Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Język migowy – inny niż wszystkie – FiGeneration
Doświadczam

Język migowy – inny niż wszystkie


Pewnie zdarzyło się Wam spotkać ich w autobusie, sklepie albo na ulicy. Choć z pochodzenia są Polakami, nie mamy pojęcia o temacie ich konwersacji, kiedy rozmawiają ze sobą tuż obok nas. Ich dłonie sprawnie wykonują błyskawiczne ruchy, których znaczenia na ogół trudno się domyślić, tak jak trudno odgadnąć znaczenie słów w nieznanej nam, obcej mowie. Język migowy, bo o nim oczywiście mowa, niełatwo jednak porównać do jakiegokolwiek języka mówionego świata.

Czy istnieje jeden ogólnoświatowy język migowy?

Na to pytanie trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Wprawdzie istnieje swoiste migowe esperanto – język gestuno, ale jest on używany na bardzo niewielką skalę (w oficjalnych międzynarodowych kontaktach niesłyszących, na kongresach czy zawodach sportowych osób o upośledzonym słuchu). Na co dzień głuchoniemi na całym świecie porozumiewają się około 200-300 odmiennymi językami migowymi, których obszary stosowania nie zawsze pokrywają się z granicami państw i języków mówionych.

Ich dokładną liczbę trudno określić, ponieważ wciąż powstają nowe języki migowe, a w niektórych krajach (np. w Tanzanii) każda szkoła dla głuchoniemych posługuje się odmiennym językiem. Ponadto nawet w obrębie jednego języka, np. Polskiego Języka Migowego (PJM), istnieją lokalne odmiany różniące się nieco znakami i sposobami ich używania – na podobieństwo gwar i dialektów w językach mówionych. Wreszcie praktycznie ten sam język migowy może funkcjonować pod więcej niż jedną nazwą (serbski i chorwacki, indyjski i pakistański).

Ogólnie języki migowe nie są w żaden bezpośredni sposób powiązane z językami mówionymi krajów, w których są używane. Przykładowo, w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Australii, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii, choć mówi się po angielsku, to Amerykańskim Językiem Migowym (który wywodzi się z Francuskiego Języka Migowego) posługują się niesłyszący w USA i Kanadzie, a każdy z pozostałych wymienionych krajów ma własną wersję języka migowego. Podobnie języki migowe w Hiszpanii i Meksyku są odmienne, a głuchoniememu z Boliwii łatwiej będzie porozumieć się z głuchoniemym ze Stanów Zjednoczonych niż z innych krajów hiszpańskojęzycznych.

Wspólną cechą wszystkich języków migowych jest obrazowość znaków odpowiadających konkretnym pojęciom. Mają one naśladować i odzwierciedlać opisywane pojęcia, co sprawia, że cały szereg znaków wygląda bardzo podobnie w wielu językach migowych (np. słowa: jeść, telefon, pieniądze). Dzięki tym analogiom niesłyszący z różnych regionów świata mają, mimo istniejących różnic, dużo większą szansę na porozumienie niż osoby słyszące należące do różnych grup językowych.

Ile osób w Polsce używa języka migowego?

Osób, którym uszkodzenie słuchu utrudnia codzienne funkcjonowanie, jest w Polsce ponad milion. Większość z nich to osoby niedosłyszące, którym aparaty słuchowe i inne urządzenia umożliwiają w miarę normalne porozumiewanie się za pomocą języka mówionego. Dla około 50 tysięcy Polaków, którzy nie słyszą od urodzenia lub wczesnego dzieciństwa, PJM jest językiem ojczystym. Oznacza to jednocześnie, że polszczyzna jest dla nich de facto językiem obcym. Dzieci niesłyszące uczą się w szkole mówić po polsku i odczytywać mowę z układu ust, ale sprawia im to nieraz niemałe trudności.

Posługiwanie się jednym językiem powoduje, że podobnie jak mniejszości narodowe w obcym kraju „migający” głuchoniemi czują silną więź środowiskową. Od innych mniejszości etnicznych różnią się jednak tym, że o ile żyjący u nas Niemcy czy Ukraińcy z czasem opanowują (lepiej lub gorzej) język polski jako język większości obywateli kraju, w którym żyją, o tyle dla wielu niesłyszących język migowy pozostaje przez całe życie głównym środkiem porozumiewania się z otoczeniem.

