Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Bycie FIT ze smartfonem w ręku – FiGeneration
Korzystam

Bycie FIT ze smartfonem w ręku


Bycie FIT – modne pojęcie, które na dobre zadomowiło się w świadomości Polaków, nie zawsze idzie w parze z rzeczywiście aktywnym trybem życia. Wymówek jest sporo. Nie lubimy ćwiczyć w zatłoczonej siłowni, treningi personalne nie są na naszą kieszeń, a do biegania czy wylewania potów z Ewą Chodakowską, Natalią Gacką lub innym domowym trenerem brakuje motywacji. Jednak jest jeden gadżet, z którym praktycznie się nie rozstajemy. Niezastąpionym narzędziem do dbania o zdrowie i ładną sylwetkę może okazać się smartfon.

Na ścieżkach biegowych co rusz można spotkać osobę z etui na ramieniu, w którym schowany jest smartfon z włączoną aplikacją biegową. W większości przypadków będzie to zapewne Endomondo, który ma ponad 25 milionów użytkowników na całym świecie. Program pozwala rejestrować i śledzić różne parametry wysiłku nie tylko w zakresie biegania, ale również podczas spaceru, jazdy na rowerze, pływaniu kajakiem czy rejestrować niezbędne wskaźniki innych ćwiczeń. Pokazuje nam m.in. czas aktywności fizycznej, dystans, spalone kalorie, tętno (integracja z pulsometrami BTLE, BT i ANT+) itp. Dodatkowo zawsze ćwiczy z nami trener audio, który w regularnych odstępach czasu podaje nam kluczowe parametry treningu, motywując do realizacji wyznaczonych sobie celów. Do systematyczności motywuje również możliwość rywalizacji ze znajomymi czy innymi użytkownikami poprzez wyzywanie ich na sportowy pojedynek. Ok, bieganie niewątpliwie jest jedną z najpopularniejszych i najtańszych aktywności fizycznych dostępnych praktycznie dla  każdego. A co z resztą, która niekoniecznie codzienne widzi siebie na ścieżce do biegania, a chce trenować i dbać o dietę? Spokojnie, cytując klasykę: „There is an app for that”, czyli „Istnieje aplikacja do tego”.

HNCK1963

Ćwiczenia pod kontrolą wirtualnego trenera

Zarówno w App Store, jak i Google Play znajdziemy całe listy aplikacji, które pomogą nam pracować nad konkretną partią ciała: nogi, brzuch, pośladki, łydki, ramiona, a także skupiające się wyłącznie na jednym ćwiczeniu czy oferujące kompleksowe treningi. Zarówno w domu, jak i na zewnątrz. Nawet gdy zaczynamy dopiero życie w myśl zasad bycia FIT i takie pojęcia jak plank (deska) lub squat (przysiad) sprawiają, że robimy wielkie oczy, to i tak poradzimy sobie z wykonywaniem ćwiczeń, trzymając smartfon w ręku czy w widocznym miejscu. Mowa tu o aplikacjach mobilnych typu Nike Training Club, Fitness Buddy 1700 Exercises, BodyFitness czy Aerobiczna Szóstka Weidera A6W, które zawierają pełne programy treningowe oraz animowane instrukcje, które krok po kroku pokazują, jak wykonać dane ćwiczenie i na co zwracać uwagę, aby było ono wykonane technicznie poprawnie. Z kolei komunikaty głosowe od wirtualnego trenera pozwalają kontrolować poszczególne parametry, w tym np. czas czy liczbę powtórzeń, jak również stanowią element motywacyjny do zwiększenia intensywności zajęć, zrobienia dodatkowej serii itp.

HNCK1927

Jadłospis w kieszeni

 Wbrew pozorom, stawiając wyłącznie na ćwiczenia, a odpuszczając dietę, niewiele wskóramy w temacie trzymania zgrabnej, ładnie wyrzeźbionej sylwetki. Wprawdzie mamy do czynienia z nową piramidą żywienia, która właśnie aktywność fizyczną stawia u podstaw zdrowych nawyków, jednak nie ma co się oszukiwać. Ćwiczenia stanowią jedynie 30 proc. sukcesu. Pozostałe 70 proc. to dieta – zbilansowana, dopasowana do indywidualnych potrzeb, bogata we wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Często i niestety błędnie myślimy, że skoro spaliliśmy 1000 kcal w ciągu wizyty w klubie fitness lub na siłowni, to potem możemy pozwolić sobie na obfity posiłek „regeneracyjny”. Niestety, aż tak dobrze nie jest.

Aby uniknąć błędnego koła i w końcu cieszyć się efektami, a także zróżnicować swój jadłospis (zwykle pomysły na potreningowy posiłek to lista składająca się z kilku lub kilkunastu opcji), warto wykorzystać smartfon. Aplikacje typu MyFitnessPal, na podstawie danych o naszym wieku, wzroście, wadze, aktywności fizycznej oraz celu (odchudzanie, nabieranie masy, utrzymanie wagi itp.), pomogą ułożyć nam plan żywienia. Możemy korzystać z gotowych list produktów (posiłków), przepisów, wklepywać własnoręcznie to, co zjemy lub używać skanera do kodów kreskowych z produktów, które jemy. Programy podpowiedzą, ile kalorii powinniśmy przyjmować, ile już wykorzystaliśmy z dziennego limitu, co jeść i w jakiej ilości, aby odnieść sukces. Dzięki dokładnym rozpiskom i listom zakupów, możemy łatwo kontrolować, co wrzucamy do koszyka, a dzienne zapiski pomogą przyjrzeć się krytycznie nawykom żywieniowym i wyeliminować te, które utrudniają nam osiągnięcie celu. Smartfon będzie nam też przypominał o posiłku, co wyrobi nawyk systematyczności oraz ułatwi liczenie kalorii.

Jak widać, z telefonem w kieszeni jesteśmy w stanie zadbać o swoje zdrowie, kondycję i sylwetkę. Niewątpliwą zaletą pracy nad byciem FIT ze smartfonem jest to, że praktycznie się z nim nie rozstajemy, dzięki czemu łatwiej jest nam realizować cele sportowo-żywieniowe.

Czy Wy również uwalniacie endorfiny i pracujecie nad byciem FIT z pomocą aplikacji fitnessowych, biegowych lub żywieniowych?

 

 

Related Post

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Korzystam
Krótka historia Internetu
Korzystam
Dary natury – najtańszy zieleniak na świecie
Korzystam
Niezbędnik biegacza