Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Auta elektryczne – czy mogą być atrakcyjne? Początki, obecne trendy i przyszłość – FiGeneration
Korzystam

Auta elektryczne – czy mogą być atrakcyjne? Początki, obecne trendy i przyszłość


 

Obecnie coraz więcej producentów aut wprowadza na rynek auta elektryczne. Firmy chwalą się, że montowanie napędu elektrycznego w pojazdach wiąże się z nowatorskim sposobem myślenia i uchroni naszą planetę od zagłady.

Auta elektryczne – początki

W rzeczywistości samochody elektryczne nie są żadnym nowoczesnym wynalazkiem, ich historia sięga bowiem XIX wieku. Jeden z pierwszych takich pojazdów został skonstruowany przez szkockiego biznesmena Roberta Andersona w latach 1832-1839. W 1835 roku własną propozycję auta elektrycznego przedstawił holenderski profesor Sibrandus Stratingh Groningen.

W latach 1834-1836 samochód z takim napędem zbudował kowal Thomas Davenport z Ameryki. W latach 1837-1838 swoje pojazdy zaprezentowali Szkot R. Davidson i Niemiec Moritz Jacobi. Rok 1859 był przełomowy dla konstruowania aut elektrycznych. Francuz Gaston Planté wynalazł wówczas akumulator kwasowo-ołowiowy i zastosował go jako źródło napędu w swoim 4-kołowcu. Dzięki jego pracy tworzenie samochodów z napędem elektrycznym stało się znacznie łatwiejsze.

Dekadę później belgijski elektrotechnik Zénobe Gramme dokonał kolejnego przełomu w tej dziedzinie. Opracował komutator, dzięki któremu w 1871 roku powstało auto z silnikiem elektrycznym zasilanym prądem stałym.

Rozwój samochodów elektrycznych został zahamowany w XX wieku, kiedy ulice zdominowały pojazdy z motorami spalinowymi. Głównym problemem ówczesnych „elektryków” były ograniczenia technologiczne, przez które auta te osiągały znacznie mniejsze prędkości niż ich „dymiące” odpowiedniki.

Samochody elektryczne adresowano głównie do osób jeżdżących po mieście i kobiet. Auta z motorami spalinowymi do rozruchu wymagały bowiem kręcenia korbą, czyli użycia sporej siły. Kamieniem milowym w historii pojazdów elektrycznych było wynalezienie pierwszego tranzystora (1947 rok). Jego konstruktorzy to John Bardeen, Walter Houser Brattain i William Bradford Shockley. Dzięki współpracy Henney Motor Company i producenta baterii Exide w 1958 roku powstał nowy „elektryk” z wykorzystaniem tranzystora. Ponieważ jego produkcja była bardzo droga, w 1961 roku wycofano się z projektu. Do tego czasu powstało zaledwie 100 aut.

Renesans

Idea aut elektrycznych odrodziła się w latach 90., kiedy za sprawą California Air Resources Board w Kalifornii wprowadzono w życie prawo nakłaniające do wytwarzania takich samochodów. Kilka lat później w wyniku skarg producentów przepisy zostały zmienione. W międzyczasie powstało jednak kilka interesujących projektów, takich jak GM EV1, Toyota RV4 EV czy Honda EV Plus.

W 2002 roku koncern General Motors odebrał swoim klientom dzierżawione przez nich auta (mowa o modelu EV1), argumentując to tym, że ich produkcja i obsługa serwisowa były nierentowne. Co się z nimi stało? Większość z nich zniszczono, a niewielka część trafiła do muzeów (zakazano im jazdy po drogach publicznych). Sytuacja do dzisiaj nie została wyjaśniona, a osoby leasingujące auta twierdzą, że amerykański koncern celowo doprowadził do porażki EV1, i zrzucają winę na silne lobby naftowe. Jak było naprawdę, tego pewnie nigdy się już nie dowiemy.

Wielki powrót

W ostatnich latach samochody elektryczne przeżywają renesans. W 2009 roku w ofercie marek koncernu PSA i Mitsubishi pojawił się wspólny model Peugeot iOn/Citroën C-Zero/Mitsubishi i-MiEV, rok później swoje elektryczne dziecko Leaf zaprezentował Nissan, a w 2012 roku na rynek wkroczył Chevrolet Volt/Opel Ampera. W tym roku do tej grupy dołączyły Renault Zoe i BMW z modelem i3, a już wkrótce na rynku pojawi się kolejny „elektryk” tej bawarskiej marki, oznaczony symbolem i8. W międzyczasie ruszyła sprzedaż aut sportowej marki Tesla. Klienci mają do wyboru model Roadster lub Model S.

Co prawda są chętni na samochody elektryczne, ale nie cieszą się one zbytnią popularnością. Największą przeszkodą jest oczywiście cena. Najtańsze tego typu auta kosztują ponad 100 000 zł. Są naturalnie i tańsze, ale to wynalazki, którym bliżej do zabawek niż pełnoprawnych pojazdów. Poza tym „elektryki”, mimo usilnych starań producentów, mają znacznie mniejszy zasięg niż samochody spalinowe.

Do tego dochodzi problem z ładowaniem, a publicznych ładowarek jest wciąż niewiele. W przypadku standardowej ładowarki proces ten trwa nawet do kilku godzin. Choć szybkie urządzenia potrafią go skrócić do zaledwie 30 minut, to w porównaniu z 5-minutowym tankowaniem paliwa jest to jednak uciążliwe.

Przyszłość

Czy zakup auta elektrycznego w dzisiejszych czasach ma sens? Według mnie nie, chyba że lubicie gadżety i „elektryk” będzie służył jako dodatkowy samochód w Waszej rodzinie. Z powodu symbolicznego zasięgu tego typu pojazd sprawdzi się tylko w jeździe miejskiej. Współczesne modele nie przejeżdżają więcej niż 200 km na jednym ładowaniu. Podobny zasięg miał pochodzący z końca lat 90. GM EV1. Jak widać, przez niecałe dwie dekady niewiele w tej kwestii osiągnięto i na razie nie zanosi się na gwałtowny wzrost sprzedaży tego typu aut. Ratunkiem dla nich są ulgi podatkowe i mniej restrykcyjne przepisy drogowe.

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Korzystam
Najlepsze improwizowane sceny [wideo]
Korzystam
Fenomen małych kin studyjnych w Krakowie
Korzystam
Książka czy e-book?