Historia i cechy języków migowych

Choć o niesłyszących osobach wykorzystujących gesty do porozumiewania się wspominał już w starożytności Platon, to o rozpoczęciu rozwoju ujednoliconych form tego typu komunikacji możemy mówić dopiero od XVI w. Wówczas to w zamożnym hiszpańskim rodzie de Velasco na świat zaczęły przychodzić niesłyszące dzieci, a ponieważ niemożliwe było przejęcie rodowego majątku bez wyrażenia woli, konieczna była odpowiednia edukacja dla osób pozbawionych słuchu.

Prawdziwy przełom dokonał się wraz z początkiem powstawania szkół dla niesłyszących w XVIII-XIX w. Wiązało się to z tworzeniem zrzeszonych grup osób o upośledzonym słuchu, co pozwoliło na opracowanie dedykowanego im, określonego i ujednoliconego systemu komunikacji, który miał trwały charakter i był przekazywany z pokolenia na pokolenie. W Polsce pierwsza taka szkoła powstała w Warszawie w 1817 r. i od tej daty liczy się historię kształtowania się PJM.

Każdy język migowy ma fundamentalne elementy: słownictwo i system gramatyczny. Na zasób „słów” migowych składają się znaki ideograficzne, zwane migami, czasem oznaczające także krótkie zwroty. Stanowią one podstawę komunikacji, a ich liczba waha się od około 5 do 15 tysięcy dla poszczególnych języków. Uzupełnienie stanowią tzw. znaki daktylograficzne: alfabet palcowy, znaki przyporządkowane znakom interpunkcyjnym, liczebnikom głównym i porządkowym czy ułamkom.

Choć alfabety palcowe stanowią obecnie integralną część języków migowych, tak naprawdę znacznie bliżej im do języków dźwiękowych; nie da się przecież rozczłonkować na litery czy sylaby ideograficznych znaków migowych. Alfabety palcowe mają także wpływ na powstawanie nowych znaków migowych: często wykorzystuje się w nich układ palców charakterystyczny dla litery rozpoczynającej dany wyraz (np. kto, każdy, my, co).

Gramatyka języka migowego opiera się w głównej mierze na kolejności wyrazów. Ponieważ znaki migowe nie mają akcentu ani odmiany przez osoby i przypadki, trzeba je uzyskiwać innym sposobem – właśnie pozycją poszczególnych wyrazów w zdaniu (podobnie jest zresztą w niektórych mowach afrykańskich czy tybetańskich). Kolejność wyrazów w zdaniu jest odmienna w różnych językach migowych, tak jak odmienna jest w językach fonicznych.

Z kolei właściwością, która mocno różni języki migowe od porozumiewania się za pomocą głosu, jest możliwość równoczesnego nadawania kilku sygnałów (np. niezależnie lewa dłoń, prawa dłoń, wyraz twarzy). Taka konstrukcja sprawia, że języka migowego nie da tłumaczyć się na język foniczny słowo po słowie, podobnie zresztą jest w przypadku tłumaczenia polskiego na dowolny język obcy. Na marginesie, takie trzymanie się kolejności słów w przekładzie z języka obcego jest często popełnianym błędem przez osoby rozpoczynające naukę obcej mowy.

Ciekawą cechą języków migowych jest także organizacja przestrzenna wypowiedzi, na którą składają się mimika, postawa, odchylenia i ruchy ciała oraz gesty niebędące znakami migowymi. Odgrywają one bardzo istotną rolę w języku migowym i pozwalają precyzyjnie opisywać rzeczywistość przy użyciu mniejszej liczby migów, niż wyniosłaby liczba słów w analogicznej wypowiedzi w języku mówionym. W celu stworzenia przekazu w języku migowym wykorzystuje się również kontakt wzrokowy, kierunek wzroku czy pauzy.

Choć dla osoby nieznającej PJM może to wyglądać jak zaimprowizowana pantomima, w rzeczywistości elementy mowy ciała stanowią nieodłączną część języków miganych. Wszystko to łącznie nie tylko pomaga wyrażać myśli i stany emocjonalne, ale też zastępuje intonację, która podobnie jak w języku mówionym może w dużym stopniu zmienić sens wypowiedzi. I choć osobom słyszącym może być trudno to sobie wyobrazić, języki migowe umożliwiają dialog praktycznie na każdy temat: od przyziemnych i konkretnych, aż po zagadnienia o wysokim stopniu abstrakcji.

[su_youtube url=”http://youtu.be/lxD5XHDZzV8″]http://youtube.com/v/M7FIvfx5J10[/su_youtube]

Nauka języka migowego przez dzieci

Polski język migowy jest językiem naturalnym. Oznacza to, że jest podstawowym sposobem komunikacji dziecka urodzonego w Polsce z jego niesłyszącymi rodzicami. Maluchy mające kontakt z miganiem przyswoją sobie tę formę komunikacji niezależnie od tego, czy same mają sprawny słuch. Co ciekawe, niemowlęta szybciej opanowują ruchy manualne niż sprawne posługiwanie się aparatem mowy i niejednokrotnie wcześniej zaczynają „mówić” znakami niż ich słyszący rówieśnicy, będący dopiero na etapie rozkosznego gaworzenia i składania poszczególnych głosek.

