Doświadczam

Dieta sirtfood – sposób na długowieczność czy kolejna dieta-kit?


Uśmiech pobłażania – w ten sposób z pewnością wielu z was zareaguje na wieść, że można stracić na wadze 3 kg w tydzień i to z czerwonym winem oraz czekoladą w jadłospisie. Ot, kolejna dieta-cud. A może tym razem dieta sirtfood okrzyknięta hitem 2016, rzeczywiście okaże się tą, która zaprocentuje szczupłą sylwetką, dobrym zdrowiem i długim życiem?

Odpowiedz może być twierdząca, gdyż dieta sirtfood zaproponowana przez Aidana Gogginsa i Glena Mattena (książka The Sirtfood Diet: The revolutionary plan for health and weight loss) to nie restrykcyjna dieta, a plan żywieniowy, dzięki któremu mamy nauczyć się jeść zdrowo i rozsądnie. Poszukiwali oni takiego sposobu żywienia, dzięki któremu jedzenie lądujące na naszym talerzu ma umożliwić sprawne funkcjonowanie organizmu przez długie lata i dodawać energii. Niby nic odkrywczego, bo od lat prowadzone są badania nad tym, co jeść, a czego unikać, aby cieszyć się dobrym zdrowiem i nienaganną sylwetką. Z tym, że w większości przypadków są to diety-cud, które nastawione są na szybką utratę zbędnych kilogramów i wiążą się z restrykcyjnymi zasadami. Owszem, przynoszą one efekty, jednak jeśli po zakończeniu specjalnego planu jedzeniowego wrócimy do starych nawyków, grozi nam tylko jedno – efekt jojo. Koło się więc zamyka, bo będziemy ważyć tyle samo lub nawet więcej niż przed rozpoczęciem odchudzania. Tymczasem w diecie sirtfood spadek wagi jest traktowany jako „efekt uboczny”. Dość przyjemny, skoro już na wstępie można być lżejszym o 3 kg, a potem utrzymywać wagę. Warto jednak pamiętać, że w pierwszej kolejności pozbywamy się wody z organizmu, a do spalania tkanki tłuszczowej jeszcze nam daleko. Co zatem tak wspaniałego oferuje dieta sirtfood, że warto ją wdrożyć do swojego życia?

Sirtuiny

Francuzi i Włosi są od wieków żywym przykładem tego, że picie czerwonego wina niesie za sobą mnóstwo korzyści. Oczywiście, liczy się umiar i odpowiednie zastosowanie. Nikt nie mówi, że musimy za każdym razem wypijać kieliszek czerwonego alkoholu. Równie dobrze może ono posłużyć do gotowania np. mięsa. Sekretem tkwiącym w zbawiennym działaniu czerwonego wina (w szczególności pinot noir) na nasz organizm są sirtuiny. Nazwa może brzmi kosmicznie, ale warto ją zapamiętać, bo jest o niej głośno już od 2003 roku. Jednak dopiero w tym roku nastąpił boom na sirtfoods. Sirtuiny, inaczej białka Sir lub białka Sir 2, są to enzymy mające istotny wpływ na wiele procesów zachodzących w naszym ciele, w tym na procesy odmładzania, regeneracji i opóźniające starzenie. Wspomagają również pracę układu odpornościowego, pobudzają wzrost mięśni i wpływają na metabolizm. Nie wdając się w zawiłe badania i trudne do wymówienia nazwy, należy zaznaczyć, że aby sirtuiny umożliwiały zachowanie na dłużej zdrowia, witalności i młodości, niezbędna jest ich aktywacja. Wykazano, że ograniczenie kalorii pobudza do tzw. gen szczupłości, co w połączeniu z odpowiednimi nawykami żywieniowymi przynosi upragnione efekty. Stąd w pierwszej fazie diety sirtfood jej twórcy ograniczyli podaż kalorii. Przechodzimy zatem do planu żywieniowego.

Faza I – 1000 i 1500 kcal dziennie

W diecie sirtfood mamy do czynienia z dwoma fazami. Pierwsza trwa 7 dni i wygląda dość restrykcyjnie, jednak nie powinno być problemów z „przetrwaniem”. Zaczynamy od 3 dni, w trakcie których dzienny jadłospis polega na wypiciu 3 szklanek zielonych soków oraz zjedzeniu jednego posiłku składającego się głównie z sirtfoods. Soki, jak sama nazwa wskazuje, mają powstawać z zielonych warzyw, np. pietruszki, jarmużu, kapusty itp. W sumie daje nam to bardzo mało, bo zaledwie 1000 kcal dziennie. Jednak dzięki błonnikowi zawartemu w jedzeniu, powinniśmy się czuć dłużej syci. Kolejne 4 dni to zmiana proporcji – w menu mamy 2 koktajle i 2 normalne posiłki bogate w sirtuiny. W tym czasie dostarczamy organizmowi 1500 kcal. Następny etap to już nasza dieta docelowa, która zakłada, że w ciągu dnia wypijamy jeden zielony koktajl i jemy 3 pełne posiłki, w których dominują sirtfoods. Ważne jest, aby między piciem soku a posiłkiem zachować ok. 1-1,5 godziny odstępu. Autorzy planu żywieniowego zalecają też jedzenie ostatniego posiłku nie później niż o 19.00.

I jeszcze lista produktów zalecanych w trakcie diety sirtfoods:

  • Chilli
  • Kapary
  • Jarmuż
  • Seler
  • Gryka
  • Czerwone wino
  • Kakao
  • Kawa
  • Czekolada (przynajmniej 85 proc. kakao)
  • Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • Lubczyk
  • Matcha – zielona herbata
  • Pietruszka
  • Seler
  • Czerwona cebula
  • Truskawki
  • Soja
  • Borówki amerykańskie
  • Rukola
  • Orzechy włoskie
  • Kurkuma
  • Jabłka
  • Cytrusy

Spróbujecie diety sirtfood, a może już testujecie jej działanie i możecie coś powiedzieć o efektach?

 

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Styl skandynawski – dlaczego urzeka nas prostota i naturalność
Doświadczam
Rola dobrego lektora w nauce języków obcych
Doświadczam
Skarby jesieni na talerzu