Żyję

Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ …


Jedną z wad jedzenia sezonowych warzyw i owoców jest to, że w połowie lutego zaczynamy desperacko tęsknić za pomidorem gruntowym, który w letnim słońcu nabrał rumieńców. Kiedy w końcu człowiek się przełamie i kupi wspomnianą czerwoną kulkę w supermarkecie, po spożyciu pozostaje niesmak… w końcu to pomidor z lutego.


Każdego roku w sierpniu zamieniam swoją kuchnię w fabrykę smaku. Blaty kuchenne stoją obładowane ognistą czerwienią gruntowych pomidorów, czasem do zespołu dołączają: czosnek, papryka i koniecznie świeże zioła… Kiedy na kuchence pojawi się kwartet największych garnków – można rozpocząć rytuał. Nadszedł czas, by uchwycić letni zachód słońca w słoiku, żeby w lutym nie uschnąć z tęsknoty za smakiem pomidora.

Pomidory należą do rodziny psiankowatych i pod względem botanicznym są owocami. Początkowo nawet zakazanymi ( i o dziwo włoskie pomodoro oznacza złote jabłko:)). Rośliny, które przywędrowały w nasze skromne progi z Ameryki Południowej, konkretnie z Peru w XVI wieku, początkowo nie cieszyły się wielką popularnością – ba, większość z wówczas żyjących uważała je za trujące (jest w tym ziarnko prawdy, ponieważ liście i łodygi pomidorów, zawierają trującą solaninę). Owszem, uprawiano pomidory w ogrodach, tyle, że jako rośliny ozdobne.

Zalety

Z czasem jednak mieszkańcy Europy przekonali się, że po spożyciu pomidorów nikt nie pada trupem, więc warzywa-owoce trafiły na stałe do naszego menu. I bardzo dobrze, bo pomidor jest skarbnicą witamin i minerałów. Dwa dorodne okazy pokrywają dzienne zapotrzebowanie na witaminę C. Poza tym w czerwonych warzywach-owocach znajdziemy również witaminy z grupy B: B1, B2 i B6 oraz witaminę PP, która wpływa korzystnie na metabolizm glukozy i „złych” tłuszczów. Mają kwasy: foliowy (zalecany kobietom w ciąży) i szczawiowy. Do tego można spokojnie nazwać pomidora eliksirem młodości, bowiem jest bogaty w witaminę E i beta-karoten. Jeśli panie teraz krzyczą z radości i podniecenia, to dodam jeszcze, że pomidory są również cenionym źródłem potasu oraz zawierają takie mikroelementy jak sód, wapń, magnez, mangan, żelazo, cynk, kobalt, fosfor, fluor, jod, a także miedź, która rewelacyjnie wpływa na skórę.

Tylko dla prawdziwych mężczyzn

Francuzi ze względu na piękny czerwony kolor uznali co prawda pomidora za pierwszej klasy afrodyzjaka, ale prawdziwi mężczyźni powinni jak najczęściej sięgać po te warzywa-owoce z zupełnie innego powodu. Okazało się, że likopen, który nadaje warzywu kolor, jest wyjątkowym przeciwutleniaczem o silnych właściwościach antynowotworowych, a najlepiej udokumentowane są badania dotyczące chorób układu krążenia oraz raka prostaty.
Szczególnie dobrze przyswajalny jest likopen zawarty w zupach, ketchupie, sosach, koncentratach. Dzieje się tak dlatego, że podczas obróbki termicznej pomidorów dochodzi do przerwania niektórych wiązań w tym związku i likopen staję się substancją łatwiej przyswajalną przez organizm. I taka pomidorowa ugotowana na kurczaku i z domowym przecierem może być nawet skuteczniejsza od rosołu we wspieraniu układu odpornościowego.

Koronna uprawa działkowców, niekończąca się inspiracja dla naukowców – pomidor. Warzywo-owoc o wielu kształtach, kolorach, odmianach i sposobie wykorzystywania.
Nie toleruje ogórka, który go niszczy, a konkretnie enzym zawarty w długim zielonym rujnuje pomidorową witaminę C, więc dla pełni korzyści należy te warzywa jadać osobno.
Woli przebywać na „świeżym powietrzu”, niż w szufladzie lodówki. W chłodzie pomidor traci bowiem swój smak. A że mamy sierpień, to nadszedł czas, by uchwycić letni zachód słońca w słoiku…

pomidory

Mój sposób na pomidora w słoiku nie jest wyrafinowany, za to przekłada się na wiele jego zastosowań  porą jesienno-zimową.
Wybraną ilość pomidorów umyj, polej wrzątkiem, obierz ze skórki i pokrój na ćwiartki. Następnie oprósz solą i zawekuj. W ten sposób przygotowane pomidory są bazą do zup, sosów, lecza, gulaszów, można zmiksować je z ziołami i uzyskać zdrowy napój.
Jeśli zamiast soli użyjemy cukru i soku z cytryny, otrzymamy dżem, tyle że pomidorów pokrojonych w ćwiartki nie wekujemy, tylko dusimy, aż odparuje nieco wody. Wtedy dodajemy cukier (na 2 kg mięsistych warzywo-owoców – 400 g cukru) i sok z jednej cytryny. Gotujemy, aż dżem zgęstnieje do pożądanej konsystencji, taki gorący przelewamy do słoików i szczelnie zamykamy.
A gdy przyjdą znajomi na sobotnią biesiadę polecam pomidorki koktajlowe pod parmezanową chmurką (inspiracja : „Pyszne” nr 7+8/2016) Potrzebujemy:

· 750 g pomidorków koktajlowych
· 200 g startego parmezanu
· 4 jaja
· 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
· 3-4 łyżki mąki pszennej
· 5 plastrów bekonu
· garść posiekanej natki pietruszki
· łyżeczka proszku do pieczenia
· sól, pieprz, cukier

Naczynie żaroodporne należy posmarować  tłuszczem. Ułożyć umyte i osuszone pomidorki. Jajka utrzeć z odrobiną soli, pieprzu i cukru, wsypać do jaj obie mąki, proszek do pieczenia i wymieszać. Dodać ser i tak przygotowaną masę przełożyć na pomidory. Piec ok. 25-30 min. W piekarniku nagrzanym do 200 st. C. Ostatnie kilka minut pod folią aluminiową. Bekon pokroić w paseczki, usmażyć na patelni bez tłuszczu. Zapiekankę wyjąć z piekarnika , posypać paskami bekonu i posiekaną pietruszką . Zamiast pietruszki sprawdzą się bazylia czy rozmaryn. Kochającym czosnek proponuję go dodać, tyle, że wtedy zamiast parmezanu lepiej do zapiekanki zetrzeć nieco łagodniejszy w smaku ser.
Smacznego!

[FM_form id="2"]
Żyję
Wojciech Cejrowski
Żyję
Opalanie – za i przeciw
Żyję
Detoks – tydzień bez mięsa