia. Poznajmy konsekwencje siedzącego trybu życia i nauczmy się im zapobiegać.

man-people-space-desk-large

Siedzenie jest dla naszego społeczeństwa tym, czym było palenie kilkanaście lat temu! Palenie na szczęście zdecydowanie wyszło z mody, natomiast postępujący rozwój cywilizacyjny doprowadził do tego, że spędzamy w pozycji siedzącej dziewięć do kilkunastu godzin dziennie – nie tylko w pracy – również w samochodzie i w domu. A przecież nasz układ ruchu w toku ewolucji znakomicie przystosował się do pozycji dwunożnej. Dlatego pamiętajmy, że właśnie w pozycji horyzontalnej najlepiej odżywione są wszystkie układy naszego organizmu!

Pozycja siedząca niesie ze sobą wiele naprawdę poważnych konsekwencji. Oto najważniejsze spośród nich:

  • przyrost masy ciała
  • cukrzyca
  • ból pleców
  • przykurcze mięśni obręczy barkowej, zginaczy stawów biodrowych i kolanowych
  • gorsza praca narządów wewnętrznych, które w pozycji siedzącej nie są stymulowane do pracy przez mięśnie
  • utrata gęstości kości

Ponadto siedzenie przez większość dnia zwiększa ryzyko zawału serca o 54%,  co więcej –  osoby siedzące przez sześć lub więcej godzin w ciągu dnia 40% częściej umierają przed pięćdziesiątym rokiem życia od osób, które siedzą trzy lub mniej godzin.

Godzina ćwiczeń dziennie to za mało!

Naukowcy zbadali, że godzina uprawiania sportu dziennie nie niweluje konsekwencji związanych z kilkugodzinnym siedzeniem. Jest to nadal zbyt duża dysproporcja. Nasz organizm dostosowuje się bowiem do aktywności, która jest dominująca.

Wszystkie narządy człowieka odżywiane są poprzez ruch. Siedzenie jest natomiast dla naszego ciała typową pozycją statyczną, która powoduje między innymi obniżenie aktywności ośrodkowego układu nerwowego. Trzeba też pamiętać  o jego negatywnym wpływie na mięśnie, stawy, powięź, itd.

Nasz mózg jest bardzo leniwy, nie będzie się obciążał dodatkowymi zadaniami, jeżeli nie musi. W momencie, gdy czuje, że mamy szeroką płaszczyznę podparcia –   na przykład krzesło – oraz wsparcie pod rękoma, to przestaje używać mięśni, które odpowiedzialne są za utrzymanie nas przeciwko sile grawitacji. Wyprostowana sylwetka wymaga ciągłego skupienia, obciąża to więc korę mózgową, która „woli” być zaangażowana w bardziej złożone procesy myślowe, tj. liczenie, czytanie, pisanie, itp. Tak więc siedzenie „prosto” możliwe jest maksymalnie przez 5-10 minut, po tym czasie zapominamy o tym, jak siedzimy skupiając się zazwyczaj na aktywnościach zawodowych.

Nie ma dobrej pozycji siedzącej

Gdy siedzenie jest naszą dominującą aktywnością w czasie dnia, to m.in. zginacze stawów biodrowych i kolanowych tracą swą elastyczność, a prostowniki wyżej wymienionych stawów ulegają osłabieniu. Natomiast najpopularniejsze aktywności fizyczne (m.in. bieganie, piłka nożna, siatkówka, koszykówka, itp.) wymagają właśnie dużej elastyczności zginaczy i dużej siły mięśni prostowników.

Regularne ćwiczenia – jak się do tego zabrać?

Oczywiście nikt nie oczekuje od Państwa zmiany pracy – z biurowej na uprawianie roli. Rozwiązaniem powinny być regularnie wykonywane ćwiczenia, które możliwe są do wykonania nawet w pozycji siedzącej. Ustaw w telefonie alarm co 30-45 minut, przypominający o wykonaniu serii prostych rozciągań kręgosłupa, rąk i nóg! W czasie pomiędzy ćwiczeniami staraj się ustawiać kończyny dolne oraz kręgosłup w różnych pozycjach, będzie to swego rodzaju substytut poruszania się! Może pierwszą inspiracją do zadbania o zdrowie i równowagę będzie załączony wyżej film instruktażowy. Proszę mi uwierzyć, że nawet siedząc w biurze, można wiele zrobić dla naszego zdrowia, a początkowe „zmuszanie” się do ruchu przejdzie w przyjemny nawyk!

Daniel Kawka

fizjoterapeuta

http://rehabilitacjabielsko.pl/

 

[FM_form id="2"]
Żyję
Hashimoto – pomóż sobie dietą
Żyję
Jarmuż
Żyję
Nie tylko woda na ochłodę, czyli jak gasić pragnienie w trakcie upałów