Myślę

Anatomia Tweedu


Jest wykonana z wełnianej przędzy zgrzebnej. Szorstka w dotyku i stosunkowo sztywna na tle innych tkanin. Wywodzący się ze szkockich wysp materiał, nim osiągnął światową popularność, cieszył się szczególną estymą brytyjskiej szlachty, która w zimnych kamiennych murach nieogrzewanych posesji nie chciała rezygnować z elegancji i szyku. A poza walorami estetycznymi i termicznymi mówi się także, że w tweedowej marynarce szklaneczka single malta z lodem po prostu smakuje lepiej.

Historia produkcji tej kultowej tkaniny sięga przynajmniej XVIII wieku, choć podejrzewać można, że tradycja domowej produkcji na własne potrzeby może być jeszcze starsza. Dzięki tweedowej garderobie przed wyjątkowo szorstkim klimatem chronili się mieszkańcy Hebryd Zewnętrznych – archipelagu niewielkich wysp na północnym zachodzie Szkocji. Gruby wełniany pled, wyszywany z wielu rodzajów przędzy stanowił podstawę do produkcji wygodnych i ciepłych kurtek, które zdawały egzamin podczas wielogodzinnych połowów ryb czy pracy w polu. Tak, tak… pierwsze tweedowe marynarki z lubością zakładał najpierw szkocki plebs.

Przełomowy moment dla tej charakterystycznej tkaniny nastąpił w czasach wielkiego głodu, kiedy pleśń zaatakowała niemal wszystkie zbiory ziemniaków. Choć w zasadzie w każdym gospodarstwie znajdowała się maszyna tkacka, tylko niewielu przykładało wielką wagę do procesu produkcji. Rodzina Dunmore z wyspy Harris miała swoją wyjątkową metodę, która zakładała wielostopniowy proces produkcji tweedu. Wełna zmiękczana w torfowej wodzie była farbowana w barwnikach z lokalnych roślin. Kupaż kolorystyczny jednej nitki składał się nawet z kilkunastu kolorów włókien. Te później łączono w charakterystyczny jodełkowy splot, od którego pochodzi nazwa tweed. A w zasadzie od słowa tweel, które oznacza właśnie ten skośny splot. Traf jednak chciał, że źle odczytane odręczne pismo przez londyńskiego kupca przechrzciło tweel na tweed… no i tak już zostało po dziś dzień. Wróćmy jednak do nagłego wzrostu popularności rodzimego produktu wysp hebrydzkich.

Typowa maszyna do ręcznej produkcji płótna tweedowego

Typowa maszyna do ręcznej produkcji płótna tweedowego

Kiedy zaraza morzyła ziemniaczane plony, dziedziczka wełnianej manufaktury, lady Dunmore, spostrzegła coś szczególnego. Ubrania wykonane z tweedu cieszyły się dużą popularnością wśród
dowożących żywność na wyspę rekrutów Marynarki Jej Królewskiej Mości, Królowej Wiktorii. Wykorzystując wyjątkową jakość swoich wyrobów, a także dużą podaż na rynku pracy, w krótkim czasie rozwinęła rodzimą produkcję. Dzięki jej zmysłowi przedsiębiorczości nie tylko sprawiła, że tweed stał się wartościowym produktem eksportowym. Uchroniła ona także lokalną społeczność od głodu i ubóstwa. A niewysłowioną nagrodą był dla niej fakt, że brytyjska szlachta z lubością ubierała jej produkty na codzienne przejażdżki konne, polowania czy do innych zajęć, gdzie sprawdzał się elegancki sportowy strój.
W tej historii nie wolno przeoczyć także narodzin marki Harris Tweed. Szczególna jakość i tradycyjne metody produkcji po dziś dzień są gwarantem niezmienionej jakości, która z powodzeniem broni się na rynku zalanym przez produkt tani i mierny. Charakterystyczne logo, kulę z krzyżem zwaną The Orb, stworzono nieco później, by chronić markę producenta. Oryginalny Tweed Harris produkowany jest tylko na Hebrydach Zewnętrznych, w trzech funkcjonujących tam manufakturach. Jest to także jedyny materiał na świecie, który doczekał się specjalnego Aktu Parlamentu, który definiuje parametry jego produkcji. Brytyjczycy chronią swój produkt i z dumą noszą tweedowe spodnie, marynarki, kaszkiety i spódnice.

Metka oryginalnej odzieży Harris Tweed.

Metka oryginalnej odzieży Harris Tweed.

Odzież z tweedu wciąż jest marką samą w sobie. Nie tylko nie wyobrażamy sobie wizerunku Sherlocka Holmesa bez charakterystycznej fajki i tweedowej peleryny. Po tę tkaninę sięgali także projektanci niemal wszystkich znakomitych domów mody, jak Prada, Boss czy Jimmy Choo. Ba! Powstały nawet air maxy z tweedowymi wstawkami.

Typowa tweedowa „stylówka” – marynarka narzucona na sweter czy koszulę stanowić może także ciepłe okrycie wierzchnie.

Typowa tweedowa „stylówka” – marynarka narzucona na sweter czy koszulę stanowić może także ciepłe okrycie wierzchnie.

Choć pewnie nie każdy może sobie pozwolić na oryginalny Harris Tweed, z pewnością każdy elegancki gentleman będzie prezentował się wyjątkowo nawet w (nie)zwykłej tweedowej marynarce, a dama w ciepłym tweedowym płaszczu. Ten materiał po prostu ma w sobie to coś, co nadaje niezwykłego tonu i wysmakowania. Jak szklaneczka dobrego single malta na lodzie… Zdrowie bystrych Szkotów, a szczególnie wyjątkowej Lady Dunmore!

[FM_form id="2"]
Myślę
Wróżbici i ezoterycy – doradcy czy showmani?
Myślę
Rośliny mięsożerne, czyli odwrócony łańcuch pokarmowy
Myślę
Prima aprilis – najzabawniejszy dzień roku