Żyję

Nie tylko woda na ochłodę, czyli jak gasić pragnienie w trakcie upałów


Latem teoretycznie powinno nam być łatwiej stosować się do zasady wypijania dwóch litrów wody w ciągu dnia, gdyż woda z dodatkiem lodu czy schłodzona w lodówce częściej niż zwykle gasi pragnienie. Jednak nie każdy ma potrzebę wypijania takiej ilości płynu. Ba! Są osoby, dla których przełknięcie nawet jeden szklanki jest wręcz ciężką batalią. Czy da się rozwiązać ten problem bez uszczerbku na zdrowiu i, jeśli akurat dbamy o sylwetkę, również na diecie? Oczywiście! Odpowiedź na pytanie: Jak gasić pragnienie w trakcie upałów?, może niektórych zaskoczyć, bo możliwości jest naprawdę sporo.

Odpowiednie nawodnienie organizmu w trakcie letnich miesięcy, zwłaszcza gdy żar leje się z nieba, a na termometrze mamy powyżej 30 stopni Celsjusza, jest niezwykle ważny. Gdy podaż płynów jest niedostateczna, w naszym organizmie zaczynają zachodzić niekorzystne zmiany. Na początek zaczyna nam gęstnieć krew, mocz staje się ciemniejszy, skóra traci elastyczność, a potliwość spada. Dodatkowo czujemy się zmęczeni, senni i skarżymy się na spadek nastroju. Gdy stan odwodnienia utrzymuje się przez dłuższy czas, wówczas może dojść nawet do utraty przytomności.

Udowodniono, że skutkiem już 2 proc. odwodnienia jest spadek koncentracji, pogorszenie pamięci krótkotrwałej i ogólnego samopoczucia, a także bóle głowy. Z kolei niedobór 250 ml (1 szklanka) dziennie powoduje spadek przemiany materii o 3 proc. Warto o tym pamiętać, gdy zależy nam na utracie zbędnych kilogramów lub utrzymaniu zgrabnej sylwetki. Według zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia, kobieta powinna wypijać 2 l wody, a mężczyzna – 2,5 l na dobę. Jednak czy faktycznie każdego dnia musimy dostarczać aż taką ilość czystej wody? Powiem krótko: Nie.

refreshment-768743_960_720

Urozmaicony smak

Jeśli nie jesteśmy w stanie wypijać zalecanych ośmiu szklanek dziennie naturalnej wody, bo zwyczajnie nam nie smakuje, warto nadać jej nowy wymiar. Najprostszy i w sumie najlepszy sposób nie tylko na orzeźwienie, ale również podkręcenie metabolizmu i usprawnienie działania gospodarki wodno-elektrolitowej polega na dodaniu do wody soku z cytryny oraz świeżej mięty. Całość można schłodzić w lodówce lub kostkami lodu. Gdy taka mieszanka jest dla nas za kwaśna, możemy ją osłodzić łyżką miodu. Uczucie pragnienia w upalne dni doskonale ugasi woda z dodatkiem plasterków ogórka. Nowy smak nadadzą jej również truskawki, maliny, brzoskwinie, pomarańcze, grejpfruty, kiwi, arbuz, limonka czy melon.

Aby uzyskać aromatyczny napój, warto pokroić owoce w plastry lub kostkę, dorzucić listek mięty, melisy, bazylii czy tymianku i odstawić go na 30 minut. Wnikliwi zapytają: „A dlaczego nie mogę kupić gotowej wody smakowej w sklepie?”. Ze względu na to, że takie napoje są dosładzane cukrem lub innymi substancjami słodzącymi, a przez co dostarczają pustych kalorii. Dodatkowo zawierają konserwanty i aromaty. Dobra informacja dla osób lubiących napoje gazowane jest taka, że mogą zastąpić wodę naturalną właśnie wersją z bąbelkami. Trzeba jednak pamiętać, że woda gazowana wprawdzie szybciej daje wrażenie zaspokojenia pragnienia, ale jednocześnie może powodować bóle brzucha, wzdęcia, a ponadto pobudza trawienie, przez co po jej wypiciu w krótkim czasie możemy odczuwać potrzebę zjedzenia czegoś.

herbal-tea-1410565_960_720

 Herbata świetna na upał

Najlepszym sposobem na ochłodzenie organizmu jest… wypicie kilku łyków gorącej herbaty. Wynika to z tego, że ciepły napój podnosi temperaturę organizmu, przez co dostaje on sygnał, że należy ją wyrównać poprzez pocenie się. W ten sposób wydaje się nam, że jest chłodniej. Unikajmy jednak czarnych herbat z dodatkiem owocowych aromatów i sięgajmy wyłącznie po naturalne susze, które są pełne cennych witamin i mikroelementów. Świetnie sprawdzą się zarówno wersje owocowe, jak i ziołowe. Pijmy również yerba mate, herbatę zieloną i czerwoną. Wzorem mieszkańców ciepłych krajów, np. arabskich, można pić herbatę słodzoną i z dodatkiem mięty. Można też przetestować rozwiązanie żeglarzy, którzy do herbaty dosypują szczyptę soli uzupełniając tym samym elektrolity tracone podczas pocenia się.

Domowy kompot na upały

Gdy żar leje się z nieba, a nam brakuje pomysłu na ugaszenie pragnienia, ugotujmy kompot. Wybieramy ulubione lub sezonowe owoce, np. jabłka, truskawki, gruszki, porzeczki, agrest, wiśnie, rabarbar, śliwki, jeżyny, borówki itp., zalewamy je wodą, dosładzamy do smaku cukrem, miodem lub stewią i gotujemy do momentu, aż owoce będą miękkie. Studzimy i możemy pić. Kompot domowej roboty jest mało kaloryczny, smaczny i niezastąpiony w upalne dni.

Produkty mleczne na ochłodę

Pragnienie doskonale gaszą również maślanki, kefiry czy mleko. Wybierajmy naturalne wersje i wzbogacajmy je o ulubione owoce lub warzywa, robiąc pyszne i orzeźwiające koktajle, które dodatkowo zaspokajają głód. Przed podaniem, warto schłodzić je w lodówce.

558_min

Woda z pożywienia

Często zapominamy, że wodę dostarczamy nie tylko w formie napoju, ale również z jedzeniem. Owoce i warzywa potrafią zawierać 90-99 proc. wody. Latem w naszym menu nie może zabraknąć arbuza, melona, truskawek, ogórka, sałaty, selera, szpinaku, kapusty, winogron, pomarańczy, marchewki, gruszki, ananasa czy gotowanych brokuł.

pragnienie

pragnienie

Jeśli macie problemy z pamiętaniem o wypijaniu odpowiedniej ilości płynów w ciągu dnia, możecie pobrać aplikację mobilną, która przypomina o tym, aby sięgnąć po szlankę wody. Oczywiście, możemy w jej miejsce sięgnąć po inny napój. Ważne jest wyrobienie w sobie nawyku dbania o odpowiednie nawodnienie organizmu.

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Żyję
Wojciech Cejrowski
Żyję
Grzybobranie czas zacząć. Wyprawa po koźlarze i borowiki.
Żyję
Bajki dla dzieci