Doświadczam

Zlot motoryzacyjnych generacji


Poczciwa Syrenka koło porywczej Corvetty, trójkołowy Benz nr 1 w sąsiedztwie Wartburga, leciwa Warszawa obok takoż leciwego Cadillaca, patynowo szlachetny Brush przy błyszczącym czerwienią burgundzką Infiniti, kultowe Bugatti i również (choć nie równie) kultowy UAZ; Wszystkie motoryzacyjne generacje spotkały się na zlocie MotoClassic Wrocław, który odbył się na Zamku Topacz.

 Zorganizowany już po raz siódmy zlot MotoClassic przyciągnął wielu miłośników motoryzacji, którzy nierzadko pokonali kilkaset kilometrów, by interesująco spędzić czas oddychając historią i współczesnością automobilizmu. Spotkaliśmy na przykład pana Marka z Pabianic, który zwrócił naszą uwagę, ponieważ kładł się na trawie i z uwagą oglądał podwozia zabytkowych samochodów. – Co w tym dziwnego – żachnął się – to, jak zmieniały się zawieszenia i układy kierowania także jest interesujące. Żona, z którą przyjechali na zlot już po raz czwarty, bardziej od techniki interesuje się designem, poszła zatem na spotkanie z Paulem Bracqiem, twórcą kultowego Mercedesa W113 Pagoda.

Atrakcji było naprawdę wiele i każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Miłośników historii i wojskowości z pewnością zafrapowały polowe stacje obsługi pojazdów z okresu II wojny światowej (sąsiadujące z sanitarkami przewożącymi pozorantów jak żywych) , przygotowane przez grupy rekonstrukcyjne, zaś osoby na swój sposób sentymentalne – może nie z radością, ale z nostalgią – odwiedziły, mające siedzibę przy zamku, Muzeum Motoryzacji, wzbogacone o niemotoryzacyjne eksponaty z okresu Polski Ludowej.

Znakomitą sentymentalną podróżą dla nie tych najmłodszych generacji były odwiedziny na kempingu przeniesionym na Bielany Wrocławskie z epoki Gierka. Nysa, Łada, przyczepa Niewiadów z lemoniadą, namioty Warta Safari, ech… .

Symbolem połączenia motoryzacyjnego ducha ponad kategoryzującymi podziałami były stojące obok siebie pojazdy, które łączyły cztery koła, jedna litera w nazwie, a dzieliło bardzo wiele – Mustang, Mikrus i Maluch (oficjalna nazwa Fiata 126p od roku 1997), z których każdy pozostaje na swój sposób frapujący.

W konkursie elegancji czarowały najstarsze i najcenniejsze pojazdy zabytkowe, z żarem prezentowane przez Krzysztofa Ibisza i jego gości. Z niemniejszym zainteresowaniem goście zlotu poznawali modele współczesne, o których ze znawstwem i uczuciem mówiła, znana z zadurzenia w motoryzacji, Joanna Zientarska.

Fanom motoryzacji podpowiadamy rozważenie odwiedzin na przyszłorocznym zlocie MotoClassic. Tam bije prawdziwe motoryzacyjne serce. Na dodatek blisko węzła komunikacyjnego, zatem z szybkim dojazdem z czterech stron świata.

Władysław Adamczyk

MotoClassic

MotoClassic

Powiązane wpisy

[FM_form id="2"]
Doświadczam
Przy jedzeniu się nie gada?
Doświadczam
Rozwód nie tylko wśród ludzi
Doświadczam
Broda nie tylko dla hipstera