Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Jacek Bożek: Ekologicznie i ekonomicznie – FiGeneration
Żyję

Jacek Bożek: Ekologicznie i ekonomicznie


Ważne są zarówno nowoczesne technologie, po które sięga budownictwo zrównoważone, jak i proste sposoby na oszczędzanie ciepła, energii czy wody.

plumbing-1002110_960_720

Marta Korzeniowska: Czy naprawdę jest tak, że korzystając z prysznica zamiast wanny, oszczędzamy ogromne ilości wody?

Jacek Bożek, szef Klubu Gaja: Oczywiście, że tak, nie ma w tym ani odrobiny przesady. Zwłaszcza, jeśli korzystamy z prysznica z perlatorem, urządzeniem napowietrzającym wodę i zwiększającym poprzez to optycznie jej strumień. W Australii i innych krajach borykających się z problemem suszy ludzie nauczyli się już, że z prysznica korzysta się krótko – półtorej, dwie minuty, w dodatku robi się to tak, że podczas namydlania zakręca się wodę. Dzięki temu ogranicza się zużycie wody naprawdę do niezbędnego minimum.

Co jeszcze możemy zrobić, żeby oszczędzać wodę?

– Wiele rzeczy. Moje obie córki uwielbiają przesiadywać w wannie. Gdy jeszcze mieszkały z nami, po prostu kąpałem się po nich. Żal mi było marnować takie ogromne ilości wody. To nie jedyny prosty sposób na oszczędzanie wody. U mnie w domu, w umywalce w łazience stoi mała, litrowa miska. Myję nad nią ręce, a zebraną w ten sposób wodę zużywam do spłukiwania wody w ubikacji. Wiem, że robi tak coraz więcej osób. To banalnie prosty sposób, nie wymagający żadnych specjalnych nakładów finansowych.

Woda mineralna w butelce, która stoi już za długo, pewno nie nadaje się do picia, za to można nią podlać kwiaty. Zachęcam wszystkich mieszkańców jednorodzinnych domów do zbierania deszczówki choćby poprzez podstawienie beczki pod rynnę. Zebraną deszczówkę można zużyć do podlania roślin w ogrodzie. To ważne, bo woda, która z powodu zmian klimatycznych jest coraz bardziej cennym surowcem, zostaje w naszym ekosystemie. Poza tym w taki prosty sposób oszczędza się naprawdę tysiące hektolitrów wody.

Wiem, że to jest kwestia kulturowa, ale zastanówmy się, czy skoro przed chwilą jedliśmy z talerza zupę, to jest on brudny, nadaje się już tylko do mycia i drugie danie musimy zjeść z kolejnego talerza? Mamy też mnóstwo kuchennych sprzętów, które trzeba zmywać. Specjalne łyżki do makaronu, widelce do ryb, noże do owoców… Czy naprawdę musimy otaczać się w kuchni, i zresztą nie tylko w kuchni, taką ilością przedmiotów?

Jeśli już o zmywaniu mowa, to najbardziej ekologicznie i ekonomicznie zmywały nasze babcie. W jednej misce myły naczynia wodą z płynem, w drugiej je płukały. Nie ma sposobu zużywającego mniej wody.

Wiele mówi się także o konieczności oszczędzania energii elektrycznej. Mógłbyś przekazać nam jakieś rady?

– Warto sięgnąć po nowe technologie, które choć wymagają nakładów, to jednak są coraz tańsze, coraz bardziej dostępne i naprawdę się zwracają. Remontując bądź budując dom, warto skorzystać z porad fachowców zajmujących się urządzaniem wnętrz. Doradzą, jak to zrobić, żeby zamiast kilku lamp, które co prawda ładnie wyglądają, ale za to zużywają ogromne ilości energii i nie są zbyt funkcjonalne, zamontować jedną czy dwie, które oświetlą całe wnętrze.

