Doświadczam

Islandia – 10 miejsc, które musisz zobaczyć!


Islandia to państwo posiadające nieco ponad 300 tysięcy mieszkańców, dla większości Europejczyków znane wyłącznie z tego, że leży gdzieś daleko na północy. Faktycznie, u niektórych osób myśl o wyprawie na odległą wyspę nieopodal Grenlandii może wywołać ciarki na plecach. Nie ulega jednak wątpliwości, że Islandia ma do zaoferowania wszystkim ją odwiedzającym onieśmielające piękno natury i nie tylko.

Uroczy Reykjavik

Listę miejsc wartych zobaczenia otwieramy stolicą Islandii, bo najpewniej tam postawisz swoje pierwsze kroki na wyspie. I bardzo dobrze! Z naszego punktu widzenia Reykjavik to małe, nieco ponad 100-tysięczne miasteczko, ale pełne kolorytu, urokliwych widoków i ciekawej architektury. Za ikonę miasta uważa się górujący nad nim kosciół Hallgrimskirkja. Oprócz samej architektury, wart jest odwiedzenia ze względu na możliwość wdrapania się na jego wieżę, z której roztacza się piękny widok.

reykjavik http://barnimages.com/

Reykjavik

Blue Lagoon w Grindavik

Jedną z najsłynniejszych atrakcji Islandii jest uzdrowisko Blue Lagoon. Tamtejsze wody geotermalne posiadają charakterystyczny – jak nietrudno się domyślić – niebieski kolor. Oprócz walorów zdrowotnych, sama kąpiel jest przyjemnym doświadczeniem estetycznym.

Jaskinia lodowa w Parku Narodowym Skaftafell

Na wyspie której nazwę możemy przetłumaczyć jako Ziemia Lodu należy oczekiwać tego typu atrakcji. Podczas mroźnej, islandzkiej zimy możemy wybrać się na zwiedzanie niezwykłych formacji lodowych w przepięknym Skaftafell. Nie powinniśmy wybierać się tam o innej porze roku ze względu na zagrożenia wynikające z topiącego się lodu.

Wodospady

Inną, niezwykle popularną atrakcją Islandii są jej wodospady, na czele z najsłynniejszym wodospadem Gullfoss. Piękna tych niezwykłych zjawisk przyrodniczych nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, trudno zresztą to opisać. Warto pamiętać, że Gullfoss to nie jedyne takie miejsce na wyspie. Na uwagę zasługują także Dettifoss, Fjallfoss czy Godafoss. Nie zapomnij, że w lato strumień rzek jest silniejszy!

Zorze polarne

Od połowy września do połowy kwietnia Islandia zachwyci nas przepięknym pokazem wizualnym na niebie. Dla wszystkich mieszkających z dala od biegunów to niezwykłe doświadczenie. Szansę na zobaczenie zórz możemy sprawdzić na przykład na stronie Biura Meteorologicznego Islandii.

Gejzery

To kolejna rzecz, która dla większości Europejczyków jest czymś niespotykanym. Ze względu na wulkaniczną aktywność podziemną, Islandia może się pochwalić wieloma miejscami z tryskającą naturalnie wodą. Jednym z najpopularniejszych i najchętniej odwiedzanych miejsc jest gejzer Strokkur. Pamiętaj tylko, że woda jest gorąca!

blue-lagoon-569346_960_720

Wulkany

Islandczykom przyszło żyć w ich najbliższym sąsiedztwie. Hekla, Katla, Askja, Grimsvötn, Hvannadalshnúkur to wszystko aktywne wulkany, których potęgę możemy podziwiać naocznie. W Parku Myrdalsjökull czeka na nas jeden z ciekawiej wyglądających: Maelifell. Nie ograniczaj się jednak tylko do niego – wulkany to islandzka specjalność.

Wieloryby

Od maja do września islandzka natura pozwala nam podziwiać te wspaniałe morskie ssaki. Niektóre agencje turystyczne organizują nawet kilkugodzinne wyprawy w morze aby móc obserwować je z łodzi. Jako że Islandczycy znani są z połowu, wieloryba możesz także spotkać… na talerzu.

Dyrhólaey

Ten cypel to najdalej na południe wysunięty punkt Islandii. Dla amatorów morskich widoków okazja na niepowtarzalne przeżycie. Znajdzie się też coś dla fanów latarni morskich. Pamiętaj o zachowaniu ostrożności.

Árbæjarsafn

Jeżeli kiedykolwiek chciałeś zobaczyć urokliwe domy z dachami porośniętymi zieloniutką trawą, to jest twoje miejsce. Árbæjarsafn to skansen przynależący do muzeum historii miasta Reykjaviku. Zobaczymy tam sceny z dawnego życia na wyspie – pracę na roli, pracę hodowlaną czy sposoby spędzania wolnego czasu. Wszystko po staremu.

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Medytacja – moda czy sposób na życie?
Doświadczam
Catgirls, emo, ganguro i inne ekstremalne stylizacje
Doświadczam
Ekologia czy ekoterroryzm? Marketingowy wytrych otwiera nasze portfele