Dlaczego głusi są głuchoniemi?

Na pierwszy rzut oka może wydawać się to nieco nielogiczne, ponieważ uszkodzenie słuchu nie oznacza automatycznie, że również aparat mowy jest niesprawny. Mimo długotrwałych i intensywnych ćwiczeń logopedycznych, mających na celu naukę kształtowania mowy, niewiele osób niesłyszących od urodzenia lub wczesnego dzieciństwa pokonuje barierę językową i opanowuje czynnie język foniczny. Bez zdolności słyszenia ich mózg nie jest w stanie dokonać odpowiednich poprawek w trakcie używania języka, podniebienia i strun głosowych, dlatego nawet jeśli niesłyszący mówią, robią to w charakterystyczny, „kanciasty” sposób. Czynność mówienia dla osoby głuchej można porównać do malowania obrazu z zamkniętymi oczami.

Oczywiście inaczej wygląda sprawa w przypadku osób, które słuch utraciły w późniejszym wieku i zdążyły opanować język mówiony. Ich aparat mowy nauczony jest generować odpowiednie dźwięki, choć z pewnością mówienie bez słyszenia swojej wypowiedzi może powodować dyskomfort i trudność choćby z dostosowaniem poziomu głośności (tak jak osoby z słuchawkami na uszach mówią na ogół zdecydowanie za głośno).

Czytanie z ust

Czytanie z układu ruchu warg rzadko (jeśli nie nigdy) wygląda jak w przypadku postaci bohatera amerykańskiej komedii „Nic nie widziałem, nic nie słyszałem”. Choć oczywiście jest ono możliwe, to niesłyszący raczej nie potrafią robić tego z taką łatwością i niezawodnością. Proces ten wymaga ogromnego skupienia, które niełatwo utrzymać dłużej niż kilka-kilkanaście minut. Po tym czasie koncentrowanie się na stale zmieniającym się układzie ust jest niezwykle trudne i męczące.

Z wizualnym odczytywaniem mowy wiąże się szereg trudności. Gdy patrzy się na usta, nie da się zobaczyć spółgłosek krtaniowych (powstające w krtani), podobnie niewidoczne są ruchy samego języka. Głoski dźwięczne i bezdźwięczne (np. „p” i „b”; „s” i „z”) powstają przy praktycznie nierozróżnialnym układzie warg, podobnie jak głoski nosowe („m” wygląda bardzo podobnie do „b”). Przykładowo, w przypadku języka angielskiego jedynie ok. 30-40% dźwięków da się rozpoznać na podstawie samej obserwacji układu ust. W związku z tym osoba niesłysząca musi w ogromnej mierze polegać na kontekście wypowiedzi i na jego podstawie wnioskować, co jej rozmówca najprawdopodobniej powiedział.

Bardzo trudne jest również czytanie z ust w większej grupie; przy braku wskazówek dźwiękowych zasadniczym wyzwaniem jest zwracanie wzroku w kierunku osoby, która akurat zabrała głos (nie mówiąc już o przypadku, kiedy kilka osób mówi naraz). Nauka tej umiejętności łatwiej przychodzi przy tym osobom, które miały styczność z językiem mówionym i stopniowo tracą słuch, niż tym, które są głuche od urodzenia. Jako ciekawostkę można dodać, że obserwowanie ruchu ust odgrywa bardzo istotną rolę w nauce dźwiękowej mowy przez słyszące niemowlęta.

System językowo-migowy

Warto wiedzieć, że obok PJM w Polsce funkcjonuje także tzw. System Językowo-Migowy (SJM), sztuczny twór stworzony w latach 60. ubiegłego wieku. W przeciwieństwie do PJM nie stanowi on języka naturalnego – jest to swoista migowa „nakładka” na normalny mówiony język polski, mająca za zadanie ułatwić odczytanie wypowiedzi przez osoby niesłyszące. SJM stanowi zatem miganą wersję języka mówionego; każde wypowiadane słowo jest synchronicznie przekazywane również za pomocą odpowiednego znaku, co sprawia, że niesłyszący łatwiej odczytuje wypowiedź z obserwacji ust mówiącego.
SJM jest powszechnie wykorzystywany na przykład w tłumaczeniach telewizyjnych czy w nauczaniu głuchych dzieci. Z oczywistych względów jest on dużo łatwiejszy do opanowania dla osób słyszących niż „pełny” język migowy, wystarczy bowiem nauczyć się znaków i stosować je zgodnie z gramatyką języka polskiego. Mimo szeregu niedoskonałości tego systemu trudno odmówić mu roli, jaką jego upowszechnienie odegrało w ułatwieniu komunikacji osób słyszących i głuchoniemych.