Tutaj także, jak w przypadku wody, naprawdę niby drobne sprawy przekładają się na spore oszczędności. Jeśli na przykład musimy naładować laptopa, nie zaczynajmy tego robić tuż przed snem, tylko zróbmy kilka godzin wcześniej. Jeśli zrobimy to przed snem, będzie się ładował całą noc, zupełnie niepotrzebnie. Jeśli zrobimy to wcześniej, na naładowanie laptopa zużyjemy tylko tyle prądu, ile naprawdę potrzeba.

light-bulb-984551_960_720

Powinniśmy też pamiętać, żeby wychodząc  z pokoju czy kuchni, gasić światło…

– I tak i nie. Jeśli wychodzimy na dłuższy czas, to oczywiście, że powinniśmy to zrobić. Ale jeśli tylko na chwilę? Są żarówki, które – gdy ciągle włącza się i wyłącza światło – to nie dość, że zużywają więcej energii, to jeszcze szybciej trzeba je wymieniać. Kupując żarówki, najlepiej dopytajmy o to.

Kolejna sprawa: ogrzewanie

– To bardzo ważna sprawa. Przede wszystkim, dom powinien być dobrze ocieplony. Są urządzenia, które pomagają znaleźć newralgiczne miejsca w domu, takie przez które „ucieka” ciepło. Zapytajmy fachowca, na które miejsca powinniśmy szczególnie zwrócić uwagę.

Ogrzewam dom drewnem. Najwięcej zanieczyszczeń idzie w powietrze w momencie rozpalania pieca czy kominka. Nauczyłem się techniki rozpalania od góry, przy której o 20-30 proc. mniej zanieczyszczeń dostaje się do powietrza. Myślę jednak o zmianie ogrzewania na gazowe. To nie tylko ze względu na ekologię, ale także wygodę. Jestem coraz straszy i coraz trudniej nosić mi drewno do kominka.

Świetnie byłoby, gdyby w Polsce zaczęły powstawać małe, ale nowoczesne elektrociepłownie, w których można byłoby wykorzystywać takie paliwo, jak choćby słoma, do których mogliby się podłączać mieszkańcy.

I jeszcze jedna ważna sprawa: racjonalne korzystanie z ogrzewania. Startowaliśmy kiedyś w konkursie europejskim, w którym pierwsze miejsca zajęła idea belgijska, którą w skrócie można nazwać: „przynieś ze sobą sweter lub bluzę do szkoły”. Chodziło o to, żeby uczniowie nie przychodzili do szkół w bluzkach z krótki rękawem, dzięki czemu można byłoby obniżyć temperaturę o 2 stopnie Celsjusza i bardzo dużo zaoszczędzić.

Nie masz w domu lodówki, więc marnujesz mniej jedzenia, bo nie kupujesz nic na zapas. Pewno nie wszyscy byliby gotowi, żeby pójść w twoje ślady. Ale co każdy z nas może zrobić?

– Wiem, że powiedziano na ten temat już chyba wszystko, ale planujemy zakupy, zapisujemy, czego potrzebujemy, na kartce. Najlepiej zróbmy to z całą rodziną, niech każdy powie, co lubi. Zwracajmy uwagę na to, jakich ilości potrzebujemy. Jeśli chcemy np. zrobić placki ziemniaczane dla dwóch osób, nie kupujmy 5 kilogramów ziemniaków. Zdaję sobie sprawę, że takie planowanie może być trudne w sytuacji, gdy robimy imprezę, bo nigdy nie wiadomo, ile zjedzą goście.

Unikajmy też kupowania produktów w dużych opakowaniach. Mamy to do siebie, że nie lubimy jeść czegoś przez kilka dni z rzędu. Jeśli nie zjemy czegoś w ciągu jednego, dwóch dni, resztę prawie na pewno wyrzucimy.

 

Jacek Bożek jest założycielem i prezesem Klubu Gaja. Z zawodu społeczny innowator, jest ekspertem w dziedzinie działań społecznych w obszarze ochrony środowiska i zwierząt. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za budowanie społeczeństwa obywatelskiego (2011).

Related Post

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Żyję
Czy zdrowe życie faktycznie jest zdrowe?
Żyję
Charakterystyczne samochody
Żyję
Wschodnie rozkosze podniebienia