Korzystam

Wakacje kredytowe nie do końca wolnym czasem od spłaty kredytu


Wakacje kredytowe kojarzą się z chwilą wytchnienia w spłacie zobowiązania. I słusznie, choć nie do końca jest to prawdą. Banki, owszem udostępniają możliwość zawieszenia spłat raty kredytu w przypadku przejściowych problemów finansowych, jednak w ostateczności i tak będziemy musieli uregulować pominiętą kwotę.

Kredyt mieszkaniowy czy hipoteczny obciąża nasz domowy budżet na kilkadziesiąt lat. Niestety, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy na przestrzeni 20-30 lat w pewnym momencie nie pojawią się  problemy z terminowym regulowaniem comiesięcznych rat. To bardzo długi czas, w którym możemy poważnie zachorować, stracić pracę  czy na skutek niekorzystnych zdarzeń wpaść w przejściowe problemy finansowe. W planach mogą też pojawić się naprawdę duże wydatki, które uniemożliwią spłatę raty. Trzeba mieć takie „czarne scenariusze” na uwadze, gdy podpisujemy umowę z bankiem, bo zobowiązanie musimy spłacać niezależnie od sytuacji. Konsekwencje nieterminowości w regulowaniu kredytu mogą naprawdę utrudnić nam życie, a odsetki za brak wpłaty – wpędzić w poważne i długotrwałe kłopoty finansowe. Na szczęście, banki oferują nam takie narzędzie jak wakacje kredytowe, czyli czasowe zawieszenie spłaty rat kredytu. Jednak jak to w bankowości bywa, haczyk tkwi w słowie „zawieszenie”.

wakacje kredytowe

Chwila wytchnienia od kredytu

Wbrew powszechnemu przekonaniu, wakacje kredytowe – owszem są okresem wolnym od regulowania comiesięcznych rat, ale trwa to tylko pewien czas. W ofertach banków znajdziemy opcję m.in. kilkukrotnego zawieszenia jednej lub kilku rat w ciągu całego okresu kredytowania czy jednorazowej przerwy trwającej 12 miesięcy. W sumie np. przez 25 lat spłaty kredytu możemy łącznie 4 razy wysłać kredyt na wakacje. Jednak mylnie rozumiemy pojęcie „zawieszenie” utożsamiając je z umorzeniem. Tymczasem bank daje nam czas na poprawienie swojej sytuacji finansowej i znalezienie środków na opłacenie raty, ale nie zwalnia nas całkowicie z uregulowania należności. Wciąż mamy obowiązek spłaty raty, z tym, że zostaje ona przesunięta w czasie. Bank może wydłużyć nam okres zwrotu kredytu o tyle miesięcy, ile trwały wakacje kredytowe, albo dodać odroczoną zapłatę do pozostałych rat, co automatycznie zwiększa ich wysokość.

Wakacje kredytowe a karencja

Drugi błąd związany z rozumieniem pojęcia „wakacje kredytowe” dotyczy tego, jak wygląda zawieszenie. W omawianym przypadku odroczona zostaje spłata całej raty, czyli kapitału i odsetek. Tymczasem wielokrotnie klienci mylą to z karencją, czyli zawieszeniem tylko spłaty kapitałowej raty, która sprawia, że i tak musimy opłacać odsetki od wykorzystanego kapitału. Wynika to również z tego, że czasem banki podciągają karencję pod wakacje kredytowe, co prowadzi do nieporozumień.

wallet-1013789_960_720

Lek nie dla wszystkich kredytobiorców

Wakacje kredytowe postrzegane są jako rozwiązanie kwestii problemów z regulowaniem rat kredytu dostępne dla wszystkich kredytobiorców. Tak niestety nie jest. Z tego zabiegu mogą skorzystać wyłącznie terminowi klienci, czyli osoby, które nie mają zaległości w płaceniu comiesięcznych rat. Gdy zdarzyło się nam zapomnieć o opłacie, bank może odrzucić naszą prośbę o wakacje kredytowe. Wprawdzie nie musimy podawać powodu, dla którego potrzebujemy oddechu od spłaty kredytu, jednak aby w ogóle skorzystać z tego narzędzia, musimy odpowiednio wcześniej poinformować bank o naszych zamiarach.  Aby formalności zostały spełnione, musimy najpierw wysłać do kredytodawcy odpowiedni wniosek. Zwykle znajdziemy go w umowie kredytowej lub na stronie internetowej banku. Możemy też podejść do oddziału instytucji finansowej, u której zaciągaliśmy kredyt. Taki dokument musimy złożyć przed terminem spłaty raty, którą chcemy odroczyć. Najlepiej zrobić to z kilkudniowym wyprzedzeniem. Możemy złożyć wniosek osobiście lub wysłać go drogą internetową. Banki wskazują różny czas (zwykle jest to 7 dni) na zgłoszenie chęci wzięcia wakacji kredytowych. Dokładne informacje znajdziemy w umowie kredytowej i regulaminie banku. Należy również dowiedzieć się, czy wakacje kredytowe nie będą wiązać się z żadnymi dodatkowymi opłatami. Najczęściej ta usługa jest bezpłatna. Jednak niektóre banki mogą policzyć sobie za zmianę harmonogramu spłaty kredytu czy wprowadzenie aneksu do umowy kredytowej.

To co przyjemne szybko się kończy, podobnie jest z wakacjami kredytowymi. Wprawdzie banki często pozwalają nam skorzystać z takiej opcji nawet kilkukrotnie w czasie okresu spłaty kredytu, ale trzeba je traktować jako wyjście awaryjne w naprawdę kryzysowych sytuacjach.

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Korzystam
Piramidy to nie tylko egipska specjalność
Korzystam
Ładnie i smacznie, czyli gdzie zaprosić kobietę 8 marca?
Korzystam
Niezbędnik biegacza