Czy język migowy da się zapisać?

Nie istnieje jeden oficjalny i ogólne przyjęty sposób zapisu języków migowych. Wiele osób, które się nimi posługują, nie widzi zresztą takiej potrzeby. Znaleźli się jednak śmiałkowie tacy jak William Stokoe czy Valerie Sutton, którzy podejmowali bardzo ciekawe próby stworzenia systemu zapisu znaków migowych (zainteresowanym polecam wygooglować).
W jakim języku myślą osoby głuchonieme?

Choć możemy sobie tego nie uświadamiać, sposób, w jaki myślą osoby słyszące, jest w istocie bardzo bliski językowi mówionemu. Nie bez kozery mówi się o „głosie wewnętrznym”, a nasze myśli „brzmią” jak wypowiadane zdania.
Inaczej niż w przypadku osób niewidomych brak sprawnego słuchu od urodzenia ma ogromny wpływ nie tylko na sposób komunikacji, ale też na sposób formułowania myśli. I tak większość niesłyszących myśli w języku migowym, a w ich głowach wizualizują się znaki o odpowiednim znaczeniu. Postaci przewijające się w snach niesłyszących również używają języka migowego, a nie fonicznego, zaś analogią do mówienia przez sen jest nic innego jak miganie przy użyciu rąk.
Jeśli głuche dziecko nie zostanie odpowiednio wcześnie zdiagnozowane i nie rozpocznie nauki migania, będzie mu brakowało odpowiedniego „narzędzia” w postaci języka do procesu myślenia, co w efekcie może prowadzić do swoistego mentalnego inwalidztwa. Badania pokazują również, że głuchym, których niegdyś zwykło się zmuszać do komunikowania się wyłącznie językiem mówionym, dużo trudniej było wykształcić swój „wewnętrzny głos” i swobodnie przeprowadzać proces myślowy.

[su_youtube url=”http://youtu.be/Eeyf7Z-q1nk”]http://youtube.com/v/M7FIvfx5J10[/su_youtube]

Kilka ciekawostek na koniec

Jedyną osobą niesłyszącą, której Amerykańska Akademia Filmowa przyznała Oscara za rolę pierwszoplanową, jest amerykańska aktora Marlee Matlin. Wyróżniono ją w 1986 r. za rolę w filmie „Dzieci gorszego Boga”.
Kilkadziesiąt plemion Indian zamieszkujących Wielkie Równiny Ameryki Północnej używało specjalnego języka migowego do wzajemnego porozumiewania się oraz przy okazji polowań. W 1885 r. język ten opisał kapitan armii amerykańskiej William P. Clark. Do dziś jest to jedyne na świecie znane i opisane zjawisko powszechnego posługiwania się językiem migowym przez osoby o nieupośledzonym słuchu.

Małżeństwo psychologów, Allen i Beatrice Gardner, podjęło się próby nauczenia Amerykańskiego Języka Migowego szympansicy o wdzięcznym imieniu Washoe. Po kilku latach nie tylko rozumiała ona kilkaset znaków migowych, ale też potrafiła się nimi posługiwać. Co więcej, część z nich przekazała swojemu potomstwu. Podobne eksperymenty były w późniejszym czasie przeprowadzane na innych gatunkach małp, choć rezultaty nie były już aż tak spektakularne.

Nie tak dawno Internet obiegła historia Leslie Grange, tłumaczki języka migowego pracującej w stacji telewizyjnej BBC, która z nudów miała rzekomo konfabulować przy przekładaniu wiadomości dla osób niesłyszących. Zgodnie z opowieścią sprawa miała się wydać dopiero wtedy, kiedy tłumaczka opowiedziała o ataku radioaktywnych zombie po wydarzeniach w japońskiej Fukushimie. Choć całość okazała się żartem i internetowym viralem, ta część opowieści nie dotarła już do wielu internautów, a pani Leslie, choć zmyślona, zyskała sobie całe rzesze fanów (i antyfanów) na całym świecie.

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Doświadczam
5 sposobów na aktywnego Sylwestra
Doświadczam
Gdy widzę słodycze…
Doświadczam
Kulinarni celebryci